Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Szkolenie, seminaria, zawody, filmy.

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Joan » 30 lip 2013, o 16:59

dariex napisał(a):
Joan napisał(a):"Dariex" Założyłaś dokładnie jak p. Gałuszka, że wiesz, co z czego wynika bo wiesz lepiej ode mnie o czym ja piszę i w czym szkopuł. ;-)
Ja nie piszę o Twoim psie i nie gdybam, i wszystkie moje opinie opierają się właśnie na obserwacjach a nie na sinusoidach.


Asia ,nie bardzo rozumiem czemu tak bardzo Cię drażnię.
Ja jedynie wytłumaczyłam z czego zazwyczaj wynika pogłębienie agresji przy używaniu OE,a Ty od razu się burmuszysz,ze próbuję czytac w myslach autora i pisać co miał na mysli ale ok,uznam,ze nie piszesz do mnie i nie bede juz odpowiadać na Twoje posty :-)

Tak zabrzmiało? Nie, no Ty mnie nie drażnisz, nie wiem jakim cudem wyczytałaś to między wierszami dwóch zdań, podważających Twoją "jedynie słuszną" opinię, również z poprzednich postów.
Co do OE, ja miałam na myśli psa agresywnego (miałam takiego) i wzięłam pod uwagę właśnie odległość, ale Pani Zofia świetnie uzupełniła, że gdyby widział ( mógł zauważyć) to by skojarzył. A pisałam do Ciebie, bo każesz mi "mieć świadomość" i sugerujesz , że moje opinie są wydumane (na podstawie teorii?). Jeśli chodzi o teorię, to zupełnie jej nie przyswajam, bo jest dla mnie za mądra. ;-)
dariex napisał(a):Ja tylko chciałam jeszcze ,a propos rozmyslania czy pies reaguje na gryzak czy na pozoranta -człowieka,zdjęcie obrazujące naukę oszczekania psa.
Prosze zauwazyć,iż pies oszczekuje rękaw wstawiony do namiotu,a nie pozoranta,więc ewidentnie chodzi mu o przedmiot.Pozorant stoi tuż obok i pies kompletnie na niego nie reaguje.

Trochę śmieszne, ale niech będzie. :lool: Jeśli się psa uczy szczekania na coś, to będzie szczekał. Ja akurat u moich psów hałaśliwość tępię, a właściwie nie muszę, bo dobre "oszczekanie" ma tylko Yaska. Natomiast, gdybym rozwijała to u Edka, to wierz mi, oszczekiwałby równie dobrze szmatę, jeśli miałby następnie pozwolenie rozszarpania jej ( już nawet przestał się ze mną "kłócić", choć myślałam, że "pyskulcem" zostanie ). Znów mi nie uwierzysz, ale nie zawsze ekscytacja u psa objawia się szczekaniem. Znam takie, co polują na rękaw w ciszy ( o ile to komuś nie przeszkadza, bo nie trenują w kierunku zawodów). I nie wiem, czego te zdjęcia mają dowieść - tej wyjątkowej ekscytacji rękawem? Tam, akurat być może wisi rękaw, ale ekscytującą otoczkę zabawy można zorganizować niekoniecznie z pozorantem.
"Carmella", właśnie to, że psy są różne, nie wyklucza takich, które orientują się, komu zawdzięczają stratę rękawa, oraz utratę tchu.
Tę sprawę rozsądziła Pani Zofia pisząc, cyt.: "Proponuję docenić jak bardzo psy nas obserwują, przede wszystkim nasze gesty..." i to, że: "Moim zdaniem podciąganie na obroży jest formą wchodzenia w walkę z psem".

P.S. Ja mam szczęście do takich psów, które są zainteresowane pozorantem a nie częściami garderoby. ;-)
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez dariex » 30 lip 2013, o 17:15

Ja poprzednią wypowiedz zmodyfikowałam,gdyż uznałąm,ze moze byc niegrzeczna,dlatego nei widać jej wyzej.
Oczywiscie nie uważam,ze jakakolwiek moja opinia jest jedyną słuszną i nie raz to podkreślałam ,ze jestem osobą o skromnej wiedzy :) I bynajmniej niczego nie sugeruję :)
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 39
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Joan » 30 lip 2013, o 17:31

No to się wykazałam refleksem. :roftl: Bez przesady - wymieniłyśmy poglądy. :)
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez dariex » 30 lip 2013, o 17:34

