Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 13 gru 2015, o 07:54

Trudno na forum opisywać ruch - a porad już tu było chyba aż za dużo. Choćby taka, jak uczyć drogą małych kroków:

http://m.onet.pl/wiedza-swiat/nauka,h2g40

Możliwie najprościej opisane użycie kolczatki - tak jak ja to rozumiem. Końcówka smyczy trzymana w PRAWEJ ręce, lewa ręka ugięta w łokciu blisko ciała, w lewej dłoni skierowanej w stronę własnego pępka smycz luźno trzymana tak mniej więcej w połowie. Gdy pies chce napiąć smycz, lewa ręka krótko, w kierunku do siebie i w górę szarpnie z nadgarstka luźną jeszcze smycz ZANIM nasze ręce będą wyciągnięte za psem, zanim wyprostujemy ręce w łokciach, bo wtedy to już za późno. W razie napięcia smyczy na odcinku między lewą dłonią a psem mamy jeszcze zapas smyczy pomiędzy lewa ręką a prawą na minimalne poluzowanie. Czyli poluzowanie na ułamek sekundy, jeszcze krótsze szarpnięcie ruchem NADGARSTKA, przy minimalnym ruchu w stawie łokciowym - ruch ręki której przedłużeniem jest smycz i kolczatka, jest na odcinku kilku, najwyżej dziesięciu centymetrów, trwa mniej niż sekundę. Dokładamy jednocześnie spokojne ostrzegawcze "e!" i znowu natychmiastowe poluzowanie, plus równie natychmiastowa pochwała, o ile pies ją zna. Problem w tym, aby zdążyć gdy pies zamierza nas ciągnąć - nie kiedy już ciągnie. Nasza ręka nie może wyprostować się w stawie łokciowym. Kolczatka nie ma zwisać jak korale, ma być ciasno zapięta za uszami, smycz po szarpnięciu natychmiast poluzowana tak jakby smycz była rozpalona. Nie da się tego zrobić na już napiętej smyczy. To ma być błyskawiczne ostrzeżenie, jak w relacjach pies-pies przytrzymanie zębami na ułamek sekundy, a nie ustawiczne ciągnięcie na kolcach.
Proponuję NAJPIERW zapiąć smycz i kolczatkę na dużym baniaku po wodzie mineralnej albo na poduszce i wiele razy przećwiczyć przed lustrem, zanim wyjdziemy z psem. Także zacząć w domu uczyć, że hasło "noga" znaczy - usiądź przy mojej nodze, kiedy się zatrzymam. I w domu zacząć uczyć zwrotów w miejscu - pies, który tego nie potrafi, nie umie chodzić na smyczy. Zwroty i zatrzymania też można najpierw ćwiczyć na sztucznym psie, żeby własne ręce najpierw nauczyć odpowiednich ruchów.

No i co z takiego opisu przez internet? Na pewno lepsza byłaby jedna lekcja na żywo.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 13 gru 2015, o 08:06

Napisałaś, ze pracujecie nad ciągnięciem. Zrozumiałam, że przyjęłaś jakąś metodę, albo jakiś szkoleniowiec taką wskazał. Może czas poszukać innych szkoleniowców? Napisałaś też, że kolczatkę i oe stosuje się w innych sytuacjach, stad moje przekonanie, że wiesz o czym mówisz, a metoda którą wybrałaś jest świadomym wyborem.
Użycie kolczatki sprowadza się do zasygnalizowania psu, ze to co robi jest niekorzystne ( czyt. boli), i natychmiastowemu wskazaniu co ma zrobić zamiast, i nagrodzeniu za poprawne zachowanie. Nagroda musi rownoważyć siłę bodźca, czyli po ludzku, jak korekta była mocna to nagroda ma być wielka. Kolczatka musi byc dopasowana do psa, poprawnie założona i używana ( krotkimi szarpnięciami, a nie przetrzymywaniem). Ważna jest i wielkość kolców, długość, ustawienie pod kątem. Do każdego psa trzeba dobrać na miare.
O ile pierwsze użycie daje spektakularne efekty, to nad utrwaleniem trzeba pracować, bo inaczej można mieć psa ciągnącego na kolcach. Pewnie gdyby drutem kolczastym psa owinaąć też by ciągnął. Bo to nie wynika z jego świadomego wyboru a odruchu i tego, że nie został nauczony chodzenia na uwięzi. Zwierzęta tego trzeba uczyć. Kazde zwierzę, psa, konia, krowe czy wielbłada.
Ps. To nie jest prawda, że jak coś pies robi, to mu nie przeszkadza, lub nie szkodzi.

