Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Porady i problemy zdrowotne owczarka niemieckiego.

Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Joan » 3 lis 2014, o 00:56

Proszę przeczytajcie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy trzeźwe myślenie może psu ocalić życie.
Sama, również na tym forum, zostałam posądzona o "wszystkowiedztwo" jedynie za wypowiedzi w dobrej wierze i dzielenie się doświadczeniem.

http://hodowla-psow.blogspot.com/2011/1 ... -nami.html

Drobny cytat dla zachęty:
(...)" Weterynarze zawsze podważają kompetencje hodowców, zatem nie mam żadnego hamulca, aby obnażyć niektóre metody, jakimi weterynarze częstują świeżych nabywców szczeniąt. Przede wszystkim niektórzy z nich są dystrybutorami danego produktu, który rozprowadzają w swojej klinice nie z tego powodu, że jest on dobry, tylko dlatego, że mają z tego pieniądze. Zazwyczaj jest to karma konkretnej firmy lub preparaty, odżywki, etc. To, że zmiana karmy stosowanej przez hodowcę na taką, która przyniesie zysk weterynarzowi spowoduje problemy żołądkowo- jelitowe, to przecież z punktu widzenia weterynarza bardzo dobrze. Kolejny pacjent z przewlekłym schorzeniem oznacza zysk dla lecznicy.
Jeśli sprawa kończy się jedynie na nieuzasadnionym wyciąganiu pieniędzy z kieszeni kochającego właściciciela, to pół biedy. Problem zaczyna się wtedy, gdy weterynarz skazuje psa na cierpienie ordynując niepotrzebne badania, czy operacje. Częstą propozycją dla właściciela jest prześwietlanie stawów biodrowych u kilkumiesięcznego szczenięcia. Tego najbardziej się boję wiedząc, jak ten misterny scenariusz potoczy się dalej."(...)
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez grizzly » 3 lis 2014, o 09:44

Mój pierwszy owczarek niemiecki zagościł u mnie w 1980 roku. Silą rzeczy styczność z weterynarzami przez te wszystkie lata miałem, z różnych powodów. Nie jest to grupa zawodowa, którą darzę zaufaniem. To tak z perspektywy czasu, bo w wielu przypadkach miałem nieodparte wrażenie drenowania mojej kieszeni na siłę.
W przypadku 3-miesięcznego Charliego już dostałem sugestię zrobienia prześwietlenia na dysplazję i póżniejszego ewentualnego zabiegu oraz zakupu jedynej, slusznej, najlepszej na rynku karmy. Nie mowiąc o tym, że zamawiając wizytę dowiaduję się, że za szczepienie będę placił np. 50 złotych, a w kasie dostaję paragon z sumą 90. Jak zdychal Dragon, poprzednik Charliego, młoda weterynarz była tak wystraszona, że odkopala nas zgrabnie do kolejnej kliniki, ale nie przeszkodziło jej to wykasować nas za wizytę stówę.
Joanna ma rację, to przede wszystkim biznes.
grizzly
Losowy avatar
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: grzegorz
Wiek: 52
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 19 paź 2014, o 17:52

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Kalten » 3 lis 2014, o 11:27

My mamy fajnych weterynarzy. Jest to małżeństwo, które prowadzi lecznicę. Nigdy nie czułem, że chcą mnie naciągnąć na kasę, a często nawet nie brali pieniędzy kiedy tylko była wypisywana recepta lub o coś pytałem. Zawsze mogę do nich zadzwonić, a nawet krzyknąć z okna bo mieszkają po drugiej stronie ulicy ;) Na karmę też mnie nie namawiali. Sprzedają Royal Canin i Purinę, a mojego bernardyna polecali karmić gotowanym jedzeniem :) Z owczarkiem (Brunem) bardzo rzadko bywamy w lecznicy bo zwyczajnie psisko nie choruje, ale z poprzednim bernardynem byliśmy często i nigdzie indziej nie pójdę. Nie wszyscy weterynarze są źli.
ObrazekObrazek
Kalten
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bruno
Imię: Hubert
Wiek: 38
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Dołączył(a): 25 cze 2012, o 08:37