:ok:
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 39
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Kaisa » 30 lip 2013, o 21:11

Oczywiscie, ze psy wiedza kto podnosi je za obroze. Samo podniesienie na obrozy przy trzymaniu gryzaka nie prowadzi do problemow z puszczaniem na komende. Z moich obserwacji (chociaz nie robilam tego z moja malina) wynika, ze mozna stosowac ta metode odebrania lupu (wazne! w absolutnej ciszy ze strony przewodnika) bez skazy na psiej psychice i relacji przewodnik- pies jesli pies jeszcze nie zna komendy pusc. Ale:

Problem pojawia sie gdy przewodnik UZYWA TEJ METODY DO UCZENIA PUSZCZANIA NA KOMENDE WERBALNA. To jest zupelna sprzecznosc.

Technika podnoszenia za obroze jest bowiem stara metoda (co nie oznacza, ze zupelnie zla) WZMOCNIENIA wartosci lupu i checi trzymania go. Tak uczono lub nawet do dzis niektore centra szkolenia psow policyjnych stosuja ta metode i nigdy nie ucza prawidlowego puszczania na sam rozkaz. (Nie jest to konieczne, jest to naukowo potwierdzone, ze w pozniejszych etapach szkolenia prawidlowo nauczona komenda pusc nie przytlumia checi gryzienia ale ńie potrafie przytoczyc tej publikacji).

Im wiecej odciagania, podnoszenia tym wieksza frustracja ze srony psa, ktory nie chce stracic lupu. Tak wiec zakladajac, ze mamy jako tako lupowego psa, jesli bedziemy podnosic za obroze z psem trzymajacym lup pies stopniowo bedzie budowal opornosc, bedzie chcial trzymac lup dluzej i dluzej, im trudniej tym wieksza chec i zacietosc (Aneta ;) ) To tak jak z ludzmi probujacymi odebrac psu gryzak czy pilke na sznurku - jak ciagniemy to pies automatycznie zaciska zeby i nie oddaje (zwlaszcza w poczatkowych fazach), a jak chcemy odebrac to rozluzniamy i umartwiamy przedmiot i pies wtedy chetnie oddaje (podejrzewam, ze tak goscie ucza sie o tym jak bawia sie gryzakiem z Raszka?).

Analogicznie jesli pracujemy w obronie (lub bawimy sie gryzakiem) z mniej lupowym psem, ktory nie wklada w przecieganie szalonej energii i w miare szybko go wypluwa to wtedy bardziej pracujemy nad wzmocnieniem wartosci lupu, wiecej pozwalamy go nosic, biegac z nim, probujemy delikatnie ukrasc itd, a mniej odbieramy na rozkaz. Wtedy kiedy musimy odebrac lup lepiej jest zaprezentowac inny taki sam lub bardziej motywujacy przedmiot lub podniesc na obrozy (w ciszy, bez zadnej komendy) niz zabierac bowiem te psy moga tracic zainteresowanie gryzakiem jesli non stop musza oddawac i nie daje im sie wiele satysfakcji w ten sposob. Dlatego, podejrzewam, pies Carmelii zaczal nosic rekaw w momencie kiedy przestala rekaw zabierac a zaczela podnosic na obrozy wzmacniajac tym chec posiadania rekawa.

Ostatecznie kazdy pies musi nauczyc sie puszczania na komende, ale powiedzialabym, ze kiedy zaczniemy tego uczyc zalezy od rozwoju psa. *zwlaszcza jesli mowimy o psach sportowych i zalezy nam aby gryzak mial b.wysoka wartosc w oczach psa.
Szczenieta w doswiadczonych rekach ucza sie bardzo szybko i bezkonfliktowo, ze puszczenie na komende pusc oznacza wznowienie zabawy. Musimy jednak byc ostrozni i zachowac balans pomiedzuy satysfakcja jaka ma szczeniak i nasza kontrola. Obie rzeczy sa rownie wazne dla sportomaniakow :)

Ps. Polecam dla osob mowiacych po ang. obejrzec ten klip na ten wlasnie temat. Jesli kiedys bede w jednej dziesiatej tak dobrze tlumaczyc psie sprawy jak Michael Ellis to bede przeszczesliwa :)


Pochwały przyznane za posta: 4
Kaisa
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Belg Ari, Anka ON
Imię: Kasia
Wiek: 36
Lokalizacja: Canada/ NZ
Pochwały: 8
Dołączył(a): 8 mar 2013, o 09:51

