Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Szkolenie, seminaria, zawody, filmy.

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez norineko » 16 wrz 2015, o 15:18

Dzięki Beatko! Szczególnie za zwrócenie uwagi na nagrodę :) W sumie na takich krótkich śladach ćwiczebnych zawsze miała wlaśnie jedno i drugie, bo jedno i drugie sprawiało jej przyjemność. Ale... no właśnie, pies był wtedy wypoczęty, a nie już po 7 godzinach spaceru plus długi ślad wymuszony sytuacją, więc i na zabawę miał zwyczajnie siłę, oraz oczywiście ślad taki był dużo krótszy. Trochę się bałam, że jeszcze bawiąc się z nią w piłeczkę (bo to jest najlepsza nagroda) wykończę ją do cna, poza tym nie bardzo na taką zabawę były warunki, a przeciąganie lubi tak sobie.
Czyli ogólnie więcej śladów krótszych, żeby nabrala kondycji?
Dziękuję też za to, że wyjaśniłaś moje wątpliwości w sprawie rewirowania. Intucicyjnie czułam, że ona raczej idzie tropem, ale dobrze, gdy ktoś, kto się na tym zna lepiej wyjaśni. Co innego poczytać, co innego zobaczyć na żywo i trafnie zinterpretować.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez artaks » 22 paź 2015, o 08:48

Hej,

Pozwólcie, że dorzucę swoje 3 grosze jako, że miałem parę doświadczeń z różnymi szkoleniowcami i w związku z tym mam i swoje przemyślenia ; )

Oczywiście, że pies szkolony amatorsko odróżnia różne typy tropienio-szukania, ale dobrze faktycznie mieć inną komendę, ale też inny rytuał. Np. kiedy tropimy, mamy komendę "trop", ubieram wtedy rękawiczki, przygotowuję linkę, zapinam ją na odpowiednie oczko i widzę jak Zef tylko czeka na wydanie komendy (czasami jeszcze nawąchanie zapachu człowieka z ręki albo z podłoża). Kiedy np ma coś rewirować to linka jest luźna, albo pies jest luźny, zachęcany ruchami rąk, żeby systematycznie przeczesywał teren w lewo i prawo. A ślad wsteczny, to mamy taką luźną bardzo komendę "zguba". Celowo nie stosuję słowa "szukaj" jest zbyt popularne, ktos z rodziny rzuci piłeczke i mówi szukaj, komenda ogólnie spalona jako "poważna" komenda, ale i tak używana rekreacyjne do poszukiwań zabawek w domu ; )

Ogólnie im bardziej profesjonalne służby tym bardziej wyspecjalizowane psy, jedne tylko rewirują, jak znajdą trop, to wtedy wchodzi wyspecjalizowany pies tropiący. Z tego co wiem one nie robią śladów wstecznych.

Psu na śladzie trzeba się nauczyć zaufać, często wiemy jak wygląda ślad (oznakownay np kredą, wstążkami itp) i na siłę sugerujemy psu gdzie ma iść, każde zejście kilkucentymetrowe i już pojawia się u nas panika. A pies czasami po prostu sie upewnia, że idzie dobrze, czasem wiatr zniesie zapach, a czasami schodzi z tropu żeby sobie przewentylować nos. Uczmy się zachowania naszego psa, niech ktos z boku nagrywa na telefonie, potem można przeanalizować, np jak zachowuje się ogon kiedy się zbliża do celu, jak się zachwuje jak zgubi trop a jak gdy sie po prostu upewnia.

Nagrody. Są różne szkoły, jedna pani szkoli na żarcie np pasztety i ich wylizywanie z konga, w celu uspokojenia emocji (tropienie to dla psó duża ekscytacja). Można też wykorzystać łańcuch zachowań łowieckich, czyli poszarpać się zabawką a potem dopiero jedzenie. Ale trzeba wyraźnei dać psu znać, tak, o to chodziło, znalazłeś, cieszymy się, dobra robota, o to chodziło.