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Bejti » 3 lis 2014, o 12:33

Naciąganie ludzi to dla weterynarzy chleb powszedni, oczywiście nie wrzucam wszystkich do jednego worka, bo nie wszyscy są źli ;)
Wydaje mi się, że zwykle są to świeżo upieczeni właściciele szczeniaczków, którzy nigdy wcześniej nie mieli psa/kota etc.
Mogę podać przykład mojego znajomego który kupił dziewczynie Maltańczyka. Kilka dni temu widziałam jak zasuwa z pełnymi siatami różnych rzeczy dla psa, pytam co tam kupił a on: no weterynarz mi kazał płyn do oczu taki, szczotkę taką, krople takie, szampon taki, ale to wszystko mogę kupić tylko u niego bo nigdzie indziej nie ma...

Myślę, ze to ludzie sami przez własną niewiedzę napędzają ten biznes zawierzając weterynarzowi w stu procentach.
Bejti
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria & Drago
Imię: Beata
Wiek: 36
Lokalizacja: Kilkenny, Irlandia
Pochwały: 15
Dołączył(a): 9 lut 2012, o 23:49

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 3 lis 2014, o 12:35

Mam znajomą po wet, teraz wkręca się w świat pracujących weterynarzy. Pracuje w średniej klinice w dużym mieście. W ogóle bardzo trudno było jej znaleźć staż (bo weterynarzy młodych jest dużo, a będzie coraz więcej - dwie kolejne uczelnie otworzyły kierunek "Weterynaria"...), a jak już się orobiła dłuuugo za marne pieniądze stażowe, to ją zatrudnili. I niby na papierze jakaś podstawa pewnie jest, ale zasadniczo to jej wypłata to bodajże 60% tego co zostawią klienci, których obsłuży. A wetów w tej klinice trochę jest i każdy na swój rachunek "walczy"... Nie dziwie się, że przy takim systemie nakręca się "dojenie" kasy z klientów.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez norineko » 3 lis 2014, o 15:04

Nanami napisał(a):Mam znajomą po wet, teraz wkręca się w świat pracujących weterynarzy. Pracuje w średniej klinice w dużym mieście. W ogóle bardzo trudno było jej znaleźć staż (bo weterynarzy młodych jest dużo, a będzie coraz więcej - dwie kolejne uczelnie otworzyły kierunek "Weterynaria"...), a jak już się orobiła dłuuugo za marne pieniądze stażowe, to ją zatrudnili. I niby na papierze jakaś podstawa pewnie jest, ale zasadniczo to jej wypłata to bodajże 60% tego co zostawią klienci, których obsłuży. A wetów w tej klinice trochę jest i każdy na swój rachunek "walczy"... Nie dziwie się, że przy takim systemie nakręca się "dojenie" kasy z klientów.



...zwlaszcza, że psy nie mają NFZ, kasy chorych czy jak tam zwal. Zresztą, zawsze tzw. "wolny rynek" i robienie z jakichkowliek lekarzy na siłę samoutrzymujących się przedsiębiorstw biznesowych musi się kończyć dojeniem kasy i nie ma na to rady.

Moje doświadczenia są różne. Tzn. - właściwie nienajgorsze, bo zawsze idę w "obstawie" lekarza - "starego wygi", więc nikt mnie raczej na bzdury nie naciągnie. Medycyna ludzka i wet. nie różnią się aż tak drastycznie. Oczywiście to nie to samo, ale jednak pewne rzeczy można sobie ocenić.
Mam niebywały komfort jako dziecko lekarzy, które od małego siedziało w szpitalach i przychodniach jak w domu.
Niemniej to, co teraz dzieje się w służbie zdrowia jako takiej, a w weterynarii szczególnie woła w większości przypadków o pomstę.
Uzależnienie od firm jest ogromnie silne, mało kto wie, na czym polega tak naprawdę w obecnych czasach leczenie. To nie tak, że lekarz ma fantazję zapisać jakiś lek czy dać karmę x, on to MUSI zrobić. A że lek zaszkodzi - cóż... Nikt nie udowodni przecież, a jeśli nie zapisze może mieć ogromne nieprzyjemności.
Gabinety wet. są przecież prywatne. Nie wiem, ile osób zdaje sobie sprawę ile kosztuje sprzęt? To są setki tysięcy, nawet miliony! Ktoś to musi opłacić, a do tego dochodzi serwisowanie (tylko oczywiście firmowe, 2000 zł za sam wyjazd!) itp. itd. Czasami firma (farmaceut, "karmowa" itp.) sponsoruje, ale nie za darmo, są warunki. Itp., itd.
Gdzieś widziałam stronkę www - nazywała się biznes weterynaryjny czy jakoś tak... Cóż, nazwa mówi sama za siebie.
Przykre czasy, bardzo mi przykro, że muszę w nich żyć :-(
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 3 lis 2014, o 15:27