:) jak ja sie produkuję Zofia już wstawiła przepis :) ale naorawdę lepiej iść do kogoś, kto to potrafi pokazać w realu.
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez WarOfWorlds » 13 gru 2015, o 11:20

Może zbyt nieprzyjemnie to napisałam, po prostu mój pies czasem jest dla mnie źródłem ciągłych frustracji, a dobry szkoleniowiec to nie taka łatwa sprawa :-( Może opis nie jest wystarczający, i zawsze lepiej na żywo, ale i tak bardzo dziękuję za napisanie jak to ma wyglądać. Szkolenie będzie od wiosny, bo zimą nie ma zajęć...
Czytałam już milion rad dotyczących psów i nikt nie radzi kolców, tylko metody ze zmianą kierunku, zatrzymywaniem, smakołykami itd, ale to nie działa :-( nawet nie jestem w stanie naprowadzić psa żarciem na pozycję przy nodze... Bo nie wie o co chodzi... Ale nie będę tu marudzić... Tak czy siak każda rada się przyda i dziękuję :-)
Obrazek
WarOfWorlds
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Thorin
Imię: Agnieszka
Wiek: 27
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Pochwały: 1
Dołączył(a): 25 sty 2014, o 20:34

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 13 gru 2015, o 11:45

Nic nie będzie działać, póki pies nie zrozumie, że hasło "noga" oznacza siedzenie przy nodze kiedy człowiek staje. I jak idę i zatrzymuje się, to pies wyszkolony siada obok mojej nogi już bez hasła, z automatu. No to żeby natychmiast usiąść - musi trzymać się blisko nogi cały czas. Wystarcza wtedy jedno hasło "noga" kiedy ruszam i niezależnie od zmiany kierunku, tempa, kręcenia się w kółko pies przy utrudnieniach przykleja się do mojej nogi, żeby szybciej usiąść jak się zatrzymam.
Chodzenia swobodnie luzem na długiej 5-metrowej lince bez ciągnięcia uczy się osobno, pies zapamiętuje dystans, na który może się oddalić.
Chciałaś opis, masz opis, spróbuj, nie czekaj do wiosny bo utrwalasz złe nawyki, zobaczymy, czy da się na podstawie opisu.

Zofia

PS jak to - nie jesteś w stanie naprowadzić psa żarciem na pozycję przy nodze? Nie pójdzie za ruchem ręki za smakolem w domu? Nie musi z doskokiem, bo to trudniejsze, ale z obejściem może każdy pies, smakol w prawą rękę przed nosem psa, przeprowadzasz za plecy, tam przekładasz smakol z prawej do lewej, lewa ręką doprowadza do lewej nogi, smakol lekko do góry i w tył nad psim nosem, pies siada żeby smakol mieć blisko, wtedy pada hasło "noga", nie wcześniej!!! plus pochwala i smakol, potem zwolnienie z pozycji innym słowem - np biegaj i już.
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez WarOfWorlds » 13 gru 2015, o 13:44

No właśnie w tym problem, że on nie idzie za jedzeniem nosem, jak był młodszy to tak robił teraz nie, nawet jak to coś pysznego :nea: wiem jak się to robi, ale on nie chce iść za ręką w taki sposób...
Obrazek
WarOfWorlds
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Thorin
Imię: Agnieszka
Wiek: 27
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Pochwały: 1
Dołączył(a): 25 sty 2014, o 20:34

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 13 gru 2015, o 15:18

No to albo przekarmiony, albo ma problemy z trawieniem, albo trzeba zmienić smakole.. Czwartej wersji nie ma.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez norineko » 13 gru 2015, o 15:42

Znani mi wlaściciele psów których spotykam czasem na spacerach nie wykonaliby [rawodłowo takiej korekty nawet po takim opisie. Niektórzy muszą po prostu to zobaczyć i pod okiem trenera zastosować, bo inaczej pies na tym ucierpi.
Ludzie nauczą się pewnie szarpnąć ale niekoniecznie wychwycić moment nagrodzenia psa i wskazania pożądanego zachowania. Poza tym konieczność dobrania kolczatki i umiejętność prawidłowego założenia też wymaga instrukcji. Dlatego sądzę, że nawet z intrukcją nic nie zastąpi porady DOBREGO szkoleniowca na miejscu, przy psie.
Osobiście też bym nie zaryzykowała sama korekty kolcami u swoich psów (szczęśliwie nie muszę, ale jednak).
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 13 gru 2015, o 15:59

Szkoleniowca, ktory na stronie internetowej wywiesi info, ze i owszem, moze nauczyć posługiwać się kolczatką nie znam. Znam takich, u których na fotach można zobaczyć kolczatki i oe, jak ktoś dociekliwy to znajdzie.
Poprawność polityczna zepchnęła kolczatki w informacyjny niebyt, publicznie mozna je tylko potępiać. Chyba, ze jest się guru wesołych kończyn i mistrzem marketingu. Taki mistrz potrafi latami pluć i odsadzać od czci i wiary używających oe, by po jakimś czasie zostać niemal przedstawicielem handlowym i piać z zachwytu nad możliwościami szkolenia za pomocą oe. Ciekawe czy kolczatka też przejdzie taka rehabilitację? Pewnie nie, wyglada demonicznie. Czasem mam takie przypadki, kiedy pies ewidentnie kwalifikuje się do leczenia akupunkturą, ale właściciel tego nie ogarnia, i nie ogarnie. Wtedy pozostaje zostać przy wzmacnianiu i zapobieganiu, z całą świadomością, że to tylko przykrycie problemu dywanem.
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez norineko » 13 gru 2015, o 17:13

