Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Owczarki niemieckie które znalazły dom.

Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 23 sty 2013, o 16:22

https://www.facebook.com/events/4960742 ... er_invited

Obrazek
Obrazek

"I Bóg wskazał nam drogę ♥ i poszliśmy tym śladem ♥ i znaleźliśmy szkielecik psiego dziecka leżące w śniegu ♥ – i SERCE NAM PĘKŁO – Gordon błagał o pomoc 22.01.2013 r. – dzień, który w moim sercu zostawił ślad na zawsze Godzina 15 z minutami, Piotrek jak zawsze wraca z pracy. Jedzie obok lasu niedaleko Zalewu Zegrzyńskiego, jest ślisko, więc jedzie powoli, dookoła bajkowy, zimowy las. Nagle na poboczu kontem oka zauważa małą czarna kuleczkę, która podnosi łepek. Jedzie dalej, ale coś każe mu zawrócić. Pierwsza myśl – jakieś dzikie zwierze, pewnie potrącone. Cofa samochód, nie ma pobocza, więc staje i włącza światła awaryjne. Wychodzi z samochodu, brnie przez zaspę, i dociera do celu. Szok, to słowo, którym można opisać to, co zobaczył, maleńkie psie dziecko leżące w zaspach śniegu. Maleństwo podnosi łepek. Nigdy nie zapomni tego spojrzenia, które przeszyło jego serce na wylot. Spojrzenie pełne bólu, strachy, cierpienia, głodu i błagania, błagania o odrobinę człowieczeństwa. Biegnie do samochodu, wyjmuje z bagażnika koc naszych psiaków i wraca na miejsce. Bierze psie dziecko na ręce, i tu znowu szok. Psiaczek jest tak chudy, że ma się wrażenie, że zaraz kostki przebiją mu skórę. Zabiera do samochodu, psiaczek otulony kocykiem zasypia. Dzwoni do mnie i mówi, Ewa znalazłem psiaka, maleństwo, sama skóra i kostki, jadę z nim do domu, nie wiem czy przeżyje, wracaj szubko to pojedziemy z nim do weterynarza. Nie wygląda na to żeby był potrącony przez samochód, raczej ktoś go tu wyrzucił. Pierwsza myśl. Mój Boże, co robić, mamy już dwa psy, mieszkamy w bloku, nie damy rady. Może zadzwonić po Straż dla Zwierząt, ale oni zabiorą go na Paluch, czy tam ma jakieś szanse? Pisze do Fundacji Emir, ręce mi się trzęsą. Pamiętam, że niedawno wzięli pod opiekę Zumbę, że wzięli Miszkę, w nowy rok 6 psiaków z Inowrocławia, przyjęli Odsesse jużaczkę, która walczy o życie. Maja 130 innych psiaków. Czy i tym razem pomogą? Krucho u nich z finansami.Czy zgodzą się pomóc? Po paru minutach dostaje odpowiedz od Pani Krystyny, która dodaje skrzydeł Ewa a czy uważasz, że damy go na Paluch, Gordon jest już Emirowy. Nie przywoź go do Żabiej Woli, zawieś do Iwonki, ona się nim zajmie, on potrzebuje opieki 24 godziny na dobie, nie czekaj szybciutko, bo każda minuta się liczy. W ciągu pół godziny jestem w domu, Piotrek tez już dotarł, wchodzie do mieszkania i przeżywam szok,. Maleńki szkielecik psiego dziecka, śpi zawinięty w kocyk, psiak jest cały w odchodach, smród niesamowity, aż odrzuca, Jest to na moje oka, szczeniak owczarka niemieckiego długowłosego. Wygląda na jakieś dwa miesiące, Biorę go na ręce, Podnosi łepek i otwiera oczy. Co w nich widzie jest nie do opisania? Szykujemy się do weterynarza, bo to teras najważniejsze. Daje mu odrobinkę gotowanego kurczaka, psiak rzuca się na jedzenie, nie gryzie a połyka. Jest przeraźliwie głodny, ale z tym trzeba ostrożnie. Jedziemy do lekarza. Nasza pani doktor przeżywa szok. Opowiadamy jej jak maleństwo się u nas znalazło. Pierwsze badania, wiek, można ustalić tylko po zębach, ma już większość stałych, czyli tak z cztery miesiące. Skrajne niedożywienie sprawiło zahamowanie wzrosty, pies sam siebie zjada wygląda na 2 miesiące. Gdyby nie długa sierść pewnie wielu z nas nie mogłoby nawet patrzeć na niego nie płacząc. Temperatura w normie, kroplówki, ratujące mu życie od razu zostały podłączone. Nasza Pani Doktor uważa ze nie jest chory ani na Parowo, ani na nosówkę, ale te badania wykonamy jutro, gdy pojedzie, do Iwonki. W lecznicy siedzimy 3 godziny. Po podaniu płynów Gordon trochę odżył, oczka nie są już takie zapadnięte, nosek zrobił się mokry, nawet zsiusiał się na kocyk. Po tej wizycie jedzie do wspaniałej osoby Iwonki Lewińskiej, która staje się jego druga psią mamą Co mam dalej napisać – rokowania ostrożne, ale zrobimy wszystko by go wyleczyć?. Dziękować Fundacji Emir ? Nie wiem, jak bo słowa tej wdzięczności nie opiszą. Chciałam was kochani błagać o pomoc – pomoc dla psiego szkielecika – Gordona, bo każda złotówka jest teraz na wagę złota. Chciałam też podziękować mojej cudowniej Pani weterynarz, która za wizytę policzyła nam połowę kwoty. Opiekę nad Gordonem przejęła Fundacja Emir Jeśli ktoś chciałby pomóc Fundacji w walce o życie pieska to można wpłacić pieniążki na konto z dopiskiem dla Gordona Konto Fundacji: Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 88105019241000002268786056 Przelewy zagraniczne: ING Bank Śląski S.A. IBAN: PL88105019241000002268786056 BIC SWIFT: INGBPLPW wpłaty przez PAYPAL http://fundacja-emir.pl/schronisko/DARO ... otPay.html "
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 41
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez Crys » 23 sty 2013, o 18:06