Z Kafką przerabiałyśmy alergię i jedyna "pomoc" to było wciskanie "karmy specjalistycznej". I oczywiście uświadamianie mnie jak to nie zbilansuję psu sama diety i mu zaszkodzę :mur:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez Basia W » 3 lis 2014, o 18:08

No to ja chodzę z Schilką do fajnego veta, tylko za szczepienia płacimy, na nic nie namawia, nie naciąga, w sumie to tylko pojawiamy się na czyszczenie gruczołów przyodbytowych, siostra nie raz zamawia u niego lekarstwa dla koni, szczepionki, odrobaczenie i też nie przepłaca
Basia i Schila z Atarova Dvora
Obrazek
Obrazek
Basia W
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Schila
Imię: Basia
Wiek: 42
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 2
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:42

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez płocczanka » 4 lis 2014, o 13:38

Ja tez chodzę ze zwierzętami do wspaniałej pani weterynarz,
która zwyczajnie, tak po prostu kocha zwierzęta a nie tylko marketing.
Na nic nie naciąga,płacę tylko za to za co muszę lub poproszę.
Kiedy zaczyna oglądac zwierzęta mówi "chodź do cioci" i rozmawia sobie z nimi.
Kiedy nikt nie czeka w poczekalni opowiada o zwierzętach, które uratowała i przeznacza do adopcji (mam od niej swoje koty) czy pokazuje w swoim telefonie zdjęcia zwierząt i opowiada o nich.Za żadną poradę nigdy nic nie płaciłam.
Wychodzę odprężona psychicznie po rozmowie z takim pozytywnym człowiekiem.
"POZOSTAJESZ ODPOWIEDZIALNY NA ZAWSZE ZA TO CO OSWOIŁEŚ"
Antoine de Saint - Exupery, Mały Książę
płocczanka
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Szarik
Imię: Sylwia
Wiek: 43
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 7
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 12:35

Re: Warto wziąć to pod uwagę

Nieprzeczytany postprzez madzik999 » 6 lis 2014, o 11:45

Grizzli: chyba wiem do jakiej konkretnie kliniki weterynaryjnej chodzisz ;-) Miałam to samo w poniedziałek, operacja miała mnie wynieść 400 zł, przy kasie usłyszałam 540. Ale nie powiem, jestem z nich zadowolona, chociaż po sprawie z Anguą byłam przekonana, że nigdy tam nie wrócę. Życie zweryfikowało. Zmienili za to pewne rzeczy w ciągu tych dwóch lat - dostałam pełen opis operacji Bjorna, wszystkie wyniki, koński kołnierz i torbę leków. Biorąc pod uwagę to, że Bibi w ciągu 24h po operacji doszedł do siebie... uważam, że warto.
Są weterynarze w Poznaniu których należy omijać szerokim łukiem, byłam już w większości klinik i pkt. vet w PŃ - i gdy już, już zaczynałam czuć się komfortowo w jakimś miejscu, działo sie coś co kazało mi stamtąd uciekać. A to naciąganie mnie na kasę (aż do bólu, bez żadnych dowodów poprawy u moich psów), dziwne stw. na temat leczenia dysplazji, złe podejście do psa/lęk!!, wciskanie na siłę dziwnej karmy, zostawienie nadpobudliwego psa po kastracji bez nadzoru i zabezpieczenia (skończyło się rozerwaniem moszny)... oj długo wymieniać...
Angua [*]
Obrazek
madzik999
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bjorn, Ursa, Hugo
Imię: Magdalena
Wiek: 30
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 12
Dołączył(a): 18 wrz 2011, o 17:05

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post