Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Wzorzec rasy owczarek niemiecki.

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez eagle » 20 kwi 2011, o 19:15

Lucky_Luke napisał(a):Owczarek z linii użytkowej nie jest pierwotną formą Owczarka Niemieckiego. Toż to sztucznie wyhodowany wytwór, właśnie na potrzeby 'pracy'.


Hmmm.... A co to jest "pierwotna forma owczarka niemieckiego" ... Rozwiń, jakieś źródła ? ?? :scratch
eagle
Losowy avatar

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 22 kwi 2011, o 14:05

Linia pracująca kontra linia wystawowa

Jako hodowcy psów użytkowych nie jest mi łatwo pisać o tym. Według mnie wyjście jest tylko jedno. Różnicę między psami pochodzącymi z amerykańskich i niemieckich linii hodowlanych wyjaśniałem już w artykułach zamieszczonych na mojej stronie internetowej. Faktem jest, że różnica między niemiecką linią psów wystawowych a niemiecką linią psów użytkowych jest tak samo duża. Ogólna zasada jest taka: jeśli chcesz po prostu ładnego psa na zwyczajne domowe warunki, wtedy pies z niemieckiej linii wystawowej jest dla ciebie. Myślę, że te psy naprawdę wyglądają dobrze. Jednakże trzeba być świadomym, że pomimo dobrego wyglądu, taki pies nie posiada dobrej wartości użytkowej.

Ciągle powracam do pewnej myśli twórcy rasy owczarka niemieckiego - Maxa von Stephanitza. W 1922 napisał on książkę o tych psach, gdzie stwierdził: "Hodowla owczarków niemieckich jest hodowlą psów użytkowych, albo nie jest wcale hodowlą owczarków niemieckich". To oświadczenie było prawdziwe w 1922 i jest wciąż aktualne dziś. Będzie też aktualne za sto lat.

Jeżeli hodowca, z którym rozmawiasz nadmiernie przechwala się wszystkimi wystawami, w których jego psy brały udział, lub o czempionach w rodowodzie, daj sobie z nim spokój. Gdy patrzysz w rodowód i widzisz litery "VA" przed imionami psów - też daj sobie spokój. To są oznaczenia wystawowe. Nie daj się omamić tym tytułom VA lub też SchH III poprzedzające imiona psów rodziców naszych pupilów. Niemcy to doskonali hodowcy. Mogą oznaczyć swoje psy tytułem "SchH III" (schutzhund) i w dalszym ciągu nie obroni cię on lepiej niż podobnie wyszkolony pudel. Ważne jest więc dla nowicjuszy, by zrozumieli, że ten tytuł nie oznacza sam w sobie, że jest to bardzo dobry pies użytkowy.

Chciałbym zaznaczyć, że nowym ludziom bardzo łatwo jest się pogubić na tym etapie selekcji szczeniaka. Są pod wrażeniem dobrego wyglądu psów z linii wystawowych. I ja zawsze przyznaję, że psy z niemieckich linii wystawowych naprawdę wyglądają świetnie i budzą podziw. W porównaniu z nimi psy z amerykańskich linii wystawowych są pokrakami. Ludzie widząc piękne czarne i rude psy (co rzadko idzie w parze z użytkowością) natychmiast chcą je mieć. Tylko po to by 3 lata później przekonać się, że pies ucieka i chowa się, gdy ktoś puka do drzwi, albo spoufala się z obcymi na nocnym spacerze.

Źródło: (Leerburg Kennel and Video)

Co o tym tekście sądzicie??
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 22 kwi 2011, o 16:06

Kasia-Bari napisał(a):Ciągle powracam do pewnej myśli twórcy rasy owczarka niemieckiego - Maxa von Stephanitza. W 1922 napisał on książkę o tych psach, gdzie stwierdził: "Hodowla owczarków niemieckich jest hodowlą psów użytkowych, albo nie jest wcale hodowlą owczarków niemieckich". To oświadczenie było prawdziwe w 1922 i jest wciąż aktualne dziś. Będzie też aktualne za sto lat.


Jak powyższy cytat ma się do tego:
Lucky_Luke napisał(a):Owczarek z linii użytkowej nie jest pierwotną formą Owczarka Niemieckiego. Toż to sztucznie wyhodowany wytwór, właśnie na potrzeby 'pracy'.


