Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Jak i czym żywimy nasze owczarki niemieckie.

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez Sanszajn » 31 mar 2016, o 08:03

Moja Kluska od jakiegoś czasu cierpi na zapalenie spojówek. Po wykluczeniu pasożytów wet stwierdził, że może to być na tle alergicznym. Dostaje cały czas tę samą karmę, ale wiem, że to nie argument, bo może po jakimś czasie zacząć uczulać. Zastanawiam się nad przejściem na gotowane, ale nie do końca wiem jakie proporcje zastosować. W BARFie znalazłam tabele czego ile dla wieku, wagi i aktywności psa, a jak to jest z gotowanym? Czy rzeczywiście stosować wypełniacze typu ryż, kasze, płatki itp., czy tylko mięcho + warzywa i oczywiście suplementacja?
Sanszajn
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dharma :)
Imię: Hania
Wiek: 35
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 6
Dołączył(a): 17 cze 2015, o 07:37

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez beatrx » 31 mar 2016, o 11:16

a jaki sens ma gotowanie mięcha i podawanie takiego mięcha psu? lepsze mięcho nie poddane obróbce cieplnej, więcej ma składników odżywczych.
beatrx
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Presto
Imię: Agnieszka
Wiek: 28
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwały: 11
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 10:14

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 31 mar 2016, o 11:51

Tyle tylko,że nie każdy pies dobrze znosi surowiznę.
Nie można zakładać,że surowe jest bee,a gotowane super i na odwrót.
Dietę zawsze należy dobrać indywidualnie do psa i to jest jedyne i słuszne.
Niektórzy twierdzą,że wypełniacze są psu zupełnie niepotrzebne, tyle,że wg mnie nie jest to do końca prawda, ponieważ pies nie jest już takim drapieżnikiem, jak tysiące lat temu, jego dieta ewoluowała.
Aga, zastanawia mnie tylko jedno-broń boże nie chcę nikogo urazić-czy Ty sobie aż tak aptecznie bilansujesz posiłki?
Zdrowy rozsądek podpowiada,że niekoniecznie, więc jeśli nasz pies dostanie dziś do jedzenia mięcho z warzywami i dodatkiem ryżu,a jutro coś innego, być może surowego,to świat się nie zawali,a pies nie ucierpi jakoś specjalnie na zdrowiu. Ja to widzę w ten sposób.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez beatrx » 31 mar 2016, o 13:50

jak pies je surowe to ma inne ph żołądka, więc mieszanie raz suche, raz gotowane, raz surowe nie jest dobrym pomysłem. ja wychodzę z założenia, że najlepsze (czy to dla psa czy dla człowieka) jest jedzenie zbliżone do naturalnego, jak najmniej przetworzone. chociaż zdaję sobie sprawę, ze pies bezdomny/zaginiony prędzej ze śmietnika resztki zeżre jak pójdzie zapolować;) po prostu nie widzę sensu w wygotowaniu z mięsa składników odżywczych.
a co do tego, ze nie każdy toleruje surowiznę: najczęściej pod "nie toleruje" znajduje się opis w stylu: pies parę lat na suchej karmie, z dnia na dzień zamiast miski z suszem dostaje miskę z surowizną i nie chce jeść/zjada i rzyga/zjada i biegunka. wiem, ze są takie, które prawidłowo wprowadzane nie tolerują surowizny, ale jednak większość przypadków wygląda właśnie w ten sposób.
beatrx
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Presto
Imię: Agnieszka
Wiek: 28
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwały: 11
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 10:14

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez norineko » 31 mar 2016, o 13:52

mam dokładnie to samo zzdanie co beata. psy z chorą wątrobą np. nie powinny jeść surowego. poza tym jeśli nie ma się pewnego źródła mięsa to pasożyty fundujemy mu gratis, bo niektóre formy przetrwalne przezywają mrożenie. więc za tanim surowym barfem niby zdrowym idzie w parze częste odrobaczanie szkoldiwymi dla zdrowia bezsprzecznie chemicznymi i silnymi preparatami. więc sprawa dyskusyjna czy to znów takie super zdrowe dla psa zywienie.
są uczuleniowcy, którzy nie tolerują surowej żywności - najzwyczajniej w świecie. obróbka termiczna też zmienia nieco jakość żywności oraz pozwala na pozbycie się takich składników, które na surowo mogą być niezbędne dla organizmu jak i równie dobrze - toksyczne. coś za coś.
ja uważam, że nie należy przeginać - pies nie jest wilkiem. nie każdy pies jest psem rasy pierwotnej czy wilczakiem.
psy od momentu przypałętania się do siedzib ludzkich raczej oduczały się polowań przestawiając się na żywienie śmietnikowe - a więc także poddane obróbce.więc logicznie - skoro żyją jako gatunek i miały się dobrze to raczej im to tak strasznie nie szkodziło. wilk chyba by nie przeżył na wiejskim podwórkowym wikcie.

