Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Straszne piszczenie.

Nieprzeczytany postprzez blazer907 » 14 sie 2016, o 16:05

Witam. Mam pieska w domu od tygodnia. Hades ma w tej chwili 9 tygodni i strasznie piszczy jak widzi inne psy, wcześniej reagował tak też na ludzi ale prosiłem, żeby powoli podchodzili, a ja z nimi rozmawiałem i teraz nie ma tego problemu. Jak tylko widzi psa, piszczy jakby działa mu się straszna krzywda i ucieka do mnie. Próbuję tej samej metody co z ludźmi czyli powoli się do siebie zbliżają, problem polega na tym, że jak już przestanie piszczeć i ma ochotę się pobawić z tym psem to on tak jakby się bał i go ignoruje. Powtarza się to za każdym razem. Nawet z psem z którym po epizodzie piszczenia idzie na wspólny spacer, kolejnego dnia jak go widzi piszczy i ucieka. Nie chciałbym czegoś zepsuć więc proszę o rady czy tu potrzeba czasu, czy może czegoś innego. Pozdrawiam
blazer907
Losowy avatar
Świeżak
1 rok członkostwa
Imię: Krzysiek
Wiek: 28
Lokalizacja: Pomorskie
Dołączył(a): 14 sie 2016, o 15:48

Re: Straszne piszczenie.

Nieprzeczytany postprzez Zgój » 16 sie 2016, o 10:03

Uważam że to dobra metoda i ja bym dalej tak robił - ale nic na siłę. Nagradzaj każde dobre zachowanie (zwłaszcza jak przestanie piszczeć) przysmakiem. Spróbował bym go jeszcze nakręcić na jakąś zabawkę np: piłkę tenisową (nie spotkałem ON-ka który by się jej oparł :lool: ) i jak się zacznie bać to spróbować odwrócić jego uwagę.
Zbój, Bonnie i Minnie
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/
Zgój
Avatar użytkownika
Klubowicz
1 rok członkostwa
Owczarek niemiecki: Zbój & Bonnie
Imię: Paweł
Wiek: 41
Lokalizacja: Zasów
Pochwały: 9
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 13:48

Re: Straszne piszczenie.

Nieprzeczytany postprzez blazer907 » 17 sie 2016, o 15:27

Piłeczka już pod ręka, dziękuje za rady. Za jakiś czas napisze jak pieskowi idzie :)
blazer907
Losowy avatar
Świeżak
1 rok członkostwa
Imię: Krzysiek
Wiek: 28
Lokalizacja: Pomorskie
Dołączył(a): 14 sie 2016, o 15:48

Re: Straszne piszczenie.

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 17 sie 2016, o 15:59

Nie polecam piłeczek tenisowych. Zdzierają szkliwo na dłuższą metę to raz, dwa lepsze są piłki z lanej gumy na sznurku - za sznurek chwyta właściciel i asekuruje piłkę, ponadto uczy go, że się wspólnie nosi zdobycz a nie zosia-samosia.
Można dawać i tenisowe jak pies je kocha, moja kochała - ale najpierw solidna nauka wymiany i oddawania.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Straszne piszczenie.

Nieprzeczytany postprzez Zgój » 18 sie 2016, o 08:21

Nanami napisał(a):...ale najpierw solidna nauka wymiany i oddawania.


Potwierdzam. Moje dzieci w pewnym momencie zaczęły odbierać Zbójowi piłkę nie dając nic w zamian :ireful: . Zbój zaczął dosłownie okupować piłeczki i nie chciał za żadne skarby oddać. Dla niego piłka była jak smoczek dla niemowlaka. Jak mu już ktoś jakimś cudem zabrał to miał w oczach taką panikę jakby mu ktoś zabrał największy skarb. Jak podsuwałem mu przysmaki pod nos to odwracał głowę z fochem tak jakby mi chciał powiedzieć "schowaj se to gdzieś... ja mam swoją piłkę" . Musiałem ciężko pracować nad tym aby nauczył się je oddawać, pokazać że jak odda to i tak ją dostanie (w formie "aport" lub do noszenia a potem memłania - moje psy same noszą zabawki na miejsce zabawy). Wymieniłem piłki na te z lanej gumy aby można było mu ją w ogóle z pyska wyciągnąć (piłki tenisowe tak ściskał że aż ich nie było w paszczy widać). Piłek tenisowych używamy do aportu i szukania ale do noszenia i memłania piłki z lanej gumy. Ojjj taaaak... skorygowanie złych nawyków to dopiero ciężka praca.

Tak na marginesie. Świetna zabawa z piłką to wrzucanie jej w wysoką trawę... aaaaa jaka męcząca :-D
Zbój, Bonnie i Minnie
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/
Zgój
Avatar użytkownika
Klubowicz
1 rok członkostwa
Owczarek niemiecki: Zbój & Bonnie
Imię: Paweł
Wiek: 41
Lokalizacja: Zasów
Pochwały: 9
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 13:48

Re: Straszne piszczenie.

Nieprzeczytany postprzez blazer907 » 18 sie 2016, o 10:07

Dziękuję bardzo za podpowiedzi postaram sie wszystko wprowadzić w życie. :-)
blazer907
Losowy avatar
Świeżak
1 rok członkostwa
Imię: Krzysiek
Wiek: 28
Lokalizacja: Pomorskie
Dołączył(a): 14 sie 2016, o 15:48

Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post