Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Przepisy dotyczące psów oraz informacje o psach ukazujące się w szeroko rozumianych mediach.

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 25 lut 2013, o 13:07

Tego kto to wymyślił i tych co takie przepisy zatwierdzili to...
Nasi Dziadkowie nie po to walczyli o Polskę żeby dzisiaj taki jeden z drugim społeczeństwo ogłupiało :(.
Ten kto chce dobrze jest zły, a ten naprawdę który jest zły jest bezkarny. Chore!
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 25 lut 2013, o 13:47

Szkolnictwo schodzi na psy. Przepraszam za to stwierdzenie nauczycieli i czworonogów, ale tak się mówi. Chciano dobrze, a wyszło jak wyszło - jak zawsze.

Kto przy zdrowych zmysłach zabiera trawę do szkoły?! Ewidentnie widać, że ona chciała zaszpanować przez koleżankami... i właśnie dla mnie z takim gó...arstwem trzeba walczyć-bo jak ktoś pali w domu, ukrywa to, nie pokazuje postronnym jakie to "modne i fajne" to niech sobie pali ale małolata ewidentnie chciała przykozaczyć
To jeden z komentarzy. Wniosek: walczmy ze szpanem, nie ze ćpaniem. Ćpanie jest ok. Komentator kiedyś będzie rodzicem, albo już jest i jego dzieci mogą "legalnie" jarać zioło w domu :negatyw:

Forumowa młodzieży, a co Wy o tym sądzicie? Prochy, przemoc, alkohol, ciąże nastolatek? Czy taki jest obraz współczesnej szkoły? Dlaczego uczniowie z własnej inicjatywy nie walczą z patologią? Czy wszyscy są tak zastraszeni i słabi psychicznie? Czy dorośli tak bardzo zapatrzeni są w siebie? Przecież w szkole i wśród rodziców zawsze znajdzie się jakiś Don Kichot, który wygra z wiatrakami!
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez ion » 26 lut 2013, o 15:04

O tym, czy palenie marychy to ćpanie mówiono już długo i dużo. Niektórzy mówią, że jest mniej szkodliwa niż papierosy (i są na to badania), niektórzy, że to wstęp do twardych narkotyków (na to też są badania).

Według mnie, jak ktoś chce, niech ma dostęp do tego, co chce - byle nie krzywdził innych. Część narkotyków jest w tej chwili dostępna (wydaje się z zalecenia lekarza) - jako leki na receptę - mefedron, morfina, pochodne opiatów (czyli pochodne opium) można kupić bez recety jako Stoperan, czy cokolwiek innego na biegunkę. Heroinę zrobić jest dziecinnie prosto, a wychodować tytoń (czyli uzyskać nikotynę) czy konopie (czyli marihuanę, a konkretnie składniki zawierające THC) jeszcze prościej.

Ale z jednym się nie zgadzam - szkoła nie schodzi na psy, koty, czy jaszczurki. Przez całą swoją edukację, która się skończyła parę lat temu miałem obraz całego szkolnictwa. I tak jak w życiu - część paliła papierosy i piła piwo już w podstawówce (nieduża, ale jednak), część dołączyła w gimnazjum, a część w liceum.
Jednak do tej pory, np w moim liceum, nie ma miejsca na alkohol czy papierosy na terenie szkoły. Za to grozi albo karne przeniesienie do innej klasy, albo relegowanie z liceum. I tam o dziwo nigdy nie było problemu z utrzymaniem dyscypliny. Tak samo zresztą w gimnazjum i podstawówce. Wiadomo, byli nauczyciele, którzy nie umieli wzbudzić respektu (nie strachu, tylko respektu) i w stosunku do nich niektórzy sobie pozwalali na wiele. Ale wystarczyło okazać sprzeciw - słowny - i już było ok.

Więc może to nie wina chuliganów czy złych uczniów/gimnazjalistów/licealistów/studentów, a osób, które wychodzą z fabryk nauczycieli, potocznie nazywanych Wydziałami Pedagogicznymi?