Najwyraźniej zagraniczna mądra głowa nie jest aż tak mądra jak jej i fanboy'om się wydaje. :-P

Kasia-Bari, znawcą nie jestem ale jak na moje oko jest w tym tekście wiele racji.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 39
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez Kasia-Bari » 23 kwi 2011, o 13:37

Ja znawcą też nie jestem, ale ciekawa jestem jak Lucky Luck się odniesie właśnie do słów twórcy rasy ON .. wg mnie każda rasa psa jest sztucznie wyhodowanym wytworem, jeśli można to tak nazwać. Przecież to ludzie stworzyli rasy i dążą do utrzymania ich wzorców..

Ludzie widząc piękne czarne i rude psy (co rzadko idzie w parze z użytkowością) natychmiast chcą je mieć. Tylko po to by 3 lata później przekonać się, że pies ucieka i chowa się, gdy ktoś puka do drzwi, albo spoufala się z obcymi na nocnym spacerze.


Ale z tym się jednak nie zgodzę ;)
A prawda jest taka że każdy bierze takiego psa jakiego potrzebuje, jak ktoś chce pieska na kanapę bierze yorka (mimo iż nie po to zostały stworzone ;) ) a jak ktoś chce psa sportowca weźmie np border colie .. i tak samo jest między użytkiem a wystawowym. Każdy bierze psa pod potrzeby. Co do wyglądu to kwestia gustu .. mi osobiście użytki się strasznie podobają ;) aczkolwiek sama chciałam kudłacza
Kasia-Bari
Losowy avatar

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez nebrot » 23 kwi 2011, o 13:59

Tomek napisał(a):Nie wiem czy na forum jest choć jedna osoba która miała i eksteriera i użytka i mogłaby nam naświetlić różnicę.


Chyba jestem taka osoba :D
Uzytek.
Roznica w wygladzie oczywista, bo wilczaste umaszczenie.
Charakter - glodny pracy, nauki, pojetny, nadpobudliwy, problemy z wyciszeniem sie, koszmarnie lupowy, nie terytorialny, nie suczkowy, zdcydowanie nie pies rodzinny, pustelnik.
Inne moje onki - zdecydowanie bardziej rodzinne, mniej lub wcale lupowe, mniej chetne do wspolpracy, a za to bardziej samodzielne (wzglednie niezalezne - chetne do szukania rozrywki na wlasna lape), zdecydowanie bardziej terytorialne, chetne do nauki, ale bez trzesiawki.
To taki skrot.
Nie wiem, czy uzytki sa rzeczywiscie az tak chetne do wspolpracy, czy zalezy to od wczesnego treningu, ktory zaczyna sie juz u hodowcy. Balto poczatki mial juz w wieku 5tygodni i od tamtej pory cwiczyl regularnie. Zadnego mojego eksteriera nie mialam od szczeniaka, wiec nie wiem jaka roznica bylaby, gdybym sie nim zajela od wczesnych tygodni zycia.
nebrot
Losowy avatar

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 23 kwi 2011, o 14:09

nebrot napisał(a):Charakter - glodny pracy, nauki, pojetny, nadpobudliwy, problemy z wyciszeniem sie, koszmarnie lupowy, nie terytorialny, nie suczkowy, zdcydowanie nie pies rodzinny, pustelnik...

...Nie wiem, czy uzytki sa rzeczywiscie az tak chetne do wspolpracy, czy zalezy to od wczesnego treningu, ktory zaczyna sie juz u hodowcy. Balto poczatki mial juz w wieku 5tygodni i od tamtej pory cwiczyl regularnie.

Kompletnie o Tobie zapomniałem. :ooops:

Mój jest inny od Balto, cechy wspólne pogrubiłem w zacytowanym fragmencie. Z różnic: nie mamy problemów z wyciszaniem go, choć takie w przeszłości były, ma silny terytorializm, bardzo lubi nasze towarzystwo, jeśli tylko jesteśmy w domu, trzyma się w zasięgu wzroku, a najchętniej leży obok. Nie jest idealnym psem rodzinnym, zdecydowanie nie poleciłbym go nikomu na pierwszego psa - ale muszę uczciwie przyznać że (chyba) wszystkie jego wady są wynikiem popełnionych przez nasz błędów wychowawczych i zaniedbań.

