Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Informacje o zaginionych i znalezionych owczarkach staroniemieckich.

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez CanisFamiliaris » 5 sie 2014, o 15:44

Przyglądam się zdjęciom Flokiego pierwszych postów, i za nic w świecie na tych jego łapkach nie jestem się w stanie dopatrzeć krzywicy... No ale może widziałam zbyt mało psów ze skutkami niedoborów żywieniowych?

Może aktualny właściciel zamieściłby zdjęcia obrazujące te niedobory? Poszerzenie nasad kości długich (znakomicie zawsze widoczne na przednich łapach!) A może wykrzywienie nasad kości długich? Cokolwiek, które zobrazowałoby tą krzywicę o której była mowa! Bo zgrubienie powyżej nadgarstka u psów ras dużych jest normalne....

Skoro to kwestia zdjęć, to chciałabym zobaczyć te obrazujące jego wynędzniałość...

Schronisko nie wzięło pod uwagę możliwości kradzieży psa, jego zaginięcia np. podczas urlopu, i tego, że już po kilku dniach takiej tułaczki pies jest zakleszczony, brudny, śmierdzący a przede wszystkim przy nieograniczonej dawce ruchu, spaniu na zewnątrz WYCHUDŁY! bo raczej nikt mu miski z żarciem przed nosem nie stawia.

Przykre jest to, że schronisko nie szuka właściciela - bo różne życie pisze scenariusze. Mój pies do dziś sika pod siebie gdy uniosę rurę od odkurzacza - czy to znaczy że ją biję? Rurą?

Mój pies waży 28 kg, widać mu żebra - czy to znaczy że go nie karmię? Nikt nie napisał ile psiak waży obecnie. I jaki to daje obraz jego stanu wagi.

No chyba, że zaczniemy oceniać psy systemem EUROPE? :diabeł:
CanisFamiliaris
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bura Won Do Domu :)
Imię: Marzena
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 34
Dołączył(a): 8 kwi 2013, o 07:33

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez norineko » 5 sie 2014, o 16:09

Z całym wielkim szacunkiem - nikt tu nie rzuca "obelg" pod adresem schroniska a jedynie zwraca uwagę na pewne rzeczy, które nie powinny mieć, zdaniem wielu miejsca.

Ostatnio panuje moda na robienie cudnych, reklamowych zdjęć zwierzętom do adopcji i podawanie niestety nie do końca rzetelnych informacji. Jeśli na zdjęciu szczeniak wygląda wzorcowo, to dlaczego w rzeczywistości jest inaczej (zakładając, że Państwa wypowiedzi są całkowicie prawdziwe)? Dlaczego pies według opisu schroniska "niezwykle kontaktowy" okazuje się dalece "niesocjalny"?
Ja sobie wiele rzeczy mogę wytłumaczyć, bo znam adopcje od środka, wiem jak trudno jest wyadoptować psa. Ale na Boga nie szczeniaka w typie OBM!
Ale to nie jest największy problem.

Tak naprawdę chodzi tu o coś innego i odpowiedzi na to pytanie Medor unika, a to źle o nim świadczy.
Mianowicie: Co stoi na przeszkodzie temu schronisku, ale także wielu innym, bo nie tylko jego to dotyczy, by zamieścić na stronie www informacje o wszystkich przyjętych psach? Zdjęcie, data przyjęcia, okoliczności, płeć, skąd pies trafił. Jeśli pies trafia do adopcji - wystarczy dodać zakładkę "w nowym domu" i przesunąć zdjęcie. Koniec. Gdyby to Medor praktykował nikt słowa by nie powiedział i nie byłoby afery.
Gdyby psa wydał do adopcji po 14-dniowej kwarantannie również nikt by słowa nie powiedział. Schronisko nie dało właścicielowi szansy na odnalezienie psa, bo przecież nie wie, kto jest wlaścicielem i kto tego psa zaniedbał, jeśli rzeczywiście tak było.


Jeśli fundacja/schronisko wydaje psa poza schronisko w okresie kwarantanny to do jej końca jest to dom tymczasowy a nie adopcja. Po jej upływie, jeśli nie zgłosi się właściciel lub nastąpi zrzeczenie się psa adopcja tymczasowa zostaje zamieniona na stałą. Chyba, że pies został odebrany interwencyjnie, ale wówczas również pobyt w schronisku musi być objęty kwarantanną. O odebraniu psa w czasie interwencji również decydują organa powołane do tego i zwykle odbywa się ono w asyście policji i powiatowego lekarza wet.
Tutaj nie wiemy, w jakich okolicznościach pies trafił do schroniska, zamieszczono zdjęcia jak z wystawy, podano, że pies jest super kontaktowy, co każdy odczytał jako - socjalny.