A wracając do dyskusji o ćpunach:
Substancje odurzające istnieją w ludzkim życiu od zawsze. I są to: alkohol i produkty pochodne, narkotyki, substancje psychoaktywne, tzw. dopalacze, wyciągi z roślin i ziół i tak dalej i tak dalej. Cały sekret tkwi w umiarze ich używania.
No bo czym się różni alkoholik bijący żonę od ćpuna kradnącego kasę na heroinę?
Czym się różni człowiek pijący wódkę w barze od palącego jointa?
Czym człowiek palący papierosa od tego, który wącha klej?
Wszyscy używają używek.

Tak samo na układ nerwowy działa paracetamol i marihuana, kieliszek wódki i papieros. Pamiętajcie o tym, zanim wydacie wyroki na ludzi.

PS. Żeby nie było: Nie paliłem i nie palę, pierwsze piwo wypiłem jak skończyłem 18 rok życia, nie próbowałem nigdy żadnych narkotyków, alkohol - może piwo 1x na tydzień i to tylko dobre.
Ostatnio edytowano 26 lut 2013, o 16:45 przez ion, łącznie edytowano 1 raz
Pies to nie: człowiek, zabawka, dziecko, milusiński, maskotka.
Pies to żywe stworzenie.
Pies to po prostu, tylko i wyłącznie, bez wyjątku PIES !
ion
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Wirus
Imię: Michał
Wiek: 30
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 3
Dołączył(a): 14 kwi 2012, o 17:59

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 26 lut 2013, o 16:12

Przeczytałam sobie Wasze wszystkie wypowiedzi i każde z Was ma rację.
Ilu ludzi, tyle zdań. Chciałam i ja do tego dorzucić swoje trzy grosze.
Jako uczennica podstawówki nie bratałam się z moją klasą z przyczyn różnych, których tu wymieniać w tej chwili nie będę, nie bratałam się z nimi jeszcze z jednej przyczyny: alkoholu. Dla mnie, małolaty, obrzydliwe i dziwne było zachwycanie się napojem alkoholowym, sprzedawanym powszechnie, jakim był kruszon. Pamiętam opowieści jak to trzynastolatkowie(!) na szkolnych biwakach upijali się w sztok. Nie myślcie sobie,że przebywałam w jakiejś patologicznej szkole, bo tak nie było. Z tym upijaniem w sztok, to może przesadziłam, niemniej problem był. Nauczyciele reagowali jak mogli, aż zostało powiedziane wprost,że nie będzie żadnych wyjazdów z tego właśnie powodu i nie było.
Tak samo istniało popalanie po kątach, czy seks małoletnich, tyle,że mocno w ukryciu. Dostęp do "zioła" nie był taki łatwy,ale za to dostęp do butaprenu-owszem. Kilka osób z mojego osiedla przez klej wącha kwiatki od dołu.
W liceum tak samo: biwaczek- popijaczek, wycieczka-pijaneczka, do tego coś ekstra(modne były syropki uspokajające)- też nie brałam w tym udziału, bo mnie to nie kręciło. Wolałam z dobraną paczką zagrać w bilarda przy dosłownie jednym piwku. Nie mówię,że byłam i jestem święta.
Wychowałam się praktycznie sama i tylko mocne podstawy, jakie zdążyli wpoić mi rodzice uchroniły mnie przed robieniem głupich rzeczy, choć aniołem nie byłam.
Teraz patrzę na to z perspektywy rodzica i co widzę? Otóż, tak jak zostało powiedziane: rodzice gonią za kasą, nie wychowują dzieci, oczekują tego od szkoły. Szkoła jest od uczenia, nie od wychowywania. Muszę przyznać,że absolutna nietykalność uczniów to bzdura. Czasem takiemu delikwentowi należało utrzeć by uszu, to nie zaszkodziło by w niczym.
Ze swoim nastolatkiem staramy się dużo rozmawiać, tłumaczyć. Wiem,że popełni różne głupstwa, ale z mojej strony to nie będzie porażka, bo tłumaczyłam zamiast zabraniać.
Tak, jak bodaj Basia-Szpak nie zawahała bym się podać swojego dzieciaka na policję, jeżeli to miało by być kluczem do uratowania mu życia i zdrowia.
Nie możemy zabronić dzieciakom- nastolatkom alkoholu, seksu, narkotyków, bo jak będą chciały, to i tak spróbują.
Mój syn spróbował przy mnie papierochów, czy alkoholu i nie dlatego, że jesteśmy patologiczną rodziną,ale dlatego,że mamy do siebie zaufanie. Wie,że tak jest lepiej, a że przy okazji stwierdził,że to paskudztwo- jestem wygrana. Śmiało mówi kolegom: tak, próbowałem, nic to fajnego nie jest.
Wracając do szkoły: rodzice zbyt wiele wymagają od nauczycieli i widzę to na przykładzie własnego dzieciaka i jego klasy. Niektórzy oczekują,że szkoła to ośrodek tresury psów- przepraszam za określenie.
Pomijając różne złe rzeczy, które w szkołach się dzieją, my naszą musimy pochwalić. Każda przemoc jest mocno piętnowana, obiekt jest monitorowany, są dyżury nauczycielskie, generalnie szkoła ma certyfikat przyjaznej i bezpiecznej uczniowi i się z tego wywiązuje. Część kadry, to nauczyciele, którzy uczyli mnie,więc wiem,że mój syn jest w dobrych rękach.
Podsumowując: kochani, wychowujmy nasze dzieci, nauczyciele są jak drogowskazy-mają pokazać którędy iść, a nie jak. Nie zwalajmy wszystkiego na złą oświatę, żaden system nie jest doskonały.
Solidne podstawy wyniesione z domu, to podstawa. Uczono mnie tego i tego samego uczę mojego syna. Mam nadzieje,że w przyszłości będzie mądrym dorosłym, który odpowiednio wychowa swoje dzieci.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 26 lut 2013, o 16:43