-- 31 mar 2016, o 14:04 --

beatrx napisał(a):jak pies je surowe to ma inne ph żołądka, więc mieszanie raz suche, raz gotowane, raz surowe nie jest dobrym pomysłem. ja wychodzę z założenia, że najlepsze (czy to dla psa czy dla człowieka) jest jedzenie zbliżone do naturalnego, jak najmniej przetworzone. chociaż zdaję sobie sprawę, ze pies bezdomny/zaginiony prędzej ze śmietnika resztki zeżre jak pójdzie zapolować;) po prostu nie widzę sensu w wygotowaniu z mięsa składników odżywczych.
a co do tego, ze nie każdy toleruje surowiznę: najczęściej pod "nie toleruje" znajduje się opis w stylu: pies parę lat na suchej karmie, z dnia na dzień zamiast miski z suszem dostaje miskę z surowizną i nie chce jeść/zjada i rzyga/zjada i biegunka. wiem, ze są takie, które prawidłowo wprowadzane nie tolerują surowizny, ale jednak większość przypadków wygląda właśnie w ten sposób.


no właśnie, jeśli ma być naturalne dla psa to raczej bardziej śmietnikowe niż surowa wołowina. na przykład.
wygotowuje się także tłuszcz - ja go usuwam z dwóch powodów. po pierwsze w tłuszczu rozpuszczalnych jest bardzo wiele toksyn oraz niektóre metale cieżkie, dla których tkanka tłuszczowa stanowi rezerwuar. dowód - prosze bardzo, pestycydy, węglowodory pierscieniowe, generalnie wszystkie zwiazki niepolarne które same lub w postaci metabolitów jako niepolarne przechodzą do tkanki tłuszczowej i tam się odkładają. a że nie chcę psa karmić pestycydami oraz metabolitami leków zjadanymi przez krowę usuwam tłuszcz. dwa - są psy, które wymagają diety niskotłuszczowej, np. te o wrażliwe trzustce.
wygotowanie cennych składników odżywczych bilansuje w tym momencie zawartość toksyn zawartych w tkance tłuszczowej np. oraz usunięcie pasożytów. ja wolę uzupełnić składnik odżywczy czym innym niż dawać mu się najeść skumulowaną dawką toksyn przy okazji.

moje psy nie były nigdy u mnie żywione suchą karmą. znaczy tak - jeden był krótko na karmie weterynaryjnej gastro, ale przy tej karmie można podawać dużo warzyw i owocow oraz nie trzeba przestawiać psa. karmy bytowej nie znają.
ja mam dowód w postaci wyników badań, gdzie mogę pokazać jakie wyniki prób wątrobowych miał mój pies po kilku miesiacach barfa - z anemią wlacznie a jakie po zmianie diety na gotowaną.

nie oznacza to, że jestem barfowi przeciwna, nie. kot jest na barfie i jest super. drugi pies też toleruje. ale suka nie toleruje surowizny, więc ona dostaje gotowane. różnicy w kondycji między zwierzętami nie mam.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 31 mar 2016, o 14:54

Sanszajn napisał(a):Moja Kluska od jakiegoś czasu cierpi na zapalenie spojówek. Po wykluczeniu pasożytów wet stwierdził, że może to być na tle alergicznym. Dostaje cały czas tę samą karmę, ale wiem, że to nie argument, bo może po jakimś czasie zacząć uczulać. Zastanawiam się nad przejściem na gotowane, ale nie do końca wiem jakie proporcje zastosować. W BARFie znalazłam tabele czego ile dla wieku, wagi i aktywności psa, a jak to jest z gotowanym? Czy rzeczywiście stosować wypełniacze typu ryż, kasze, płatki itp., czy tylko mięcho + warzywa i oczywiście suplementacja?