Ja nie będę się już wypowiadać o samej rasie, tutaj doskonale i wyczerpująco opisała już wszystko co trzeba Pani Zofia. Dodam, że podpisuję się obiema rękami i nogami pod jej wypowiedziami na tym wątku również jako osoba, która zajmuje się (kiedyś nawet intensywnie) adopcjami, ma psy adoptowane i zna kilka schronisk w woj. wielkopolskim. W tych schroniskach, które mam na mysli nie ma takich cenników, są darowizny dobrowolne, z reguły jedynie oznaczone kwotą minimalną będącą zwrotem za szczepienie w wysokości 20-30 zł, niezależnie czy pies ma rodowód, czy jest w typie rasy, czy w typie mieszańca. I owszem, niektóre z nich też są utrzymywane z funduszy fundacyjnych.
Nie twierdzę, że Medor źle dba o psy. Przeciwnie, bardzo chcę wierzyć, i może nawet wierzę, że bardzo dobrze. Ale jednak działa na granicy prawa, bo nie dba o to, by właściciele mieli choć szansę odnaleźć swoje zguby. Ja wiem, jest tendencja, by zakładać, że każdy, kto zgubił psa źle o niego dba, krytykuje się zostawienie psa przed sklepem na 5 minut, to, że pies jest za chudy zdaniem wielu, źle żywiony, niedożywiony (ale ciekawe, że nigdy, gdy jest za gruby), choć chudość może wynikać z choroby i wielu innych czynników niezależnych... Złym właścicielom nie chcemy oddać psów. Do pewnego stopnia to rozumiem. Tylko jest kilka 'ale". Ostatni opiekun psa czy ktoś, kto go zgubił nie musi być jego właścicielem prawowitym. Pies może mieć tendencje do ucieczek. Właściciel mógł umrzeć. Właściciel mógł psa oddać pod opiekę komuś, kto go zaniedbał. Pies mógł uciec sam i po drodze nabrać bardzo złych doświadczeń, które wypaczyły jego psychikę, czy zrujnowały zdrowie. Itp.

Informacje o moich psach wiszą do dnia dzisiejszego na stronie schroniska (a minęły z górą 3 i 2 lata od adopcji). Szukałam aktywnie właścicieli przez ponad rok pomimo tego, że miałam wszelkie podstawy, by twierdzić, że jednego z moich psów wyrzucono z samochodu - przebywał w tym samym miejscu drogi szybkiego ruchu przez dwa tygodnie!, do tego z głęboką blizną na czole, a drugiego trzymano w zamknięciu, prawdopodobnie na łańcuchu, bo z tym łańcuchem przywieziono go do schroniska. Ten drugi pies miał duże, wyraźne zaniki mięśni, w tym mięśni międzyżebrowych, do tego niedobory elektrolitowe, ogromne zaburzenia wchłaniania, czego wynikiem były niekończące się biegunki, a każda biegunka była stanem zagrażającym życiu leczona silnymi antybiotykami i kroplówkami z rokowaniem ostrożnym, depresję i kłopoty z sercem oraz trzustką, starte uzębienie, jak u 7-8 letniego psa, co mam w orzeczeniu lekarskim na piśmie. Lekarz (nie pracownicy, nie wolontariusze, nie szkoleniowcy i nie ja) orzekł u psa niedożywienie, które trwało już od wielu miesięcy, jeżeli nie od szczenięctwa i stan wskazujący na długotrwałe zaniedbania, m.in. obkurczenie narządów wewnętrznych. Mój pies w takim stanie nie był w stanie bez zmęczenia wejść na górkę, z górki zbiegał, ponieważ nie miał czym wyhamować, cały ruch odbywał się z dużym obciążeniem stawów. O bieganiu nie było mowy. Doprowadzałam go do jako takiego zdrowia i odbudowanej sylwetki przez ponad rok, ale tendencja do charciego wyglądu pozostała i pewnie już pozostanie (więc Medor pewnie by mi psa odebrał). Oba psy na terenie schroniska wykazywały silną reakcję lękową, która ustąpiła dopiero u mnie w domu. Nadmieniam, że moja suka po dwutygodniowym pobycie w schronisku na moje wejście do boksu zareagowała natychmiastową ucieczką do budy i musiałam dłuższą chwilę ją namawiać, by z niej wyszła. Z kolei drugi pies odmawiał chodzenia na smyczy kuląc się i wijąc, każdy dźwięk wytrącał go z równowagi i sprawiał, że dygotał ze strachu kładąc się jednocześnie na plecach. Taka sytuacja występowała także w kilka dni po opuszczeniu schroniska przez niego. Po zabraniu go do domu dostał ostrego nieżytu żołądka, który również mogł się skończyć tragicznie. Przy okazji badań wyszło, że pies miał ogromnie uszkodzoną wątrobę i trzustkę, co wskazywało, że w przeszłości mógł być źle żywiony. Pomimo tego nie miał śladów krzywicy i miał prawidłowo rozwinięte mięśnie. Żaden z psów nie znał komend, żaden też nie wykazywał zainteresowania zabawkami na terenie placówki, ani po adopcji. Suka nawet przez prawie 3-4 miesiące. Ale informacje były podane, zdjęcia nadal są, psy nie były oznakowane i nikt o nie nie pytał. Same psy zupełnie inaczej zachowywały się w schronisku niż ten maliniak i miały wyraźne braki socjalne. Na schroniskowej dokumentacji fotograficznej moich psów to widać bardzo wyraźnie, nie dało sie tych zdjęć w żaden sposób "podrasować".


