Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Przepisy dotyczące psów oraz informacje o psach ukazujące się w szeroko rozumianych mediach.

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 28 lut 2013, o 15:46

Ion, czy Ty naprawdę nie boisz się chodzić nocami po ciemnych uliczkach? Tolerancja - na pewno "Oni" nic Ci nie zrobią bo tolerujesz że zajarają Twoim kosztem.
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 28 lut 2013, o 15:50

Heroina jest narkotykiem silnie uzależniającym, więc nie porównywałbym do czegokolwiek. Zdarza się, że ktoś bierze okazyjnie, ale na pewno nie jest to coś co można rzucić z dnia na dzień.
Marihuanę za to trudno porównać choćby do alkoholu - po maryśce nikt nie wymiotuje, nie traci kontroli nad sobą jest po prostu w dobrym nastroju. Ponoć gdzieniegdzie zaleca się ja jako lek na depresję i przegięciem jest dla mnie to, że za samo posiadanie niewielkiej ilości można teraz iść siedzieć. Policja powinna się zając prawdziwymi dilerami sprzedającymi chemiczne badziewie, a nie tropić dzieciaka, który raz sobie zapalił. To jest dla mnie paranoja.

Szpak - nikt nie mówi, że jesteś złą matką, starałaś się chronić dziecko jak umiałaś. Ludzie, którzy nie mieli do czynienia z narkotykami często tak reagują, bo kojarzy im się to zaraz z ćpunami kopiącymi sobie grób. Moja mama pewnie zareagowałby podobnie, bo nie miała nigdy z niczym takim do czynienia, a - jak wcześniej pisałam - wielu jej rówieśników wykończył kompot i bałaby się pewnie, że mnie to spotka. Jednak nikomu nie polecam sięganie od razu po tak drastyczne środki, bo gdyby mama mi coś takie zrobiła mogłoby to się naprawdę źle skończyć.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 28 lut 2013, o 17:19

Czytam i codziennie dochodzę do nowych wniosków. Na dziś:
- może narkotyki nie są takie złe, ale zakazany owoc najlepiej smakuje, więc łatwo przesadzić
- rodzice są od tego, żeby dziecko przestrzegać, ale ono któregoś dnia opuszcza dom i co wtedy - najgorzej wychowywać "pod kloszem"
- wydaje mi się większość rodziców stara się uchronić swoje dzieci przed jakimikolwiek używkami
- swobodny dostęp do alkoholu i papierosów nie sprawił, że wszyscy (tudzież większość) ludzie to alkoholicy i palacze
- internet/komputer to też "samo zło" i uzależnia :roftl:
- jak moje najmłodsze dziecko przyniesie narkotyki do domu, to go osobiście odstawię na policję :-P
- chyba jestem za mało postępowa :ooops:

Usuńcie ten nieszczęsny postęp, zabierzcie nasze błędy i nałogi, zabierzcie wytwory cywilizacji, a wszystko będzie dobre. Jean-Jacques Rousseau
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez ion » 28 lut 2013, o 17:33

Aga: Nie uwierzysz, ale nie boję się. Cieszę się kompletem zębów, nikt mnie nigdy nie napadł, w nocy potrafię iść 20 minut na dworzec z laptopem na piechotę, bo żal mi 3 zł na bilet nocny. Poza tym bardziej obawiałbym się idioty po wódce niż gościa po maryśce.

Szpak: W Wielkiej Brytanii i USA rodzice bardzo często odstawiają dzieci na policję, a te potrafią później siedzieć w poprawczakach. Naprawdę odważyłabyś sobie spojrzeć w lustro, gdyby po takim odstawieniu na policję dziecko zamknęli na rok w zakładzie poprawczym? Czym to miałby skutkować? Resocjalizacją? Proszę Cię... Polskie zakłady czy więzienia i resocjalizacja...
Poza tym nie wiem, czy wiesz, ale nawet skazanie go "na zawiasy" brudzi dziecku w papierach i ma zamkniętą drogę gdziekolwiek (bankowość, ochrona, edukacja, finanse, administracja publiczna itp.).
Więc naprawdę, gdybyś znalazła u dzieciaka skręta, zadzwoniłabyś na policję, aby ona się tym zajęła? Zanim na początku postarać się z tym dzieckiem porozmawiać, wyjaśnić, wypytać. Może ma depresję, może ktoś mu dał/schował/poczęstował? A czy gdyby się rozpłakało, powiedziało, że to dlatego, że czuje się zagubione - dalej obstawałabyś przy tym, żeby go wozić i ryzykować prokuratorem?

