Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Informacje o zaginionych i znalezionych owczarkach staroniemieckich.

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 5 sie 2014, o 17:58

Nikt tu pomyj nie wylewał do tej pory ani nie rzucał obelg; akurat zabierały glos w tym wątku najczęściej wlaścicielki adoptowanych czy porzuconych psów, także ludzie angażujący się w pomoc dla zaginionych lub trzymanych w zlych warunkach zwierząt.
Nie przesądzałabym o tym, że właściciel porzucił tego akurat psa i ma podlegać karze - też mógłby to odebrac jako wylewanie pomyj - zwierzę mogło równie dobrze zostać ukradzione.
Proponuję przemyśleć, czy różne stawki za wydawane zwierzęta nie deprecjonują kundelków w oczach ewentualnych nowych opiekunów i czy warto zamieszczać fotografie psa w kondycji wystawowej, a potem pisać, że to straszliwie zaniedbane zwierzę.

Nie zauważylam też śladu nagonki na obecnego opiekuna psa - choć moim zdaniem jest za wczesnie na puszczanie tego psa luzem na wlokącej się smyczy lub luzem nawet w ogrodzonym terenie, chyba że płot jest wyższy niż 2,40 m. Jeśli można odebrać to jako nagonkę - to mnie ręce opadają z płuckami. I też nie zabiorę więcej głosu w tym wątku.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Rafka » 5 sie 2014, o 19:18

a ja ponawiam pytanie czemu "troskliwy" właściciel nie szuka psa?
Rafka
Avatar użytkownika
Świeżak
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Marta
Wiek: 34
Lokalizacja: Trójmiasto
Pochwały: 2
Dołączył(a): 22 gru 2012, o 21:46

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez ojeja » 5 sie 2014, o 19:38

przepraszam że wtrącę swoje trzy grosze. A skąd wiesz że nie szuka? Czy nikt nie bierze pod uwagę że pies mógł zaginąc w innej miejscowości? Mógł się czegoś wystraszyć/spłoszyć, mógł - jak wyżej ktoś napisał - pobiec za sarną, czy wreszcze mógł zostac skradziony i zwyczajnie złodziejowi uciec. Czesto się zdarza, że własciciele poszukują swoich zagubionych zwierzaków jedynie w miejscu zaginięcia, nie pomyślawszy o "rozszeżeniu" terenu poszukiwań. W ub.roku w naszym schronisku był malamut który zaginął w .... Katowicach. Własciciel na pewno nie wpadł by na to że pies może znaleźć się w Krakowie. Szczęście w nieszcześciu że pies miał tatuaż po którym udało się właściciela zlokalizować. Mina właściciela kiedy odbierał psa była bezcenna, był tak zaskoczony bo nie spodziewał sie że uda mu się go odnaleźć. A już najmniej że odnajdzie psa aż w Krakowie.
ojeja
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: leon
Imię: teresa
Lokalizacja: królewskie miasto
Pochwały: 3
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 20:39

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez metalheart » 5 sie 2014, o 21:43

Witam.Odnośnie pobierania opłat za psy ze schronu,to moim zdaniem jest to dobry pomysł.Przecież tu chodzi o to,żeby oddać psa w odpowiedzialne ręce,żeby osoba,która decyduje się na psa była pewna swojej decyzji.Znam przypadki,gdzie pod wpływem jakiegoś programu tv,bądź innego impulsu rodzinka brała 20zł do kieszeni i jechała do ochronki po pieska.A potem minęły 2 tyg i piesek u dziadka alkoholika na łańcuchu.Ludzie już tak mają,że szanują to za co zapłacą.Poza tym na utrzymanie.psa też są potrzebne pieniądze.Osobie której nie szkoda dać za taką bidę że schroniska 200 czy 100 zł,prawdopodobnie nie będzie szkoda zapewnić psu godziwych warunków.I niech mi nikt nie mówi ó wizytach poadopcyjnych,które często są tylko teorią.Jak ktoś ma naprawdę dobre serce i chce dać jakiejś sierotce dom,to mając wybór za te same pieniądze-psełdohodowla czy schronisko,wybierze to drugie.Za pieniądze wybór jest bardziej przemyślany.Oczywiście mówię ogólnie,bo są biedacy co że swoim futrzastym przyjacielem podzielą się ostatnią kromką chleba i chwała im za to.A wracając do pieniędzy,i podsumowując-płacąc za psa ,to i przyszły właściciel bardziej wiarygodny,no i kasa na szczytny cel,no ną zwierzaki w schronisku idzie.

Autor postu otrzymał pochwałę
metalheart
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: AC(Ejsi)
Imię: Eliza
Wiek: 47
Lokalizacja: Radom
Pochwały: 4
Dołączył(a): 10 kwi 2014, o 20:21

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 5 sie 2014, o 23:12

Czy kundelek może iść byle gdzie w takim razie, bo jego można wydać praktycznie za darmo?

Jeszcze jedna rzecz, bo nie mogę sobie darować - zarzucono tu komuś nieprofesjonalizm, bo "ocenia psa ze zdjęć" tymczasem schronisko oceniło psa na pół roku, tutaj dostał więcej i okazuje się, że słusznie.

