Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Porady i problemy zdrowotne owczarka niemieckiego.

Re: Za spokojny szczeniak?

Nieprzeczytany postprzez MAŁAMI » 23 lut 2014, o 17:44

2 piętro, weterynarz nic nie mówił w tym temacie, na samym początku zaczęłam ją znosić bo się bała schodzić, teraz ja dalej znoszę bo wyczytałam że na stawy lepiej, sama też wychodzi, i schodzi z 7 schodów już na parterze.Nie skojarzyłam że to może jej nie pasować bo nigdy się nie wiercila ani nie wyrywala w tej pozycji, ale skoro tak mówicie to zmienię technikę jej trzymania i zobaczymy.
MAŁAMI
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kiara
Imię: Agata
Wiek: 34
Lokalizacja: kraków
Dołączył(a): 12 lut 2014, o 12:33

Re: Za spokojny szczeniak?

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 23 lut 2014, o 17:55

Ja myślę, że nie zmieniaj "pozycji" noszenia tylko koniec ze znoszeniem ze schodów. Przecież 4 miesięczne szczenię powinno ważyć już koło 20 kilo, więc psie stawy swoją drogą, ale kto będzie wychodził z psem, jak kręgosłup człowiekowi trzaśnie? ;) Jeśli stawy są zdrowe i czyste, to nie zaszkodzi im powolne, kontrolowane sprowadzanie ze schodków. A jeśli tfu tfu nie są, to prędzej czy później to wyjdzie, bo niestety nikt 30+ kg psa nie będzie nosił kilka razy dziennie z 2 piętra... Niech też przełamie swój lęk, jeśli go jeszcze posiada, bo to najwyższy czas. Daj jej czas i cierpliwie zachęcaj, masa smakołyków i pochwał, ale blokuj smyczą, jeśli zdecyduje się "im szybciej zbiegnę tym lepiej, szybciej będę mieć stracha z głowy" - szybkie zbieganie czy wbieganie na pewno nie jest zdrowe.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Za spokojny szczeniak?

Nieprzeczytany postprzez MAŁAMI » 23 lut 2014, o 18:44

On nie waży 20 kg, dwa tygodnie temu u weta ważyła 14 kg
MAŁAMI
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kiara
Imię: Agata
Wiek: 34
Lokalizacja: kraków
Dołączył(a): 12 lut 2014, o 12:33

Re: Za spokojny szczeniak?

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 23 lut 2014, o 19:12

Przez 2 tygodnie szczeniak powinien conajmniej 2 kilo przytyć :) przymuje się pi razy oko, że szczeniak powinien około 1 kg tygodniowo przybierać w okresie intensywnego rośnięcia. Oczywiście może to być i 2 razy więcej... ale jednego jestem pewna - na pewno nie waży tyle samo co 2 tygodnie temu. Także może równie dobrze i 17 kilo teraz ważyć. Więc jeśli nie teraz, to za 2-3 tygodnie będzie pod 20 kilo.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Za spokojny szczeniak?

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 24 lut 2014, o 09:45

Z tego, co sobie czytam wynika,że psina jest najnormalniejsza na świecie, ma okresy aktywności i okresy spokoju.
Przecież to psie dziecko, więc wiadomo,że sporo czasu przesypia snem kamiennym, z resztą psy i tak większą część dnia odpoczywają i są mało aktywne.
Takie noszenie jest dla psa niekomfortowe i jak pisali poprzednicy trzeba je zmienić na opisane wyżej.
Powoli już kładła bym nacisk na powolne schodzenie ze schodów. Może nie od razu z samej góry,ale tak z poziomu parteru na dół i tak samo w drugą stronę,a resztę schodów nieść psiaka.
Mimo,że mieszkam a pierwszym piętrze Rudego nosiłam na rączkach tak do 5 miesiąca, potem się zbuntowałam,bo ważył za dużo(oczywiście nie cały dystans schodowy był traktowany po królewsku :D ).
Co do zachowania psiny jeszcze,to dokładnie sprawdziła bym kim jest pani szkoleniowiec,bo takich treserów i behawiorystów za dychę to mamy na pęczki,a potem wyrasta nam pies z problemami-obserwuję to u siebie w mieście.
W dzisiejszych czasach szkoleniowcem być to nie sztuka, sztuka, to trafić do dobrego i odpowiedzialnego.
Wydaje mi się,że malutka ma po prostu zrównoważony charakter.
Mój pies, kiedy był leczony na nużycę był spokojniejszy, bardziej osowiały, szybciej się męczył-był to wynik walki organizmu z pasożytem i podawanych leków.
Tak na wszelki wypadek przy każdej wizycie osłuchiwaliśmy serce,czy nie ma niepokojących szmerów.
Wszystkie te objawy minęły, kiedy zakończyliśmy leczenie, chwilami załamywałam ręce,bo psu było ciągle mało, cały boży dzień by szalał z piłką na dworze.
Na szczęście okres ADHD minął dość szybko ;)
Teraz mam bardzo aktywnego psa, który nade wszystko ceni sobie szaleństwa na dworze,ale z drugiej strony jest leniuchem, który przez pół dnia potrafi chrapać na kanapie.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post