Przypomnienie: Zgodnie z polskim prawem:
Art. 62. 1. Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
2. Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust.1, jest znaczna ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Ponieważ jest to przestępstwo ścigane z urzędu przez prokuratora, chcąc wyedukować dzieciaka możesz jednocześnie zrobić krzywdę jemu (smród w papierach, brak pracy), sobie (możliwość skazania z kodeksu rodzinnego za brak należytej opieki na kuratora lub karę grzywny), oraz bliskim - rozprawa przed sądem rodzinnym lub karnym. I wtedy na pewno dziecko będzie Ci bardzo, bardzo wdzięczne...
Pies to nie: człowiek, zabawka, dziecko, milusiński, maskotka.
Pies to żywe stworzenie.
Pies to po prostu, tylko i wyłącznie, bez wyjątku PIES !
ion
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Wirus
Imię: Michał
Wiek: 30
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 3
Dołączył(a): 14 kwi 2012, o 17:59

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 28 lut 2013, o 17:44

Michał, przeczytaj mój wpis na 2 stronie wątku. Codziennie oglądam się w lustrze i nie mam z tym problemu. Pewnie serce by mnie ogromnie bolało, jakby mi dziecko zamknęli, ale trzeba odpowiadać za własne czyny. Dwuletnie dziecko może mieć problem z rozgraniczeniem co dozwolone a co nie, ale nie nastolatek!!! Pobłażliwość może być zabójcza, a jeszcze gorsze jet utwierdzanie w przekonaniu, że złe postępowanie (niezgodne z prawem) nie jest takie złe.

Autor postu otrzymał pochwałę
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez ion » 28 lut 2013, o 18:01

Ok, sorry, tego nie przeczytałem...

A pro pos postępowania niezgodnie z prawem: A powiedz mi, przestrzegasz prawa rygorystycznie? Wszystkie programy i Windowsa masz legalnie? Opłacasz abonament radiowo-telewizyjny? Opłacasz podatek od telefonów do rodziny z telefonu służbowego?
Jeśli tak - ok, rozumiem, przyznaję Ci rację, wychowujesz dzieci w pełnym szacunku do prawa (zgodnie z konsekwencjami).
Ale jeśli masz np. piraty u siebie - stwierdzasz swoim postępowaniem, że jednak złe postępowanie nie jest takie złe.

No i nie odpowiedziałaś : uważasz że zamknięte w poprawczaku dziecko nauczy się czegoś, czy może się jeszcze bardziej stoczy?
Pies to nie: człowiek, zabawka, dziecko, milusiński, maskotka.
Pies to żywe stworzenie.
Pies to po prostu, tylko i wyłącznie, bez wyjątku PIES !
ion
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Wirus
Imię: Michał
Wiek: 30
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 3
Dołączył(a): 14 kwi 2012, o 17:59

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 28 lut 2013, o 18:26

Zgadzam się całkowicie - zanim podejmiemy drastyczne środki rozmawiajmy!
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 28 lut 2013, o 18:54

Michał, nie ma człowieka na świecie, który w 100% przestrzega obowiązującego go prawa. Jeżeli ludzie byliby tak "święci" prawo nie byłoby nam potrzebne. Mi do takiej "świętości" dużo brakuje. Nie płacąc abonamentu - komu wyrządzam tym krzywdę? Pewnie panom prezesom, podwyżki nie dostaną. Oprogramowanie mam w pełni legalne, zarejestrowane na odpowiednich stronach. Z telefonu służbowego nie wykonuję prywatnych rozmów.
Nie porównuj ćpania z telefonem do rodziny.

