Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Szkolenie, seminaria, zawody, filmy.

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 26 lip 2013, o 06:58

Źle mnie zrozumiałaś.
Chodzi mi o to, że ja nigdy psa nie podnosiłam na obroży aby odebrać mu łup tylko tak jak Ty egzekwowałam "puść". I pies nie czuje się zainteresowany przeciąganiem ze mną gryzakiem w sytuacji kiedy wie, że zaraz padnie magiczne hasło i będzie musiał puścić.
Ale to są tylko moje obserwacje. Nie cierpię podnoszenia psa za obrożę, nie cierpię trzymania psa za linkę na obronie (więc jej nie praktykujemy)... chyba odbieram mu to co najlepsze! :mur:

edit odnośnie pierwszego zdania - Tfu, nie że nigdy - kiedyś to praktykowaliśmy, ale nie tyle aby o tym jakoś mocno rozpamiętywać.
Ostatnio edytowano 26 lip 2013, o 07:32 przez Aga i N, łącznie edytowano 1 raz
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 26 lip 2013, o 07:22

Joan - obrus, zabawka, a nawet piłka to, wbrew pozorom, nie to samo, co rękaw. Rękaw u łupowego psa budzi olbrzymie emocje. Ani przy zabawce, ani przy piłce, ani przy jedzeniu nie musiałam nigdy stosować metody takiej, jak przy rękawie. I chodzi jeszcze o jedno przy szczeniaku, o czym już wspomniałam - żeby pies nie kojarzył straty rękawa z przewodnikiem.

Panie Szymonie - życzę powodzenia z Fabiolą przy zaproponowanej przez Pana metodzie. Wróciłby Pan z rękawem do domu :roftl: .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Joan » 26 lip 2013, o 07:47

Dla mnie jednak łupowość i zawziętość, to dwie różne cechy nie zawsze współistniejące.

Przy okazji Fabioli :roftl: - Eduś też wszystko do domu niesie :lool: Rozbrajające. :-)
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 26 lip 2013, o 07:50

To chyba nic dziwnego że psy znoszą zabawki do gniazda... Gdybym Nazgulowi pozwoliła na pobieranie z ziemi kijków i patyczków, mogłabym sobie dobudować nad moim IV pięrem szałas na dachu. :diabeł:
Cieńkiego stempla też nie problem mu nosić, więc i szansa na dodatkowy strop i kolejne piętro :lool: .
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 26 lip 2013, o 10:31

Marzena, napisz proszę po jakim mnie więcej czasie Fabiola puszcza rękaw gdy jest podduszana. Pytam ponieważ raz (jeden jedyny przynajmniej nie pamiętam innego) próbowałem Viggulcowi odebrać w ten sposób przywłaszczoną piłeczkę i musiałem zrezygnować w obawie że pies straci przytomność. Za nic w świecie nie chciał puścić a w mojej świadomości ta czynność trwała wieki. Był podduszany na miękkiej skórzanej obroży, może dlatego się nie udało.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 39
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez dariex » 26 lip 2013, o 10:44

Joan napisał(a):Czyli co? Jeśli szczeniak złapie w zęby obrus, to jedynym bezkonfliktowym sposobem odebrania jest podduszanie go? Bo inny sposób wyeliminuje go w przyszłości z zawodów IPO? Komenda "puść" zabije w nim łupowość?


NIE.Przeczytaj dokłądnie to co napisałam.
Mowa o psie który nie zna komendy "Puść" ,a to jest drobna różnica,to raz, a dwa,to przewodnik musi psa nauczyć puszczać na komendę tak,aby nie wywoływać konfliktu,bo w przyszłości zdecydowanie moze to w jakiś sposób wpłynąć na przyszłą pracę psa na rękawie.
Ten konflikt możemy zaobserwować bardzo często podczas spacerów - ktoś rzuca psu piłeczkę ,piesek biegnie i..nie wraca ,bo po co ma wracać,skoro wywołuje to u niego dyskomfort w postaci natychmiastowego odebrania zdobyczy przez przewodnika,a myslenie psa jest bardzo proste- unikam tego co nieprzyjemnie.
Konflikt = frustracja.Czasem frustrację u psa wykorzystujemy jako motywacje i działa to jako super katalizator ale czasem frustracja u psa działa tak,ze pies zaczyna unikać sytuacji i te dwie rzeczy należy wybalansować.
Łapanie za obrus,a sytuacja na placu,gdzie pies bywa w ekstremalnym pobudzeniu,to trochę dwie rózne sytuacje. Obrus możesz odebrać wymieniając na inna zabawkę.
Inna sprawa to taka,ze moim zdaniem psy poniżej 7mca nie nadają się w ogole na obronę z racji nie do konca rozwiniętych jeszcze popędów wszelakich ale to akurat nie jest związane z tym tematem.
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 39
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Joan » 26 lip 2013, o 11:06

