Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Porady i problemy zdrowotne owczarka niemieckiego.

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Jeanette » 8 lis 2014, o 00:23

Bardzo mnie wkurza takie podejście. Wet cię naciaga? To go zmień.
Nawet w małych miejscowościach jest wybór, a wyjazd kilka czy kilkanaście km też chyba nie powinien byc problemem.
Jeanette
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Aneta
Wiek: 39
Lokalizacja: Białystok
Pochwały: 1
Dołączył(a): 2 paź 2013, o 21:20

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez madzik999 » 8 lis 2014, o 11:06

Ha, ja wymieniałam moje doświadczenia z kilku różnych klinik w Poznaniu. Autentycznie skończyły mi się już opcje więc zataczam koło :3 Bo nawet jeżeli któryś wet wydaje się okey, to brakuje mu zaplecza.
I nie wiem czy wiesz, że zarzucać osobie, która jeździ nawet i 300 km do dobrego veta-ortopedy, że ma problem z przejechaniem kilkunastu km. I niestety gdy pies intensywnie krwawi to serio mam jechać do innego miasta, czy dać się naciągnąć na dwie stówy extra i załatwić sprawę na miejscu?
Angua [*]
Obrazek
madzik999
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bjorn, Ursa, Hugo
Imię: Magdalena
Wiek: 30
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 12
Dołączył(a): 18 wrz 2011, o 17:05

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Jeanette » 8 lis 2014, o 12:34

madzik999 napisał(a):Ha, ja wymieniałam moje doświadczenia z kilku różnych klinik w Poznaniu. Autentycznie skończyły mi się już opcje więc zataczam koło :3 Bo nawet jeżeli któryś wet wydaje się okey, to brakuje mu zaplecza.
I nie wiem czy wiesz, że zarzucać osobie, która jeździ nawet i 300 km do dobrego veta-ortopedy, że ma problem z przejechaniem kilkunastu km. I niestety gdy pies intensywnie krwawi to serio mam jechać do innego miasta, czy dać się naciągnąć na dwie stówy extra i załatwić sprawę na miejscu?

A możesz mi przypomnieć, w którym miejscu swojej wypowiedzi odniosłam sie do Ciebie? Bo jakoś nie pamietam... ;)
Jeanette
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Aneta
Wiek: 39
Lokalizacja: Białystok
Pochwały: 1
Dołączył(a): 2 paź 2013, o 21:20

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez norineko » 8 lis 2014, o 15:01

Nie tak prosto zmienić lekarza wet (sorki, nie lubię określenia "wet", wydaje mi się lekceważące i przy całej świadomości ogromu niedociągnięć i osób proszących się krytykę mam szacunek do tego zawodu). Po pierwsze nie każdy ma samochód, żeby sobie przemierzać szybciuteńko i komfortowo kilometry, po drugie czasem dzieje się coś w nocy i dostępna jest wtedy ograniczona ilość lekarzy i klinik. W Poznaniu - poprawcie mnie Poznaniacy - jedna chyba? Tam za wejście po 22.00 płaci się 150 zł. ZA WEJŚCIE! plus leki oczywiście, zabiegi itp.
Może jak ktoś nie zarabia tych paru tysiączków miesięcznie nie zasługuje na psa, no to ja w takim razie nie zasługuję, bo mnie nie stać naprawdę na wizytę która kosztuje na wejście 150 zł. Nie da się takiego "weta" po prostu zmienić, a uważam przy całym szacunku dla pracy i dyżuru kwotę 150 zł za samą wizytę za głęboką przesadę.
Naciąganie na karmy, na niepotrzebne w gruncie rzeczy zabiegi, na drogą (i wcale nieobojętną dla zdrowia) diagnostykę też jest na porządku dziennym. Nie zawsze w złej wierze, czasem po prostu tak ktoś kogoś nauczył, że tak trzeba i koniec...

Nie rzecz w tym, by sobie zmienić lekarza, to oczywiście zawsze można. Tylko ciekawe ile osób wie, jak odróżnić uczciwego lekarza od tego nieuczciwego naciągacza? No i kogo stać na latanie po Polsce w celu testowania sobie lekarzy pod tym kątem :-(

O tempora, o mores :-(
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Joan » 10 lis 2014, o 01:32

Jeśli człowiek jest niezadowolony, to oczywiście szuka tego co mu odpowiada. Problem jest jednak inny - chodzi o to, że często z niewiedzy właściciela psa weterynarz staje się guru od leczenia, choć nie zawsze właściwego, żywienia i wychowania. Tak jak napisała Magda, rzecz w tym żeby umieć ocenić uczciwość i kompetencje lekarza, a do tego potrzebne choć mgliste pojęcie oraz trzeźwy pogląd.