Moje dzieci doskonale wiedzą, co "jest dobre a co złe", ale każdy człowiek ma coś takiego jak wolna wola. Każdy z nas musiała w domu rodzinnym przestrzegać pewnych zasad nie wnikając czy są słuszne czy nie. Dla mnie pewne rzeczy są niedopuszczalne, na niektóre mogę przymknąć oko. Ale w moim domu to ja decyduję, co jest dozwolone, a na co nie ma i nigdy miejsca nie będzie.

A poprawczak to nie jest jedyne rozwiązanie. W kwestii prochów różnej zdania nie zmienię i w moim domu za moją zgodą ich nie będzie. To samo dotyczy alkoholu, dopalaczy, papierosów i ... napoi energetycznych.
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 28 lut 2013, o 19:06

Co Wy tu teraz dajecie z telefonami do osób prywatnych z tel służbowych :D ION wyluzuj!!!

Dyskusja zaczyna mocno odbiegać od szkolnych tematów i używek!!!!
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 28 lut 2013, o 20:01

ion napisał(a):A powiedz mi, przestrzegasz prawa rygorystycznie? Wszystkie programy i Windowsa masz legalnie? Opłacasz abonament radiowo-telewizyjny? Opłacasz podatek od telefonów do rodziny z telefonu służbowego?
Jeśli tak - ok, rozumiem, przyznaję Ci rację, wychowujesz dzieci w pełnym szacunku do prawa (zgodnie z konsekwencjami).
Ale jeśli masz np. piraty u siebie - stwierdzasz swoim postępowaniem, że jednak złe postępowanie nie jest takie złe.


Złe postępowanie jest zawsze złe. Co najwyżej można nie ponieść konsekwencji, bo się nam "upiecze".

A mnie do szału doprowadzają rodzice, którzy nie widzą niczego złego w zachowaniu swoich dzieci. Bo to pan profesor się uwziął, bo tamten podpuścił, bo na pewno moje dziecko nie jest winne. I tak od małego uczą swoje dzieci przerzucać odpowiedzialność na innych i nie ponosić konsekwencji swojego postępowania. Bo tak jest bardzo wygodnie. I jakim się jest wtedy fajnym człowiekiem.
A dzieci bywają niegrzeczne, złośliwe, złe, kłamią, oszukują i lekceważą prawo i zasady etyki i moralności. I nie zawsze jest takie dziecko sąsiada. Czasami jest to moje dziecko. I trzeba umieć to przyznać.

Mój Syn, gdy uczęszczał do liceum, postanowił spędzać więcej czasu na zielonej trawce, niż w szkolnej ławie. I tak w ostatniej klasie groziło mu relegowanie ze szkoły za nieobecności (ponad 50% godzin opuszczonych). Po raz pierwszy poprosiłam Dyrektora szkoły o danie mojemu Synowi ostatniej szansy. I zawarliśmy układ - jeśli Syn opuściłby choćby jedną godzinę lekcyjną bez usprawiedliwienia, miał zostać nie dopuszczony do matury.
Na końcowym zebraniu rodziców Wychowawca mówi do mnie : No, bardzo ładnie Artur chodził, wszystko pozdawał. Ma tylko jeden dzień opuszczony, ale rozumiem, że pani mu go usprawiedliwi. Ależ nie mam zamiaru, odpowiedziałam, nic bowiem nie wiem o tej nieobecności. Ale, ale, jąkał się nauczyciel, to Artur nie będzie dopuszczony do matury. To trudno, nie będzie, ale taka była umowa i Syn był świadom konsekwencji jej naruszenia.
Koniec końców Wychowawca sam usprawiedliwił tą nieobecność. Syn maturę zdał .

Czy postępowanie Nauczyciela było wychowawcze?

PS. Ja płacę abonament RTV. Mam tylko legalne oprogramowanie. Podatek od telefonów winien odprowadzać pracodawca, nie ja.
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post