Śłady należy utrudniać (wydłużać, ale też "zakręcać" czy zmieniać podłoża) bardzo powoli i stopniowo. Dobrze jest zacząć i skończyć zajęcia, jakimś krókim i w miarę prostym śladem w celu zwiększenia motywacji. Poza tym notatnik i notować, dziś pies ćwiczył zakręty w prawo, pierwszy ślad tak i tak, drugi ślad tak i tak..
Można sprawdzić czy pies odróżnia kierunek śladu, podejść do śladu bokiem pod kątem ostrym, i zobaczyć czy pójdzie w dobrym kierunku.

Należy tez odróżnić spokojniejsze tropienie po śladzie, a mocno nakręcone tropienie mantrailingowe ; )
artaks
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zefir & Zuko
Imię: Arnold
Wiek: 38
Lokalizacja: śląsk
Pochwały: 1
Dołączył(a): 11 paź 2015, o 16:35

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 22 paź 2015, o 09:14

Psy w służbach ratowniczych także potrafią - zależnie od podanego hasła - albo tropić, poszukując żródla wskazanego zapachu konkretnego czlowieka, albo, gdy podanie zapachu jest niemożliwe, przeszukiwać teren, by zlokalizować każdego człowieka w wyznaczonym terenie. Potrafią także pracować identyfikując zapach; mozliwe jest samorzutne przejście ze stozka zapachowego w pracę na śladzie.

Doświadczone psy ratownicze pracują spokojniej - uczą się podczas wielogodzinnych treningów rozkładać siły.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 22 paź 2015, o 09:22

Powiem z własnych obserwacji i nauki: na początku ślady krótkie, na kilkadziesiąt kroków,by pokazać psu, o co chodzi, potem coraz dłuższe, tak jak piszesz, z załamaniami itd przy czym przewodnik znał tylko początek śladu i kierunek marszu, samego przebiegu śladu nie znał. Pozwoliło to na zbudowanie porozumienia z psem, jak piszesz, zaufania mu. Pilna obserwacja psa była bardzo wskazana, właśnie po to,by nauczyć się jego zachowań.
Z tempem tropienia bywało różnie, niektóre psy spokojnie wypracowywały ślad,a niektóre, jak mój robiły to w tempie błyskawicy- i tu konieczne było nauczenie psa na reakcję mojej ręki z linką, która mówiła "wolniej".
Już samo tropienie było nagrodą, odnalezienie pozoranta jeszcze większą,a właściwie moja pochwała i wspólna zabawa, czy to w tarmoszenie,czy w kilka rzutów luźnego aportu. Metody nagradzania były dobierane do psa, acz tylko na samym początku wzmacniane jedzeniem.
Widzę Arnold,że mamy bardzo podobne obserwacje :)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez artaks » 22 paź 2015, o 09:40

Tak, mamy podobne obserwacje bo to i chyba dobre praktyki. Widzę, że tropienie staje się coraz popularniejsze, i ciesze się z tego bo to fajne zajęcie, właściwie jedyne, gdy to pies dowodzi a naszą rolą jest nie przeszkadzać ; )

Jeżeli pies już jest nakręcony na tropienie i jak mówisz idzie jak błyskawica to też trzeba uważać, psy, jak ludzie bywają niecierpliwe, czasem za szybko znaczy niedokładnie. Wskazówki - nie biegnij za psem! ; ) powinniście iść stałym szybki krokiem, linka powinna być mocno napięta co oznacza dla psa, ze robi dobrze, jeżeli pies zwalnia, wyciągamy i zwujamy linke i lekko luzujemy, żeby pies mógł sobie zawrócić, zrobić kółeczk itp Praca z linką to szeroki temat


No i polecam wybrać się na jakieś warsztaty z tropienia użytkowego, np z Panią Zofią ; )
artaks
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zefir & Zuko
Imię: Arnold
Wiek: 38
Lokalizacja: śląsk
Pochwały: 1
Dołączył(a): 11 paź 2015, o 16:35

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 22 paź 2015, o 10:20

Pani Zofia już nie prowadzi takich warsztatów. Za męczące :-(

Jeśli pies za bardzo przyspiesza, to
a/ nie może widzieć układania śladu
b/ musi spokojnie wytrzymać podchodzenie do śladu i zakładanie szorek
c/ ślad coraz starszy
d/ nauka szukania małych przedmiotów - np złotówki na betonie - i pozostawianie coraz mniejszych przedmiotów na śladzie, za to dość często.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 22 paź 2015, o 11:11