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 31 lip 2013, o 04:30

Dobrze odczytany opis zachowania Raszki i gości :lool:, pasji łupu u niej nie trzeba było wzmacniac, tylko przekonać, żeby mnie zechciała dołączyć do wspólnego polowania. Jeśli ktoś widział filmik z maleńką Raszką, to widział też, że ja nie odbierałam aportu wściekle warczącemu na mnie szczeniakowi, tylko uczyłam zaufania i skojarzenia hasła "puść" z samorzutnym otwarciem pyska, gdy już zagryzła zabawkę na śmierć :-)
Piszę o tym dość szczegółowo w ostatniej książce. I nie polecam piłeczki przy nauce przemiennego trzymania i oddawania dla szczeniaka - dzielenie sie czymś, co już niemal całe w pysku jest obce zachowaniom psowatych, oprócz sytuacji, gdy matka lub ojciec przynosi jedzenie - a i to przebiega inaczej - rodzice regurgitują połknięty pokarm lub przynoszą zdobycz wiekszą, taką można łatwiej wypluć dzieciom.
Rzadko metoda podnoszenia, częściej wydzierania piłeczki (goldeny!!! one mają zgodnie z użytkowością rasy trzymać miękko, na to były selekcjonowane - nagradzać szarpaniem goldena to jak nagradzać malamuta pasieniem stada kur) może dać nieoczekiwany i na pewno niezamierzony efekt - pies tak bardzo NIE MOŻE zrozumieć, czego przewodnik chce, że wpada w histerię i naukę oddawania/aportowania trzeba zaczynać od zera, starannie unikając skojarzeń z poprzednią sytyuacją.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 31 lip 2013, o 08:42

Kasiu - dobrze, że zwróciłaś uwagę na ten ważny aspekt metody "podduszania", ja zupełnie o tym zapomniałam :ooops:.

Podkreślę jeszcze raz: Fabiola nauczyła się bardzo szybko komendy puść (uczonej nie na rękawie, lecz na miśkach, kości itp.) i nie ma z tym absolutnie żadnego problemu. A teraz jakiekolwiek podwieszanie/podduszanie jej mijałoby się kompletnie z celem, gdyż mogłaby wisieć nawet na kolczatce przez godzinę i łupu nie puścić :lool: .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Kamila » 31 lip 2013, o 09:02

Kaisa dzieki za wrzucenie tego filmiku. Fajnie, lopatologicznie wytlumaczone , nawet laik czyli ja zaczyna rozumiec . Na you tube znalazlam wiecej filmikow z Michaelem- dzieki Ci za niego, rewelacyjnie wszystko wyjasnia i tlumaczy.
Kamila
Losowy avatar
Świeżak
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazir
Imię: Kamila
Wiek: 37
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 13:46

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Joan » 31 lip 2013, o 10:28

No tak. Wytłumaczone bardzo jasno, przy założeniu, że mamy psa łupowego o określonej twardości. A co, w przypadku takiego psa, który nawet poważnie poraniony będzie kończył zadanie (Pani Zofia dawała gdzieś przykład takiego psa ratowniczego) ? I, oczywiście, jest tu poruszona kwestia presji czasu, czyli, że można to osiągnąć w inny sposób. Myślę też, że istnieje realne ryzyko, że bystry pies skojarzy, że to przewodnik "przeszkadza" mu w pracy.

No właśnie, to jest to, czego ja w tym sporcie nie lubię: wypracowuje się sztuczną twardość, która z wrodzoną twardością nie ma nic wspólnego, ponieważ wrodzona dotyczy każdej sytuacji a ta dotyczy tylko tej jednej wyuczonej (czyli zdobywania rękawa).
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 31 lip 2013, o 12:52

Prroponuję w imieniu tych, ktorzy nie radzą sobie z szybko mówionym angielskim, podać w skrócie wypowiedź z filmiku. Ja zresztą radzę sobie tylko z tekstem pisanym - ale to niekoniecznie potrzebne dla mnie, nie będę na pewno już z żadnym psem trenować IPO.
Owszem, znam przykłady psów służbowych i cywilnych, angażujących się w pracę bez zważania na skaleczona łapę, pękniętą kość, patyk wbity głęboko w ciało czy osłabienie organizmu - ktoś już omal nie wysłał też Raszki na tamten świat, rzucając aport w upale. Ona nie przestałaby do udaru czy ataku serca.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post