Nie wiem, czy jest wielka różnica w pobudzeniu 3 miesięcznego maluszka obrusem i rękawem. Dorastający pies to tak, tu się zgodzę, ale mały szczeniak jest ekstremalnie pobudzony wszystkim, jeśli oczywiście ma wystarczająco dużo doznań i jeśli lubi gryźć.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 26 lip 2013, o 11:08

Tomku, Fabiola została nauczona bardzo szybko komendy "puść" oraz "zostaw" i wykonuje je bez szemrania i w stosunku do wszystkiego. Nie sprecyzuję, ile trwało podciąganie na obroży - na pewno nie było to żadne zagrożenie dla zdrowia psa.

Dario - Fabii to były takie zabawy na rękawku wszak. Przeca ona nie trenowała obrony :-) .

Joan - nie. Jest różnica i to znaczna. Po prostu niektóre psy mają rękaw we krwi i tyle. Inne trzeba pobudzać na placu. Jeśli dasz Fabioli piłeczkę lub rękaw/gryzak do wyboru, piłeczkę zlekceważy.

Ja chyba zacznę zgłaszać do odpowiednich instytucji wszystkich właścicieli, których psy ciągną na smyczy. Bo przecież są podduszane :roftl: .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 26 lip 2013, o 11:22

Nie zadałem tego pytania ponieważ podejrzewałem, że stwarzałaś zagrożenie dla psa, nie posądzałbym Cię o to :) - jestem po prostu ciekawy dlaczego Viggo nie puścił wtedy piłeczki, czym to było spowodowane, charakterem psa który prędzej padnie niż puści czy złą techniką. Zdecydowałem się na podduszanie w przypływie złości, może zabrzmi to dziwnie z ust osoby która uderzała psa w kufę i zostanę wzięty za hipokrytę ale nie lubię rozwiązywać konfliktów z psem siłowo, nie lubię sprawiać mu bólu (np. nigdy nie miał kolczatki i wciąż nie mogę się zdecydować na OE). Nie to żebym uważał, że te przedmioty są czymś złym w odpowiednich rękach.

Jako ciekawostkę dodam, że Viggo też woli gryzak od piłeczki pomimo tego, że piłka to dla niego świętość. Może dlatego, że piłką jest nagradzany codziennie a gryzakiem od święta.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 39
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Szkolenia psów w zakresie obrony

Nieprzeczytany postprzez Joan » 26 lip 2013, o 12:09

MarzenaG napisał(a):Tomku, Fabiola została nauczona bardzo szybko komendy "puść" oraz "zostaw" i wykonuje je bez szemrania i w stosunku do wszystkiego. Nie sprecyzuję, ile trwało podciąganie na obroży - na pewno nie było to żadne zagrożenie dla zdrowia psa.

Dario - Fabii to były takie zabawy na rękawku wszak. Przeca ona nie trenowała obrony :-) .

Joan - nie. Jest różnica i to znaczna. Po prostu niektóre psy mają rękaw we krwi i tyle. Inne trzeba pobudzać na placu. Jeśli dasz Fabioli piłeczkę lub rękaw/gryzak do wyboru, piłeczkę zlekceważy.

Ja chyba zacznę zgłaszać do odpowiednich instytucji wszystkich właścicieli, których psy ciągną na smyczy. Bo przecież są podduszane :roftl: .

Tym bardziej nie rozumiem. Jeśli psa nie trzeba pobudzać na placu, to czemu nie zaczyna się od komendy "puść"? Według mnie, im bardziej pies jest - jak to tu nazwano- łupowy, tym mniejsza potrzeba dbałości o to, że zniechęci się do rękawa, szczególnie, jak ma go we krwi. :)
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post