A od jakiego czasu ma maluch problemy z oczkami?
Tak mnie olśniło, że przecież kwitnie brzoza, wierzba, leszczyna, dochodzą pyłki kwiatów typu krokus i inne...
Może księżniczka jest alergiczką,ale nie pokarmową,a wziewną?
Podawaj rutinoscorbin, może nie trzeba zmieniać karmy, tylko podać preparat na alergię?

-- 31 mar 2016, o 15:08 --

beatrx napisał(a):jak pies je surowe to ma inne ph żołądka, więc mieszanie raz suche, raz gotowane, raz surowe nie jest dobrym pomysłem. ja wychodzę z założenia, że najlepsze (czy to dla psa czy dla człowieka) jest jedzenie zbliżone do naturalnego, jak najmniej przetworzone. chociaż zdaję sobie sprawę, ze pies bezdomny/zaginiony prędzej ze śmietnika resztki zeżre jak pójdzie zapolować;) po prostu nie widzę sensu w wygotowaniu z mięsa składników odżywczych.
a co do tego, ze nie każdy toleruje surowiznę: najczęściej pod "nie toleruje" znajduje się opis w stylu: pies parę lat na suchej karmie, z dnia na dzień zamiast miski z suszem dostaje miskę z surowizną i nie chce jeść/zjada i rzyga/zjada i biegunka. wiem, ze są takie, które prawidłowo wprowadzane nie tolerują surowizny, ale jednak większość przypadków wygląda właśnie w ten sposób.

Chyba nie do końca masz rację :nea:
Zakładam,że mówiąc o jedzeniu przetworzonym masz na myśli przemysłowy chłam,a nie domowe, przygotowane ze składników wysokiej jakości i obrabiane termicznie tylko tyle, ile to konieczne?
Tu poprę to,co pisze Magda. Znam jej psy osobiście i ją również i pamiętam jej rozpacz, jak zdrowie Leny zaczęło się sypać po BARF'ie.
Zgodzę się jedynie w kwestii mieszania psu posiłków i skakania między surowym/gotowanym/suchym- strusia i kozę by zmogło.
Pytanie jeszcze, ile miałaś psów i jakie masz doświadczenia z psim pożywieniem?
Nie można negować surowizny/chrupków/gotowanego (niepotrzebne skreślić), Tobie też niekoniecznie może służyć tatar,a duszone mięsko z królika już tak. Ot, taka analogia. Po prostu jedzenie należy ściśle dobierać pod psa i tyle w temacie jedzenia.
Do Magdy-serio aż tak z tym tłuszczykiem? Nie wiedziałam i ups, nie odkrawam swojemu psu, wszak, gdyby nie dodatkowa porcja łoju,to by znikł :D
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez Sanszajn » 1 kwi 2016, o 11:41

Beata od grudnia młoda miała zapalenie trzeciej powieki. Ciągnęło się niemiłosiernie, a jakieś 2 tygodnie temu zaczęła drapać oczy. Smaruję neomycyną i jest już poprawa. Co do gotowanego żarcia, to stosuję tylko w przypadku zatruć pokarmowych albo po połknięciu przez gwiazdę w wieku chyba 4-5 miesięcy małego cielęcego żeberka. Dałam jej do obgryzienia, a ta cfaniara połknęła je w całości. Na szczęście skończyło się na strachu i kilku dniach na diecie lekkostrawnej :P
Sanszajn
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dharma :)
Imię: Hania
Wiek: 35
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 6
Dołączył(a): 17 cze 2015, o 07:37

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 1 kwi 2016, o 12:09

Może taka kuracja wystarczy, obserwuj łobuza. Jak nie będzie nawrotów,to dobrze.
Co do kości surowych,to lepiej dawać większe gnaty np kolanka cielęce lub wołowe.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez Sanszajn » 1 kwi 2016, o 12:14

Co do kości, to teraz już wiem. Sęk w tym, że ja to żeberko trzymałam w ręce, i dosłownie na 3 sekundy je puściłam :lool:
Sanszajn
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dharma :)
Imię: Hania
Wiek: 35
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 6
Dołączył(a): 17 cze 2015, o 07:37

Re: Pytanie o gotowanie jedzenia

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 1 kwi 2016, o 13:28

A wiesz, skądś to znam :D
Mój poprzedni pies, kaukaz wyciągnął mi kiedyś z dłoni nerkę wieprzową i myśleliśmy,że ją przeżuje,a ten czort połknął ją w całości. Ślepia wyszły mu na wierzch,ani chybi się udusi,ale na szczęście jakoś przeszło do żołądka, skończyło się wielkim s....em.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post