Zgadzam się z tym, że trzeba zrobić porządek z dilerami itp, ale na ogól obrywają ludzie, którzy mają niewielkie ilości na własny użytek. Nie porównujmy ich od razu do ćpunów i degeneratów. Jak ktoś ma skłonności do nałogów to ich przed nim nie uchronimy - jak nie narkotyki to coś legalnego sobie znajdzie. Ani szkoła, ani rodzice nie uchronią dziecka przed światem. W mojej podstawówce na wyjazdach 99% klasy upijała się pod okiem nauczycieli i to nie były dzieciaki z patologicznych rodzin, ale z tzw dobrych.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 27 lut 2013, o 10:24

ion napisał(a):Więc może to nie wina chuliganów czy złych uczniów/gimnazjalistów/licealistów/studentów, a osób, które wychodzą z fabryk nauczycieli, potocznie nazywanych Wydziałami Pedagogicznymi?


Jak w każdym zawodzie, tak i w zawodzie nauczyciela zdarzają się osoby, które nigdy nie powinny w nim pracować. Mówienie jednak, że wszystkiemu winni są nauczyciele i szkoła jest zdecydowanym nadużyciem.
Nie wiem Michał, które wrocławskie liceum kończyłeś, ale zapewniam Cię, że nawet w tych najlepszych problemy z narkotykami, alkoholem i ogólnie zachowaniem młodzieży, są, były i będą, tak długo, jak długo nie zmienią się przepisy i nauczyciel nie będzie prawnie "ubezwłasnowolniony" wobec uczniów.
Mam kontakt z nauczycielami z XIV, III, II czy XII Liceum we Wrocławiu i mimo, że są to szkoły brylujące w rankingach, jeśli chodzi o zachowanie uczniów i problemy z narkotykami czy alkoholem wcale nie jest tam specjalnie lepiej niż w innych szkołach.
Żyjemy w czasach upadku autorytetów oraz deficytu jednoznacznych wzorców etycznych i moralnych, cierpi na tym również szkoła i nauczyciele. Dodatkowym problemem jest świadome, (bądź nie) podkopywanie autorytetu nauczyciela przez rodziców (poprzez zachowania o których wspomniałem w poprzednich postach) które młodzież widzi i powiela.