W tej całej dyskusji chodzi tylko o to, że ludzie chcą mieć pewność, iż jeśli ich pies, zwłaszcza pies w typie rasy zostanie skradziony, czy zaginie z jakiegoś innego powodu to będą mogli spokojnie zwrócić się do organizacji zajmującej się bezdomnymi zwierzętami i odzyskać psa, jeśli tam trafi. Ja po tym wszystkim straciłam taką pewność w odniesieniu do schroniska Medor, bo jestem przekonana, że mój "charci" owczarek zostałby potraktowany identycznie jak ten młody malinois, a ja zostałabym okrzyknięta tym złym, co o niego nie dbał, czym usprawiedliwiono by wydanie mojego psa do adopcji nie wiadomo gdzie, komu, kiedy... A ja nie wiedziałabym nawet, że tam trafił.
Szczęśliwie moje psy są oznakowane na wszelkie sposoby, ale nigdy nic nie wiadomo. Jeden ma w papierach wydanych przez lecznicę "owczarek niemiecki"...

Autor postu otrzymał pochwałę
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 5 sie 2014, o 16:14

Nie rozumiem, co ma do oceny kondycji psa na podstawie fotografii fakt, że mojej poprzedniej suki, owczarki niemieckiej, szukałam przez dwa lata - szukałam nie dorosłej, zaginionej suki, ale możliwości zamówienia szczeniaka po suce o odpowiadających mi predyspozycjach charakteru, krytej psem o udokumentowanej potomstwem prawidłowej psychice oraz przy dobrych warunkach odchowu szczeniąt na dodatek.
Za opinię o mojej profesjonalności uprzejmie dziękuję, podobnie jak za stwierdzenia oparte na "podobno", choć nadal nie rozumiem, co to ma do tematu wątku - jeśli Panu czy Pana grupie nie odpowiadał sposób prowadzenia przeze mnie zajęć, należało zwrócić się do organizatora i poinformować o zastrzeżeniach oraz wnosić o rezygnację z zapraszania mnie na kolejne - nie problem to chyba dla organizatora, ani tym bardziej nie dla mnie.

Zdjęcia i informacje na stronach każdego schroniska powinny - znowu moim zdaniem - odzwierciedlać stan faktyczny. Każdy prowadzący schronisko z pewnościa wie, jak dlugo poprzedni właściciel zachowuje prawo własności - mam nadzieję, że został Pan o tym powiadomiony. Podobnie nadal uważam, że każde schronisko powinno zachować na swoich stronach przez ten czas fotografie wydawanych psów.
Nadal uważam także, że różnicowanie opłat za wydawanego psa nie jest w porządku - od razu psy kwalifikowane są jako lepsze, te droższe, i mniej wartościowe - tańsze. Jesli Pan to traktuje jako stwierdzenia uwłaczające Medorowi - trudno; nie zamierzam przekonywać Pana do moich racji.

