Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Przepisy dotyczące psów oraz informacje o psach ukazujące się w szeroko rozumianych mediach.

Wzruszająca historia z Brazylii

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 17 sty 2013, o 18:47

:nołobuzie: Zdarzyło się raz w mieście, w którym mieszkałam... .




Tłumaczenie do video
-Lilika, Lilika, chodź tu.
Jest radością dzieci.
Jest towarzyszką pani Neile, właścicielki tego złomowiska w São Carlos w stanie São Paulo.

-Jej spojrzenie jest inne, jej nastawienie jest takie inne.

Lilika została porzucona przed bramą tego złomowiska gdzie znalazła czułość i towarzystwo. Psy, koty, kury..., wszystkie zjednoczone biedą.
Przed trzema laty rodzina Liliki była o wiele większa. Miała osiem szczeniaków. Odpowiedzialność za taką gromadkę była ogromna. Brakowało jedzenia. Lilika zdecydowała się wyjść na ulicę aby utrzymać dom. Nocą poszukiwała jedzenia na ulicach miasta.
Na początku przynosiła jedzenie tylko dla swoich szczeniaków, później również dla pozostałych zwierząt. Szczeniaki zostały rozdane, ale odpowiedzialność za pozostałe zwierzęta pozostała.
Lilika codziennie chodzi około dwóch kilometrów w pobliże domu pani profesor Lucii, która jest miłośniczką zwierząt. Porzucone zwierzęta, które adoptowała, dzisiaj jedzą ryż, fasolkę i kiełbasę. Lilika też dostanie.
-Lilika grzebała w śmieciach i dlatego zwróciło to moją uwagę. Pomyślałam sobie, że jest bezdomna i dlatego szuka jedzenia. Zawołałam ją i dałam jedzenie.

Przez ostatnie trzy lata pani profesor robi to samo co Lilika. Punktualnie o 9 wieczorem wychodzi z domu i idzie Lilice na spotkanie. I suczka przychodzi.
-Ale radość, jedzonko przyszło. I pieszczoty.

Lilika jest bardzo głodna.

-Nie podróżuję, nie wychodzę nigdzie na długo właściwie przez nią. Wiem, że Lilika jest ode mnie zależna. Podjęłam się obowiązku. Ona też, bo przecież przychodzi każdego dnia.

-Smakuje Ci, Lilika?

Ale Lilika nie jest łakoma.

-Pewnego razu gdy się nasyciła porwała worek z jedzeniem i oddaliła się biegiem. Jedzenie wypadło po drodze z otwartego worka. Następnego dnia kiedy skończyła jeść zawiązałam worek i jej go dałam. Zabrała. Od tamtego dnia właśnie tak robię, zawiązuję worek, a ona sobie go zabiera.

-Już idziesz? No to zawiążę Ci siatkę. Uważaj przy przechodzeniu przez ulicę, dobrze? Będziesz uważała? Idź z Bogiem! Papa, Lilika.

Pewnego dnia pani profesor postanowiła śledzić Lilikę i dowiedziała się dlaczego, i dla kogo suczka zabierała jedzenie. Ryzykowała na ulicy żeby nakarmić przyjaciół i ducha wpólnoty, solidarności.

-My, ludzie, bardzo rzadko dzielimy się z innymi. Zwierzę dzialące się z innymi to jest dla nas lekcja, lekcja życia.

-Kocham Cię, Lilika.
-Ja też Ciebie bardzo kocham, Lilika.

EDYCJA małe poprawki tłumaczenia.
Ostatnio edytowano 17 sty 2013, o 20:01 przez AnnaJagna, łącznie edytowano 1 raz
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Wzruszająca historia z Brazylii

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 17 sty 2013, o 18:57

Jestem dogłębnie poruszona. Czy pozwolisz, że skopiuję to na inne forum?
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Wzruszająca historia z Brazylii

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 17 sty 2013, o 19:34

Proszę kopiować.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Wzruszająca historia z Brazylii

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 18 sty 2013, o 08:33

Wzruszająca historia :-(( .

Przypomniało mi się, jak zachowała się moja Fabiola dosłownie w kilka dni po przybyciu do nas. Nasza Dona dożywała wtedy swoich ostatnich dni i ponieważ miała już trudności z poruszaniem się, szczególnie po śliskich nawierzchniach, jedzenie i picie przynosiliśmy jej z kuchni na legowisko. I nasza szczylica 8-tygodniowa pewnego dnia wzięła w pysk swoją małą miseczkę z jedzeniem, zaniosła do Dony, zaczekała, aż Dona zje i zaniosła miseczkę z powrotem do kuchni. Zapewne Fabia powtórzyła tylko zaobserwowane u nas zachowanie, ale tak nas to z Mężem wzruszyło, że aż popłakaliśmy się :ooops: .
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Wzruszająca historia z Brazylii

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 18 sty 2013, o 12:11

Ludziom to się wydaje, że tacy są miłosierni, tacy ludzcy. Okazuje się, że zwierzę morze być bardziej ludzkie niż LUDŹ.
I ciągle jeszcze nie są wystarczająco potwierdzone naukowo te pokłady empatii w naszych zwierzakach. Ale może to dobrze, bo gdyby to było takie oczywiste, to nie wzruszalibyśmy się na widok suczki z zakupami :lool: .
Historia małej Fabiolki-pielęgniareczki też mnie wzruszyła.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Wzruszająca historia z Brazylii

Nieprzeczytany postprzez Joan » 18 sty 2013, o 14:21

Empatia i altruizm u zwierząt, to potwierdzona prawda, jednak ciągle "zakrzyczana" przez wyznawców Pawłowa. Nie każdemu mogę nawet opowiadać o moich psach, bo uzna mnie za nawiedzoną, a tak naprawdę wystarczy po prostu wnikliwie je obserwować.
Ten obrazek jest wzruszający i dobrze, że ktoś to pokazał. To nie jest odosobniony przypadek, ale bardzo trudny do zaobserwowania, bo zwierzęta dostosowują się do sytuacji, które im stwarzamy. To dzięki empatii kobiety dokarmiającej Lilikę i jej dociekliwości, mogliśmy się przyjrzeć tej wzruszającej historii.

Moja córka skwitowała to krótko: "Czego ryczysz, to nic wielkiego, przecież masz na co dzień Wolanda".
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Wzruszająca historia z Brazylii

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 18 sty 2013, o 14:54

Ja też się poryczałam, ale mąż już nie komentował, bo się przyzwyczaił, że żona płacze z laptopem na kolanach. :lool:
Na szczęście coraz więcej jest badań nad psami, ich psychiką, zdolnościami uczenia się i rozumienia człowieka. Zajmują się tym poważne instytucje, choćby taki Max-Planck-Institut.

-- 18 sty 2013, o 15:51 --

Historię umieściłam na sąsiednim forum owczarkowym. Niech też sobie zobaczą ;-)
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post