Jeśli chodzi o narkotyki zaś, to nie będę zgrywał świętoszka. Swego czasu eksperymentowałem i to ostro, mimo to udało mi się "wyjść na ludzi". Każdego jednak będę ze wszystkich sił odżegnywał od pójścia moją drogą - mam pełną świadomość, że miałem więcej szczęścia niż rozumu.
Uważam jednak, że najwyższy czas skończyć z hipokryzją i "zamiataniem sprawy pod dywan". Skoro legalny i ogólnie dostępny jest alkohol, legalne i ogólnie dostępne są papierosy, absolutnie nie rozumiem, dlaczego młody człowiek ma być ciągany po sądach i prokuraturach za 1 czy 2 gramy marihuany.
reinevan
Losowy avatar

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 27 lut 2013, o 11:30

Czy mamy tu prawnika? Ponoć byla propozycja, aby emerytowane psy policyjne odwiedzaly szkoły w poszukiwaniu narkotyków. Ponoć prawo na to nie pozwala.
Bo naruszyłoby się właśnie prawa uczniowskie.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 27 lut 2013, o 12:14

ion napisał(a):Według mnie, jak ktoś chce, niech ma dostęp do tego, co chce - byle nie krzywdził innych.


Zawsze, ale to zawsze osoba stosująca używki krzywdzi nie tylko siebie, ale i innych. W różny sposób.

W przypadku nieleczonych uzależnień - a narkotyki uzależniają BEZWZGLĘDNIE I SZYBKO (tym się różnią od na przykład alkoholu) - każde kończy się śmiercią. Prędzej czy później. A wcześniej jest jeszcze degeneracja fizyczna, psychiczna, umysłowa i społeczna.
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 27 lut 2013, o 12:38

Ludziom, którzy nie mieli styczności z narkotykami, albo mieli ją w wersji hard core (chyba każdy zna choć jedną osobę, której ćpanie zniszczyło zdrowie lub nawet życie) często popadają w skrajności. Znałam sporo osób palących marychę, na pewno nie można jej porównać choćby do alkoholu. Nie jest prawdą, że to prowadzi zaraz do tzw twardych narkotyków - może, ale nie musi. Tak samo jak jedno piwo nie musi się skończyć alkoholizmem. Nie znam nikogo komu życie zniszczyłoby palenie marihuany, za to alkoholików na ulicach pełno. Czy jeśli u nieletniego znajdziemy puszkę piwa też zrobimy dochodzenie, zaniesiemy na policję, bo przecież ktoś mu to piwo sprzedał, a nie powinien? Wątpię.
Nie lepiej pogadać z dzieckiem zanim wpadniemy w histerię? Mama kumpla (nauczycielka żeby było śmiesznie) powiedziała mu gdy był nastolatkiem, że ma nie palić trawy bez niej :) Kolega ćpunem nie został. :)
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 27 lut 2013, o 12:48

MarzenaG napisał(a):W przypadku nieleczonych uzależnień - a narkotyki uzależniają BEZWZGLĘDNIE I SZYBKO (tym się różnią od na przykład alkoholu)


Nie jest to do końca prawda, według wielu naukowców THC (aktywny składnik marihuany) uzależnia zdecydowanie słabiej i zdecydowanie wolniej niż alkohol i nikotyna.
Jest też grupa naukowców, którzy twierdzą, że THC nie uzależnia wcale, swoje wnioski opierają na wynikach badań klinicznych, w których nie stwierdzono występowania zespołu abstynencyjnego (syndromu odstawienia) u osób, które nawet przez wiele lat regularnie przyjmowały THC.
W tym samym czasie próbie poddawano osoby rzucające papierosy. Zespół abstynencyjny wystąpił u wszystkich.
reinevan
Losowy avatar

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post