Zofia Mrzewińska


.
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez przewodnik Flokiego » 5 sie 2014, o 16:55

Niestety nie potrafię ocenić, czy pies jest wychudzony dlatego, że był źle karmiony, czy może błąkał się dłuższy czas bez opieki i jedzenia. Mój weterynarz we Wrocławiu ocenił wiek Flokiego na 10-12 miesięcy. W sobotę ważył 18,5 kg, ale z dnia na dzień wygląda coraz lepiej. Jeśli chodzi o krzywicę, to zdania są podzielone. Piesek w dość dziwny i niekontrolowany sposób stawia tylne łapy. Na razie dostaje leki przeciwzapalne. Jeśli w ciągu kilku dni to nie ustanie, mamy się zgłosić na prześwietlenie. Zdjęcie chętnie podeślę, tylko nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić tutaj. Proszę o instrukcję, jak to zrobić tutaj albo maila, na którego będę mógł je wysłać. Odnośnie kwarantanny-Floki był w Medorze 6 dni. Nie znam przepisów z tym związanych, ale jeśli ja znalazłem go przypadkiem drugiego dnia z odległości 230 km, to w dobie internetu, dla zatroskanego właściciela z okolic Łodzi była by to bułka z masłem! O jego przeszłości możemy sobie dyskutować bez końca i zapewne nigdy się prawdy nie dowiemy. Fakty są takie, że do ludzi podchodzi z reguły ufnie(wyjątek stanowiło kilku starszych, niekoniecznie trzeźwych panów) i wszystko na świecie jest dla niego nowe, przerażające. Całe szczęście przy pomocy ciepłego głosu i smakołyków, szybko pokonuje swoje lęki. Pani Zofio, miałem na myśli to, że aby znaleźć wymarzonego psa musiała się Pani przekonać na własne oczy, jaki on jest, a nie sugerować zdjęciami i zapewnianiem życzliwych ludzi. Tak samo tutaj, zdjęcia nie oddają w pełni wyglądu psa. Odnoszę wrażenie, że dyskusja kręci się w kółko. Bez względu na przepisy prawne, których przyznaję, nie znam, piesek jest teraz u mnie. Nie zamierzam zapaść się pod ziemię. Jeśli znajdzie się właściciel, zapraszam do kontaktu. A folder ze zdjęciami adoptowanego psa będzie na stronie Medoru niebawem, jak już z resztą pisałem w pierwszej wiadomości. Adoptowałem psa i jestem święcie przekonany, że zrobiłem dobrze, chociaż pewnie niejedna osoba po przeczytaniu tej dyskusji zrezygnuje z takiej decyzji i to jest przykre. Jeszcze raz zapraszam do poznania Medoru "od kuchni". Przekonajcie się proszę sami, jaką walkę z wiatrakami przechodzi to schronisko, aby w ogóle móc funkcjonować i pomagać zwierzętom.

Autor postu otrzymał pochwałę
przewodnik Flokiego
Losowy avatar
Nowy forumowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Floki
Imię: Paweł
Wiek: 31
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 4
Dołączył(a): 5 sie 2014, o 11:27

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Rafka » 5 sie 2014, o 17:33

1. Schonisko w Zgierzu to jedno z najlepszych schronisk jakie znam. Gdyby wszędzie tak zajmowano się zwierzętami - pełna diagnostyka, wyjścia na wybieg 3 razy dziennie, kastracje i sterylizacje WSZYSTKICH ZWIERZĄT i polityka NO KILL wobec zdrowych fizycznie i psychicznie zwierząt to zwierzetom w tym kraju żyłoby się znacznie lepiej. Kto nie był niech jedzie i sam się przekona. Chyba, że komuś pasuje system "łódzki" utrzymania zwierząt - Wojtyszki czy hyclowania Czartki (u samego prezesa KHRON). Tak stamtąd ten pies nigdy by nie wyszedł - myślę, że nie wiedzielibyście nawet o jego istnieniu... Zresztą w Wojtyszkach jest kilka maliniaków - jeśli ktoś jest zainteresowany podeślę zdjęcia i nr-y chip (chcociaz i tak wam ich nikt nie wyda...)

2. Bardzo się cieszę, że Paweł zabrał tego psa na DT na okres kwarantanny zamiast skazywać psa na czekanie tylu dni w schronisku. Po tym czasie pies zostanie przez niego adoptowany. Jeśli znajdzie się właścicieli i UDOWODNI, ze to jego pies - książeczka zdrowia, czip, tatuaż znaki szczególne będzie się można martwić. Na razie właściciel może odpowiedzieć na porzucenie zwierzęcia za co grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Zaginięcie takiego psa nie zostało zgłoszone do żadnych lokalnych schronisk, organizacji, brak ogłoszeń na słupach czy prasie lokalnej. Nie świadczy to szczególnej trosce opiekuna psa....