Słyszałam o "zaklinaczu" który zwąc się behawiorystą zaaplikowal szczeniakowi 5-miesięcznemu rasy beagle OE usiłując rozwiazać problem pt. brak reakcji na przywołanie spowodowane podbieganiem do rowerzystów. Piesek nie jest agresywny w stosunku do rowerzystów, podbiega z zamiarem zabawowym, radośnie. Tylko nie słucha wówczas wołania, co jest problemem oczywiście dla właścicieli. OE ma założoną wyłącznie podczas sesji z panem, pańśtwo wracają do domu z pieskiem i puszczają go nadal luzem przy rowerzystach, bo pan tego nie zakazuje. Uważa jedynie, ze OE będzie używana tylko przez fachowca czyli jego wlaśnie. A w domu piesek ma być korygowany jak do tej pory czyli dokładnie nie wiem jak.
Ale co skasuje to skasuje za spotkania, prawda? Tylko żal psa...

Osobiście uważam, że o dobrego, rozsądnego szkoleniowca jest równie trudno jak o znalezienie igły w stogu siana - trafiają się, ale trzeba mieć szczęście, by ich odnaleźć. Jest kilku, o których wiem i poszlabym do nich bez wahania ze swoim psem, ale nie są to ilości takie, by każdy mógł znaleźć się w dobrych rekach. Albo potrafia szkolić pod sport, ale już życiowych problemów nie potrafią rozwiązać, albo uczą kilku podstawowych rzeczy i o niczym ponad nie mają pojęcia...
Osób naprawdę dobrych jest bardzo mało - tak mi się wydaje.

Ostatnio wśród znajomych jest problem z psem z agresja lękową, której kilku trenerów nie potrafi rozwiązać, jeden zaproponował kastrację, inny stwierdził, że jest kwestią czasu, aż pies rzuci się do gardłą wlaścicielom, dlatego ma być bezwzględnie prowadzony wyłącznie na kolcach lub OE, trzeci powiedział, że pies jest lękowy, więc kolczatka pogłębi problem, ale nie zaproponował skutecznego postępowania. Ja widziałam psa w akcji i jestem w 100% pewna, że kastracja jest bezsensowna, bo pies reaguje ogromnym lękiem i agresja jest wyłacznie ze strachu i wystosowana w stosunku do jego źródła, nieważne co nim jest. Uważam, że zachowanie należy przerwać, bo sprawa zaszła za daleko, ale u tego akurat psa istnieje prawdopodobnie powód związany nie tyle z jego przeszłością (choć tu do pogłębienia problemu przyczynił się szkoleniowiec, który proponował OE oraz kolce, gdyż pan ten nie dość, że dopuścił do walki psów to jeszcze nie pozwolił wlaścicielom interweniować, skutek wiadomy- pies przegrał i trząsł się ze strachu na widok innych psów, a z czasem atakował je bardziej zajadle niz wcześniej).
Niestety doszło już do tego, że pies sam się nagradza wyskokiem. Zaproponowałam im by spróbowali wykorzystać komendy, które pies zna i potraktować obcego jako rozproszenie skupiajac go na pracy i następnie super nagrodzie za wykonanie oczywiście komendę mają wydać zanim pies zauważy innego psa. Ale podobno to nie działa (nie wykluczam, że nie zdążą i to po prostu wymaga więcej czasu), problem też z psem jest taki, że jedyna nagroda dla niego to piłka, a tym nie zawsze można nagrodzić. Uważam, że wyskok powinien być przerwany za pomocą jakiejś korekty, by psa otrzeźwić, ale sama nie ważyłabym się im tego pokazywać, tym bardziej, że istotnie może to u tego konkretnie psa spowodować reakcję odwrotną.


Właściciele wiedzą, że pies wymaga pomocy jednak pomimo jej szukania szkoleniowcy niczego rozsądnego nie oferują. I co z tym fantem zrobić?
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Spacer

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 13 gru 2015, o 17:52

Kaganiec, linka- zawsze. I ciagłe szukanie kogoś rozsądnego. Czytanie, szukanie informacji. Jeżeli właściciele zrozumieją źródło problemu, moze uda im się zapanować nad psem i jego problemami.
Takich co więcej psują niż naprawiają zawsze jest wiecej niż tych sensownych. Może popytać w okolicach, kto miał taki sam problem i kto pomógł?

A twoja rada jest dobra, jezeli nie sa wstanie przekierowac psa na komendy tzn ze drugi pies byl za blisko. Musza cwiczyc z wiekszej odleglosci, i tylko z psami umowionymi i pod kontrola. A nie na zywca w parku. Jezeli ktos nie czuje sie na silach uzyc kolczatki, lepiej zalozyc psu szeroka obroze i zamiast korygowac wyskok po prostu go energicznie odciagnac na odleglosc, w ktorej pies wraca umyslem na ziemie. I jeszcze, reagowac zanim nastapi wyskok, reagowac juz w momencie skupienia wzroku na innym psie.
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post