Ja też mam dużo szczęścia jeśli chodzi o lekarzy weterynarii, ale prawdą jest też, że przez pięćdziesiąt lat nauczyłam się odróżniać "ziarna od plew". Trzeba też pamiętać, że świetny specjalista od rozrodu, może nie być kompetentny w dziedzinie ortopedii czy chirurgii, a chirurg nie zawsze postawi właściwą diagnozę w sprawach interny. Dobrze jest więc pytać o specjalizację konkretnego lekarza. Trzeba też umieć trzeźwo i zdroworozsądkowo ocenić kiedy pomoc specjalisty jest nieodzowna. To ważne aby nie "zaleczyć psa na śmierć".
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez grizzly » 11 lis 2014, o 14:36

Mam kolegę weterynarza, ale muszę pedałować do niego ok. 40 kilometrów, bo w takiej odległości od Poznania mieszka. Ale po przebojach z poprzednim owczarkiem chyba odległość przestanie być przeszkodą.
Dragon-poprzednik Charliego, rano czuł się jeszcze ok, po południu kulał na tylne łapy i sprawial wrazenie wystraszonego, pierwsza pani weterynarz nie bardzo wiedziala, co się dzieje i co zrobić, więc zgrabnie odkopała nas do innej kliniki, co nie przeszkodziło jej skasować od nas stówę.W drugiej klinice zrobiono usg, ekg, pies dostał dwie kroplówki, antybiotyki, morfinę, płukanie żolądka i lewatywę, zrobiono też morfologię, po czym po przywiezieniu go do domu po trzech godzinach padł. Nikt nie potrafi powiedzieć, na co. Weterynarze rozlożyli ręce i stwierdzili, ze nie mają pojęcia, jaka byla przyczyna. wykluczyli jedynie skręt jelit, bo dało się wprowadzić sondę. Stwierdzili, że nie pracowal zolądek, bo treść pokarmowa zalegala nieruchomo w jelitach. Najgorsze, ze nie wykluczyli otrucia. Generalnie nawet nie mam do nich pretensji, bo pewnie robili wszystko, co możliwe, choć odnoszę nieodparte-może niesluszne-wrażenie, że wszystkie te zabiegi tak wymęczyly psa, że przyspieszyly zgon. Tym bardziej, że nikt nie potrafil postawić wcześniej żadnej diagnozy, a wszelkie te ruchy wyglądały na działania po omacku. Teraz, analizując sprawę na chlodno, to myślę, że jak wyjeżdzałem z kliniki (spędziliśmy tam 5 godzin), to pies był w takim stanie, że lepiej chyba bylo go uśpić. On gasł w oczach. Co prawda weterynarz twierdzil, że działa morfina i nie cierpi. Szukaliśmy pożniej jakichkolwiek informacji na temat ewentualnych przyczyn i jedyne, co jeszcze przychodzilo nam do glowy, to serce. ale to już na zasadzie lużnych rozważań.
Może i klinika dobra, a lekarz fachowiec, ale jakoś uraz pozostal. Może dlatego, że wspomnienia niemile.
grizzly
Losowy avatar
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: grzegorz
Wiek: 52
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 19 paź 2014, o 17:52

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Joan » 12 lis 2014, o 06:31

http://nie-taki-pies.blogspot.com/2012/ ... .html#more

Ostatni komentarz autorki bloga:

Nie taki pies, jak go malują12 sierpnia 2014 10:43

Zdecydowanie się z Tobą zgadzam i dlatego szalenie cenne jest, do kogo chodzimy leczyć naszego psa. Mieszkam w Warszawie i niestety wiele znanych nazwisk już w moich oczach po powyższej historii upadło... Szczerze mówiąc nie wiem, czy to ma znaczenie, czy ktoś ma super tytuł i długi staż pracy (doświadczenie), czy właśnie bardziej nie liczy się zapał, pasja i chęci.Jednak psa nie usypia się, gdy nie wiadomo, co mu jest. I to sobie zapamiętałam. Albo wiemy, że nie możemy mu pomóc, albo szukamy dalej. Każde cierpienie jest warte dalszego zdrowego życia przecież!
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez karesowa » 12 lis 2014, o 19:43