Kochani, dokładnie tak robimy :)
Mieliśmy sporą przerwę,ale wracamy do śladów,bo dla Rudzielca trening monotonny,to trening stracony, zresztą, jak dla każdego chyba psa.
Szukanie przedmiotów na rewiże-ulubione zajęcie, zaraz po aportowaniu :)
Owszem, stopuję,bo nogi bym pogubiła ;)
Zasady na śladzie znam,a jakże ;)
Może faktycznie, za młody ślad i ekscytacja ogromna, zwłaszcza, jak na końcu jest człowiek w postaci syna (z braku chętnych do pomocy) ;)
Jeszcze troszkę treningu i jak pisze pani Zofia, dołożymy przedmioty do zaznaczenia.
Na razie pracujemy nad komunikacją na śladzie: on,żeby było wolniej i dokładniej,a ja,żeby nie przeszkadzać psu.
A co do tego spokojnego zakładania szelek,to faktycznie trudno jest nad nim zpanować, bo przecież praca, praca, praca. Czasami bardzo mnie korci,żeby ryknąć,ale się hamuję.
Nie wiem,czy dobrze robię,ale jak tak bardzo się ekscytuje,to zakładam szelki i nie ruszamy od razu do pracy, tylko daję mu chwilkę na wyciszenie emocji, nie wpływa to na pogorszenie pracy, przynajmniej u Rudzielca. Niestety, niecierpliwość,to jego wada, bo chciał by już, teraz.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 22 paź 2015, o 12:15

Kafka na początku rwała przez cały ślad, pomagała sobie wzrokiem - wypatrzywszy człowieka np. na ławce ciągnęła do niego w przekonaniu, że to pozorant. I potem nie wiedziała co zrobić gdy okazało się, że to kto inny, a ślad zgubiony ;)
Teraz ciągnie tylko na końcu, jak czuje, że pozorant jest blisko. Czasem naprawdę trzeba się nagimnastykować by nie wyrwała z butów ;) Najgorzej właśnie z tymi bliskimi osobami - wtedy świr potrafi ciągnąć cały czas.
Najgorsza dla mnie była ta plącząca się linka - były dni, że kompletnie nie potrafiłam nad tym zapanowac - co chwilę musiałam rozplątywać psa, który wybijał się z rytmu pracy. Na szczęscie jakoś przetrwałyśmy i teraz byle co Kafki nie rozprasza. Niestety czasem jeszcze próbuję wypatrywać przedmiotów i "poprawiać" psa, ale o dziwo - ona wie co ma robić i robi to dobrze mimo przeszkadzacza na drugim końcu linki ;)

Wydaje mi sie, że dobrze robisz dając psu czas na wyciszenie jeśli jest na tym etapie, że opóźnienie nie wybija go z pracy.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 22 paź 2015, o 13:00

Generalnie to jest świr-torpeda, on wszystko robi szybko, nie znosi powolności.
Dziś mi zrobił myk taki,że musiałam go zawrócić i usadzić na doopce.
Poszłam mu schować przedmiot i jak wracałam,to bez zaproszenia wyrwał, jak szalony,żeby szukać, musiałam ryknąć,żeby wrócił...a ile się najęczał i namarudził,że jeszcze nie idzie...
Szukanie "zgubionej" smyczy poszło mu doskonale i dodatkowo miał super wiatr ;) Tak ogon przy pracy chodził,że mało sobie doopki nie zwichnął ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Zabawa w szukanie na spacerze

Nieprzeczytany postprzez artaks » 22 paź 2015, o 13:09

Na uspokojenie i poprawę dokładności pracy robiliśmy szukanie zostawionego przedmiotu i dodatkowo ślad miał kilka obszernych zakrętów. Po kilku takich sesjach pies wywnioskował, że trzeba sie trochę bardziej skupić ; )
artaks
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zefir & Zuko
Imię: Arnold
Wiek: 38
Lokalizacja: śląsk
Pochwały: 1
Dołączył(a): 11 paź 2015, o 16:35

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post