Pies przybłąkał się kilka dni temu, widać, że poprzedni właściciel o niego nie dbał. Szukamy mu nowego domu!
Obrazek
Obrazek

Pies przybłąkał się kilka dni temu, widać, że poprzedni właściciel o niego nie dbał. Szukamy mu nowego domu!
Obrazek
Obrazek

Które ogłoszenie jest dla Państwa wiarygodne?
Na obu z nich jest mój pies - po znalezieniu i kilka miesięcy po adopcji!
To był pies zaniedbany, wycofany, z zerową socjalizacją, bojący się własnego cienia, nie umiejący się bawić (ruch piłeczki był przerażający), kulący się ze strachu przy każdym geście (nie było mowy nawet o naprowadzeniu smakołykiem w "siad"!) - pokażcie mi photoshopa, który na ostatnich zdjęciach zrobi z niej wystawowe cudo...
Mimo tego przeszukałam cały internet by się upewnić, że ktoś jej nie na pewno nie szuka. Może była skradziona jako mały szczeniak lub się zgubiła i potem źle trafiła?
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 6 sie 2014, o 08:22

Nie bedę wypowiadac sie w temacie tego watku, ale chciałam coś wyjaśnić Panu Pawłowi.
Pisze Pan, cytuję "Pani Zofio, miałem na myśli to, że aby znaleźć wymarzonego psa musiała się Pani przekonać na własne oczy, jaki on jest, a nie sugerować zdjęciami i zapewnianiem życzliwych ludzi".

Szczeniaka ON-ka, o odpowiadających mi predyspozycjach charakteru, szukałam w latach 1978-1979. Trochę trudno byloby mi wtedy opierac się na zdjęciach czy filmikach zamieszczanych na stronach hodowli. Wygląd psa - ojca mojego szczeniaka oceniłam właśnie po fotografiach zamieszczanych w biuletynie hodowców owczarków niemieckich wydawanym w DDR (Niemiecka Republika Demokratyczna, jeśli ktoś nie pamięta tego skrótu), a predyspozycje charakteru na podstawie fachowych opisów samego psa i wynikach prób pracy jego potomstwa - te wszystkie rzetelne i wiarygodne, podawane przez fachowców informacje zamieszczane były w biuletynie.
Gdybym szukała ON-ka dziś, zaczełabym od oceny budowy ewentualnych rodziców na stronach hodowli oraz szukałabym filmów obrazujących pracę tych psów - to byłaby pierwsza podstawowa selekcja negatywna - czego na pewno nie chcę. A dopiero kilka wybranych psów obejrzałabym sama.

Nie mogłam korzystać z internetu wtedy, kiedy go nie było - aż taka zdolna nie jestem.

Poza tym sądzę, że przy adopcji psa ze schroniska chodzi chyba przede wszystkim o uratowanie zwierzęcia, nie o realizację jakichś własnych planów, choć świetnie, jesli trafi się możliwość pogodzenia jednego z drugim. Jednak szukanie szczeniaka, który z wiekszym prawdopodobieństwem niż zwierzę z azylu pomoże spełnić te plany, ale trzeba zapłacić za to równowartość co najmniej trzech przeciętnych miesięcznych zarobków to zupełnie inna bajka.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez metalheart » 6 sie 2014, o 12:06

Pani Grażynko, niestety kundelki są w najgorszej sytuacji, ale chociaż te bidy w typie jakiejś tam rasy za pieniądze trafiają do bardziej wiarygodnych właścicieli, i tym samym poprawiają finansowo byt swoich brzydszych braci.Nazywamy się miłośnikami zwierząt....,ale ludzie którzy idą do schroniska w dużej mierze wybierają psa ładnego,młodego.Miłośnikiem zwierząt jest moja koleżanka z młodych lat, która poszła do schroniskowego biura i poprosiła,żeby jej przyprowadzili psa najbrzydszego, który ma najmniejsze szanse na adopcję...to było dawno,Kubuś dożył u niej sędziwego wieku.Nawet my ,mamy psy po przejściach, ale ładne.Dlaczego nie wybrałaś brzydkiego kundelka, tylką piękną Kafkę? A ja? mam dwa niezbyt piękne maluchy,Ejsi znalazłam i wzięłam,bo jest ładna,bo zawsze chciałam mieć takiego psa,a miałam wiele okazji ,wiele brzydkich,biednych kundelków widziałam,serce mi pękało,ale zostawiałam je na pastwę losu.Ludzie to snoby,lubią szczeniaczki, ładne psy,bo mogą się z nimi pokazać.Przepraszam , taka jest prawda.Mam taką pracę,że bardzo dużo jeżdżę po wsiach mazowieckich.W co piątym domu jest york, a Burek na łańcuchu za stodołą.Po co ten York? Żeby pochwalić się sąsiadce.Sąsiadka pozazdrości i też sobie kupi.Ostatnio utkwił mi taki oto widok:piękny dom, ogród zadbany,trawka wystrzyżona i oddzielona starym płotem 'strefa gospodarcza', czyli obora, kurnik,błoto po kolana i..............mała,przesiana wiatrem budka z malutkim starym psem na krótkim łańcuchu.A drzwi pięknego domu otwiera mi pan z bielutkim,wystrzyżonym maltańczykiem na rękach.chcieli psa do domu? Dlaczego nie odpieli z łańcucha starego, malutkiego przyjaciela?nie wykąpali, nie przytulili?Nie.Bo jest stary i brzydki.O takich sytuacjach mogłabym książkę napisać,staram się pomagać, szukać domów , podpowiadać właścicielom delikatnie ,żeby przedłużyli łańcuch,zgłosiłam kilka przypadków do fundacji,gdzie psy odebrano, ale to kropla w morzu.W wielu sytuacjach zamykam oczy i uciekam, a potem spać nie mogę, bo wyrzuty sumienia nie pozwalają.Ale nie zawsze da się pomóc.Wiem,że to niewykonalne, ale powinno się zakazać na 10 lat rozmnażania jakichkolwiek psów,nawet tych z uznanych hodowli.Wtedy schroniska by opustoszały. I wtedy psy trafiły by do ludzi naprawdę kochających zwierzęta, bo przecież dystyngowany pan Kowalski woli psa wcale nie mieć,niż mieć kundla.Przepraszam,zboczyłam z tematu, ale krew mnie zalewa....
Podsumowując-i opłata za kundelki też powinna być wyższa,a jak komuś szkoda to niech taki piesek zostanie w schronisku, przynajmniej nie będzie bity i głodzony.
metalheart
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: AC(Ejsi)
Imię: Eliza
Wiek: 47
Lokalizacja: Radom
Pochwały: 4
Dołączył(a): 10 kwi 2014, o 20:21