Podobnie jak Balto, od 5 tygodnia życia pobierał pierwsze nauki u hodowcy, kontynuowane potem przez nas.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 39
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez nebrot » 23 kwi 2011, o 18:08

Balto nawet nogi na siusiu nigdy nie podniosl. Jego terytorium ograniczalo sie do tego, co aktualnie dziamal w pysku. Napisalam, ze pustelnik, bo nie szukal naszego towarzystwa, choc kladl sie zawsze w poblizu, wyraznie lubil siedziec sam, przez nikogo niepokojony. Na pewno popelnilismy mnostwo bledow wychowawczych, choc wiem tez, ze caly miot byl wyrownany charakterologicznie i caly miot sprawial problemy wychowawcze. Zreszta nastepny miot (po innym tatusiu) rowniez nie byl najlepszy. Chyba mamusia Balto nie przenosila najlepszych cch na swoje dzieci. Szczescie w nieszczesciu, ze tylko 2 mioty miala przed swoja nagla smiercia.
nebrot
Losowy avatar

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez Agnieszka » 24 kwi 2011, o 06:58

nebrot napisał(a):Balto nawet nogi na siusiu nigdy nie podniosl.


Viggo pierwszy raz podniósł nogę, jak miał 10-11 tygodni :o Jak to zobaczyłam oniemiałam...taki malec, a tu nóżka siup do góry ;-)
Agnieszka
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggo
Imię: Agnieszka
Wiek: 39
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Dołączył(a): 2 mar 2011, o 14:28

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez gochadrozdek » 8 maja 2011, o 19:38

No tak nie do końca to wszystko da się poszufladkować. Pies jest żywym stworzeniem i każdy pies jest inny. Np. moja eksterierowa Aktusia, pomimo swoich defektów zdrowotnych powiedziałabym, że jest nawet bardziej łupowa niż Aria. Nie mniej Aria jest zdecydowanie bardziej inteligentnym psem niż Akte. U nas Akte jest psem bardziej ceniącym swoją niezależność. Aria wymaga na nas pełnego kontaktu ze sobą. Reaguje na każdy nasz ruch, słowo, dźwięk w telewizji, który oznacza np. wyjście na spacer. Podąża za namina każdym kroku. Pełna energii i w każdej chwili gotowa do pracy. Bardziej terytorialna niż Aktusia. Aktusia "schodzi" nam z drogi, a Aria "podchodzi pod nogi", żeby zwrócić na siebie uwagę. Towarzystwo Aria woli nasze niż Aktusi, a Aktowa jak już Aria ma zabawkę to nas nie dostrzega. Ot, takie to różne. Każda kochana, ale każda zupełnie inna. Jak by je obie charakterologicznie połączyć to byłby pies SUPER
gochadrozdek
Avatar użytkownika
Hodowca
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: ARIA,ZULUS,ELISE
Imię: Małgorzata
Lokalizacja: ŁÓDŹ :)
Pochwały: 9
Dołączył(a): 29 kwi 2011, o 18:25

Re: Wystawowy, a użytkowy

Nieprzeczytany postprzez puma » 9 maja 2011, o 15:45

[quote="nebrot"][quote="Tomek"]
Uzytek.
Roznica w wygladzie oczywista, bo wilczaste umaszczenie.
Charakter - glodny pracy, nauki, pojetny, nadpobudliwy, problemy z wyciszeniem sie, koszmarnie lupowy, nie terytorialny, nie suczkowy, zdcydowanie nie pies rodzinny, pustelnik.
quote]

Wedlug tej definicji moja eksterierka bylaby uzytkiem, jedynie umaszczenie ja dyskwalifikuje. Dzieki ci panie, ze moj wystawowiec ma tak wspanialy charakter 8--)
Magda&PUMA
Dorplant Team
puma
Avatar użytkownika
Forumowy ekspert ds. piłek na sznurku
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: PUMA
Imię: Magda
Wiek: 24
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 2
Dołączył(a): 24 kwi 2011, o 19:41

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post