Ja jestem z tych szczęśliwców... mam super wetke do której poszłam zaraz po zakupie psa na przegląd (idiotka ze mnie, ze zdrowym psem do lekarza, pewnie nie jednego hodowce zmroziła ta informacja) ustaliłyśmy kalendarz szczepień, obgadałyśmy sposób żywienia (powiedziała że podaję dobrą karmę mimo iż nie jest jej dystrybutorem), zważyła, zmierzyła, pooglądała ząbki, uszka itp itd, odrobaczyła małą i zdarła całe 30 zł. Nie zgodzę się że można czekać z diagnostyką niektórych schorzeń. To że na dysplazję pies nie umiera nie znaczy że mamy to lekceważyć bo rtg zawsze zdąży się zrobić. Im wcześniej zdobędziemy świadomość stanu psa tym wcześniej wprowadzimy w życie profilaktykę pozwalająca psu żyć bardziej komfortowo. Poza tym nie wierzę że jest spora część wetów którzy operują psa dla zysku, bez wskazań medycznych. Zgodzę się że jakiś lekarz naciągnie kogoś na karmę czy droższy suplement, ale nie wierze w celowe wyrządzanie krzywdy. Zwierzęta (w tym psy, konie, gryzonie, koty, ptaki) towarzyszą mi przez całe życie więc i wetów spotykałam wielu i w znakomitej większości byli to cudowni i uczciwi ludzie. Myślę że koszty są wpisane w posiadanie psa- często wysokie i trzeba się z tym pogodzić. A hodowcy... cóż- nie jeden wet mógłby pewnie napisać o nich książkę.
karesowa
Losowy avatar
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Marta
Wiek: 32
Lokalizacja: slaskie
Dołączył(a): 1 paź 2014, o 14:05

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez mój pies » 12 lis 2014, o 23:16

grizzly napisał(a):Mój pierwszy owczarek niemiecki zagościł u mnie w 1980 roku. Silą rzeczy styczność z weterynarzami przez te wszystkie lata miałem, z różnych powodów. Nie jest to grupa zawodowa, którą darzę zaufaniem. To tak z perspektywy czasu, bo w wielu przypadkach miałem nieodparte wrażenie drenowania mojej kieszeni na siłę.
W przypadku 3-miesięcznego Charliego już dostałem sugestię zrobienia prześwietlenia na dysplazję i póżniejszego ewentualnego zabiegu oraz zakupu jedynej, slusznej, najlepszej na rynku karmy. Nie mowiąc o tym, że zamawiając wizytę dowiaduję się, że za szczepienie będę placił np. 50 złotych, a w kasie dostaję paragon z sumą 90. Jak zdychal Dragon, poprzednik Charliego, młoda weterynarz była tak wystraszona, że odkopala nas zgrabnie do kolejnej kliniki, ale nie przeszkodziło jej to wykasować nas za wizytę stówę.
Joanna ma rację, to przede wszystkim biznes.


Jak szukasz prawdziwego weterynarza, nie naciągacza i niedouka to daj znać. Naszego polecę w ciemno.
ObrazekObrazek

Co posiadacz psa przeczytać powinien o ich wychowaniu: literatura-godna-polecenia-t542.html
mój pies
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tora
Imię: ena
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 23
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 20:51

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 19 lis 2014, o 08:54

http://www.blog.zakopianskawet.com.pl/dysplazja-stawow-biodrowych-u-psa-kiedy-przeswietlac-i-co-z-tym-robic/

PODSUMOWANIE:

16-18 tydzień życia- najlepszy czas na diagnostykę dysplazji-możliwość uratowania stawów biodrowych mało inwazyjną metodą operacyjną (JPS)

6-9,5 miesiąc życia- możliwość uratowania stawów biodrowych (TPO/DPO)

późne prześwietlenie po 9,5 miesiącu życia ( najczęściej wykonywane po 15 miesiącu celem wpisu do rodowodu lub zależnie od objawów)- brak możliwości uratowania stawów biodrowych, zastosowanie technik operacyjnych prowadzących do zastąpienia stawów biodrowych.


I bądź tu mądry... :mur:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post