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 6 sie 2014, o 12:20

Piękna to ona jest teraz ;)
Dlaczego wybrałam ją? Ano dlatego, że nie było na nią chętnych, a ona miała cieczkę i za dwa miesiące urodziłaby szczeniaki pod lasem. Bo była bita, przeganiana, szczuta psami i stała by się niedługo zupełnie dzikim psem. Tak, to, że jest CZARNA na pewno nieco przyspieszyło decyzję.

Z podobnych powodów przygarnęliśmy z rodzicami burą mała kundelkę, tylko ona była bita i głodzona przez właścicieli. Nie podobała nam się wcale - zupełnie nie nasz typ, taki krótkowłosy, zwykły kundelek. Gdy ktoś na ulicy zaczepił nas słowami "o jaki ładny piesek" przystawaliśmy zdumieni nie bardzo wiedząc co odpowiedzieć ;) Po jakimś czasie spodobała się i nam. :)
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez metalheart » 6 sie 2014, o 12:57

Wiesz,ja też wzięłam Ejsi,bo była chuda,wystraszona i biegała między pędzącymi tirami.Ja nie osądzam tu Ciebie,czy siebie.Mówię jacy są ludzie.bo tacy są.Jak szukałam domów dla psów,to pierwsze pytanie było- jak wygląda pies?I nie oszukujmy się,bo to jest wpisane w naturę ludzką i tak jest i będzie.A może nie powinno?Sama powiedziałaś,że kundelki mają mniejsze szanse,choć serca większe niż niejeden rasowiec.Ale moje gadanie i tak nic nie da.Do Ciebie absolutnie nic nie mam,a wręcz jestem pełna podziwu,że wyprowadziłaś Kafkę z dołka,bo ja nadal walczę ze schizami Ejsi.Oby więcej takich ludzi.
metalheart
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: AC(Ejsi)
Imię: Eliza
Wiek: 47
Lokalizacja: Radom
Pochwały: 4
Dołączył(a): 10 kwi 2014, o 20:21

Re: Zgierz - znaleziony szczyluś Malinois sprzedany przez sc

Nieprzeczytany postprzez xxxkaluniaxxx » 6 sie 2014, o 13:46

Niestety prawda jest taka że sporo przeciętnych Kowalskich kupuje sobie psa na pokaz bo sąsiad ma, bo ktoś z rodziny ma to też trzeba sobie kupić :( no a przecież typowym kundlem zazdrości sie nie wywoła :/ mam kilka przypadków w sąsiedstwie a także w rodzinie :( w mojej miejscowości ludzie kundli nie lubią naj są rasowce które często nawet koło rasowego psa nie stały :D rzadko który kundel ma szczepienia, wizyty u weta? a po co :/ jak padnie to przecież wezmą następnego :( sąsiedzi w głowe sie pukają jak widzą że znowu do weta letę, kurier z czymś dla psa przyjeżdża czy pies ma nowe szelki czy coś :D jak 6lat temu brałam Kale było mi wsio jedno jakiego psa wezmę chciałam mieć poprostu przyjeciela :) padło na małego chudego zapchlonego, zarobaczonego brudnego kundla z typowej wiochy a mogłam mieć pięknego rasowca :D
xxxkaluniaxxx
Avatar użytkownika
Moderator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kala[*] & Panda
Imię: Weronika
Wiek: 24
Lokalizacja: Rogoźno Pyrlandia
Pochwały: 9
Dołączył(a): 18 kwi 2011, o 14:51

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post