o bosh jak można psiaka doprowadzić do takiego stanu !! :/
Crys
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: SchroniskoweOwczarki
Imię: Kinga
Wiek: 28
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Dołączył(a): 30 lis 2012, o 19:25

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 23 sty 2013, o 18:12

Nie wiem jak można... ;(

Po piewszej wizycie lekarz napisał :"znaleziony pies w wieku ok.3,5 miesiaca w skrajnym niedożywieni.Temp.38,2, odwodnienie znacznego stopnia,bardzo jasne śluzówki,osłuchowo świsty przy wydechu, wężły chłonne w normie, nie ma wypływu z nosa i z oczu.Zewnetrznie wyglada na 8 tygodnia, ale już wyżynają się kły stałe - doszło do zatrzymania wzrostu z niedożywienia.."
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 41
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez justysiek » 23 sty 2013, o 18:17

OMG :mur: :-(( jak można zrobić coś takiego małemu słodziakowi, zresztą jakie znaczenie ma tu wiek :głupol:
justysiek
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Cezar
Imię: Justyna
Wiek: 31
Lokalizacja: Blicza/Kuczów
Pochwały: 2
Dołączył(a): 14 maja 2012, o 09:08

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 23 sty 2013, o 18:20

O Boże :przerażenie: :przerażenie:

i czym to biedne zwierze zawiniło, aby spotkało je taki los :-((

Oby teraz już było tylko lepiej :ok:
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 30
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez gochadrozdek » 23 sty 2013, o 19:24

Jeśli macie konta na fb - rozpowszechniajcie :-(
gochadrozdek
Avatar użytkownika
Hodowca
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: ARIA,ZUL,ELISE,CZAKA
Imię: Małgorzata
Lokalizacja: ŁÓDŹ :)
Pochwały: 9
Dołączył(a): 29 kwi 2011, o 18:25

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 23 sty 2013, o 19:25

mimo wszystko spragniony człowieka...Obrazek
apetyt dopisuje - to dobry znakObrazek
dzieciątko smacznie śpi...śni o kochającym domku...Obrazek
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 41
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 23 sty 2013, o 19:29

Aż się popłakałam, jak to przeczytałam.
Zastanawiam się, co za potwór zrobił to psu !!!
Mam nadzieję,że się piesek wyliże i znajdzie kochający dom.
Udostępniłam na FB.
Ostatnio edytowano 23 sty 2013, o 20:47 przez vega_bw, łącznie edytowano 1 raz
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez hulan » 23 sty 2013, o 19:46

boze drogi nie wiem co powiedziec-mial aniola stroza!!!

byle by wyszedl z tego i mal dobre zycie

jak mozna pomoc?
hulan
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dora
Imię: Joanna
Pochwały: 1
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 19:52

Re: Zagłodzone, porzucone, owczarkowe dziecię :(

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 23 sty 2013, o 20:00

Straszne :-((

hulan napisał(a):(...)
jak mozna pomoc?


Nr konta podany w opisie...
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 42
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post