3. Polecam zająć się psami, które wymagają pomocy i oczekują na nowe domy niż wylewać pomyje na świetne schronisko i świetnego nowego właściciela psa. Ta dyskusja to tylko woda na młyn dla wrogów Medora oraz pseudohodowców, który będą wciskali szczeniaki, ludziom bojącym się adoptować psa ze schonu, w obawie o kolejną nagonkę na nich.

Autor postu otrzymał pochwałę
Rafka
Avatar użytkownika
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Marta
Wiek: 34
Lokalizacja: Trójmiasto
Pochwały: 2
Dołączył(a): 22 gru 2012, o 21:46

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez norineko » 5 sie 2014, o 17:43

Jeśli chodzi o pseudo właśnie to proszę poprawcie, ale ile kosztuje szczeniak w typie? 50, 100, 150, 200 zł?
Cena adopcji psa "rasowego" podana na stronie czyli powyżej 100 zł zachęca do kupna szczeniaka z pseudo i zniechęca do adopcji. I nie jest to tylko moje zdanie.
Właśnie m.in. dlatego uważam że takie cenniki są niedopuszczalne.
Ale nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swojego zdania. Myślę, że już więcej nie mam nic do powiedzenia, bo wszystko już było.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 5 sie 2014, o 17:45

Dla opiekuna Flokiego wklejam link do instrukcji umieszczania zdjęć http://forum.owczarkopedia.pl/jak-wkleic-zdiecie-w-poscie-t246.html.

Z wypowiedzi Rafki wynika, że pies jest na DT. Fajnie, chyba lepsze to, niż klatka w schronisku, i przede wszystkim zmienia postać rzeczy, bo pies nie został jeszcze formalnie wyadoptowany. Jak to w końcu jest? DT czy DS?

Jeśli chodzi o czip, to spodziewa się ktoś, że właściciel przyjdzie z czipem w ręce? A może z certyfikatem jednak? Czy pies ma czip? Nie rozumiem...

PS
Darowizna dla schroniska jest jak najbardziej na miejscu, ale chyba nie powinna być stabelaryzowana i zależna od "jakości" psa, bo to właśnie trąci pseudo...
Ostatnio edytowano 5 sie 2014, o 17:48 przez AnnaJagna, łącznie edytowano 1 raz
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Rafka » 5 sie 2014, o 17:47

aaa jeśli "troskliwy" właściciel się znajdzie, chętnie dopytam go o źródło tego "cud maliniaka". Może ustawa o ochronie zwierząt jest do kitu ale mimo wszystko zabrania rozmnażania zwierząt bez papierów. A ten pies ani czipa ani tatuażu nie posiadał. Ponoć koło Zgierza jest taka cud rozmnażalnia onków i malin. Może warto tam skierować swoją dociekliwość i doprowadzić do jej zamknięcia. Wtedy z pewnością kolejny w typie rasy do schroniska nie trafi...

-- 5 sie 2014, o 18:48 --

pies nie ma czipa. Gdyby miał właściciel powinien znać jego numer. Nie wspominając o rejestracji w bazie danych... To chyba logiczne.
Rafka
Avatar użytkownika
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Marta
Wiek: 34
Lokalizacja: Trójmiasto
Pochwały: 2
Dołączył(a): 22 gru 2012, o 21:46

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 5 sie 2014, o 17:51

Gdyby pies miał czip(zarejestrowany) albo tatuaż, prawdopodobnie nie byłoby tej dyskusji.
Nie zrozumiałam po prostu poprzedniej wypowiedzi.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 5 sie 2014, o 17:54

Nikt nie wypowiada się na temat tego jak Medor dba o psy to raz. Sprzedawanie piesków w typie jest niezgodne z prawem to dwa. Natychmiastowe usuwanie wszelkiego śladu po psie jest nadużyciem. Dlaczego zakłada się od razu, że pies został porzucony? Bo się błąkał, bo był głodny? A jeśli został skradziony i dopiero zginął? A jeśli właściciel nie wiedział, że to Malinois, bo nabył go jako "mieszańca ON" (takie niedawno widziałam ogłoszenie - pan chciał oddać swojego psa)?
Jeśli zginie mi pies chcę mieć pewność, że umożliwi mi się odnalezienie go i nie będzie mnie obchodziło czy schron dba o psy czy nie. Jeśli znajdzie się prawowity właściciel i wyciągnie konsekwencje to dopiero zniechęci ludzi do adopcji!
Znam przypadki wcześniejszego wydawania szczeniąt, ale nikt ich zdjęć nie usuwał ze strony schroniska!
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post