Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Wzmacnianie lęku u psa

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 27 lis 2012, o 15:20

Zainspirowana dyskusją w jednym z aktualnych wątków zakładam ten.
Na blogu pani McConnell ukazał się niedawno następujący wpis o takim oto tytule "Nie da się wzmocnić lęku". Link do wpisu: http://www.patriciamcconnell.com/theotherendoftheleash/you-cant-reinforce-fear-dogs-and-thunderstorms
Mcconnell bardzo logicznie uzasadnia tytuł swojego tekstu, twierdząc, że lęk jest emocją na tyle negatywną, że pies absolutnie nie da się namówić na wpadanie w panikę. Jej zdaniem możliwe jest wytworzenie skojarzenia pomiędzy np. odgłosami burzy czy strzałów a głaskaniem, które to skojarzenie sprawi, że pies będzie się bał głaskania (jeśli oczywiście boi się huków), natomiast uważa za niemal niemożliwe wytworzenia skojarzenia odwrotnego. Jej zdaniem, nie da się głaskaniem wpędzić psa w lęk przed burzą lub taki lęk wzmocnić.

Jednocześnie pisze, że oczywiście, możemy psa wpędzić w jeszcze większy lęk robiąc coś, co go przeraża lub czego nie lubi, stawiając go (często na siłę) w niekomfortowej sytuacjii.
Pisze też o zaraźliwości emocji, czyli o tym, że bojąc się możemy psa tym lękiem "zarazić".
Artykuł zakańcza stwierdzeniem, że samo głaskanie zbytnio nie pomaga przezwyciężyć psu strachu.
Mój pies lękliwy nie jest, ale zawsze reaguje na huki patrząc na mnie w stylu "co jest?", a ja ziewam i leniwym głosem mówię: Wszyyyyyyyyyyystko w porządku. Ucho opada, głowa wraca na poduchę.

Co myślicie? Macie jakieś obserwacje obalające argumenty pani McConnell?

Czyżbym temat nieciekawy? Czytał ktoś coś pani McConnel już? Ja na razie jedynie bloga.
A może założymy taki kącik tekstów obcojęzycznych gdzie każdy z nas mógłby zamieścić przetłumaczony fragment bloga znanych fachowców zza granicy? Okazja do poszerzenia horyzontów i nauki języków. Oferuję się jako tłumacz z angielskiego.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Wzmacnianie lęku u psa

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 28 lis 2012, o 20:10

Aniu, do artykułu nie sięgałam, ale z własnego doświadczenia i tego co pakowali mi do głowy mądrzy ludzie :) wiem,że głaskanie, tulenie itp zestresowanego albo przerażonego psa utrwala w nim ten lęk właśnie, bo skoro właściciel mocno koncentruje się na pupilu i dąży do takiego emocjonalno-fizycznego kontaktu, to dzieje się coś złego- to dedukcja psa.
Skoro dzieje się coś złego, to trzeba się bać. Z własnego doświadczenia i tak jak piszesz: burza- pies się boi- najlepiej dać mu spokój, niech znajdzie sobie cichy zakątek i przeczeka. Tak samo jak pies się czegoś przestraszy na dworze- nie panikować, nie tulić (!), ale spokojnie powiedzieć "w porządku" i przejść do porządku dziennego. Psisko przyjmie za fakt,że skoro przewodnik się nie boi, to on też nie musi. Nie twierdzę,że jednokrotne działanie przyniesie skutek, bo to raczej nierealne, ale kilka razy powtórzone- już zapewne tak.
Takie jest moje zdanie i moje doświadczenia.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje