Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zapytania i rozmowy o hodowlach i hodowcach.

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez owczarek_niemiecki » 2 lut 2016, o 02:02

z 3 miesięcznym szczeniakiem nie dało się nic robić ? To ciekawe , że nawet 4 letni pies da się wyprowadzić na prostą .. Tylko trzeba chcieć ! Oraz znaleźć wspólny język pomiędzy Psem a Nami. Ja tam osobiście robię z psami wszystko hmm znaczy "pokazuję" im wszystko .. 2 letniego owczarka uczyłam schodzić po schodach bo się bał - nigdy tego nie robiąc :D a teraz radośnie zbiega łapy gubiąc :) Staram się z kazdym moim psem odwiedzać : stacje kolejowe , centrum handlowe ( dla przykładu w Krakowie jest pole do popisu ) , lotniska , wystawy , parki noo wszędzie gdzie można wejść z psem :)

Artka jak miała 2-3 miesiące to bała się psów - jakoś ją nie przekonywały :D , Myślałam , że nie dam rady jej oswoić .. a wystarczyło dzień w dzień robić spacerki obok psów za płotem i tych przechodnich i udało się - nie ma już mowy o strachu .. Błache sytuację ale jak ktoś ma chęci i mózg to da radę nawet 10 letniego psa przekonać choć w połowie do świata .. Tylko trzeba solidnie dzień w dzień z nim pracować..

Rezygnacja ze szkolenia oraz socjalizacji psa , który po prostu łapię wolniej jest chore ;) Każdy zwierz wymaga innego podejścia ..

BGrel : no to tak zgadzam się w 100 % hah coś o dwubiegunowej chorobie wiem :) i na pewno u psów występują takie problemy .. lecz fajnie się starać mu to życie umilić :)

Hmm nie znam się ale dla zwierzaków chyba też są leki na własnie problemy z psychiką ? jeśli wiemy że to na pewno to ? <?>
[link=https://pitapata.com][img noborder]https://pdgf.pitapata.com/YH63p1.png[/img][/link]
owczarek_niemiecki
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: TTB Haker
Imię: MGA
Wiek: 22
Dołączył(a): 24 lis 2014, o 18:54

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 2 lut 2016, o 09:11

Zgodzę się z Wami, że czasem pewnych rzeczy, jak choroby psychiczne nie da się przepracować,ale zwykłe zaniedbania i lęki wynikające z charakteru już w większości tak.
Dużo pracy, mądrej pracy z psem i powinno być wszystko w porządku, przynajmniej tak bardzo, jak to jest możliwe.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 2 lut 2016, o 10:34

Części składowe psa:
1) Genetyka - to, co nieubłagalnie zapisane w genach. Jest jak najważniejszy fundament.
2) Wczesna socjalizacja i odchów - to, za co hodowca odpowiada oraz świeżo upieczony właściciel.
3) Doświadczenia życiowe - wszystko co psa się nauczy, sam się nauczy, wyszkoli, zsocjalizuje w wieku dorosłym.
Najwięcej do powiedzenia ma jedynka. Nie da się jej zmienić. W sytuacjach ekstremalnych wszystko co żyje polega na tym, jak zostało zaprogramowane najwcześniej.
Dwójka jest niezwykle ważna, kształtuje nastawienie psa na całe życie.
Trójka to najbardziej powierzchowna, plastyczna, zmienna część, choć potrafi odcisnąć piętno.

Dlaczego to takie ważne?
Bo można mieć psa, który trójkę ma zawaloną - ale jeśli ma dobrą jedynkę, to przy pewnym nakładzie pracy da się sporo wypracować.
Jeśli miał relatywnie dobrą dwójkę do tego, to efekty mogą być czarujące. Jeśli dwójkę miał dzikuskową, to i tak uzyska się całkiem zadowalające efekty.
Ale jeśli mamy szczeniaka, który ma jedynkę zawaloną - to choćbyśmy dostarczyli najlepsiejszej dwójki oraz pocili się nad trójką, to efekty mogą być mizerne - niestety.

To, że mówicie o odpracowywaniu błędów z młodości - bo macie szczęście mieć psa o mimo wszystko niezłym fundamencie.
To, że ktoś nie radzi sobie ze szczenięciem, mimo nakładów pracy - to niekoniecznie wina właściciela.

Pochwały przyznane za posta: 3
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 2 lut 2016, o 10:48

Ciekawi mnie w tym wszystkim jedno: mianowicie, jak dużo jest psów ze skopaną genetyką?
Bo generalnie, tu na forum ten odsetek jest dość mały.
Fajnie,żeby wypowiedziały się osoby, które faktycznie mają z tym problem.
Tak, jak napisałam i jak pisze Nanami, większość rzeczy związanych z genetyką nie da się przepracować.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez beatrx » 2 lut 2016, o 11:10

to by był dobry temat, ale w oddzielnym wątku. tutaj się zagubi i mało osób do niego trafi.
beatrx
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Presto
Imię: Agnieszka
Wiek: 29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwały: 11
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 10:14

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 2 lut 2016, o 11:41

Te związane z genetyką można poskromić, zatuszować, trzymać w ryzach... do pewnego stopnia pobudzenia rzeczy nauczone będą działać. Ale to będą efekty nieproporcjonalne do ilości włożonej pracy. Najprostszy przykład ot choćby reakcja na burzę - w sporej mierze genetyczna rzecz. Absolutnie nie należy zaniechać pracy z takim psem "bo to genetyka - tego nie zmienisz". Po prostu cele inne się stawia i inaczej podchodzi do psa, wspomaga farmakologią.

Trudno powiedzieć ile psów jest o lichym fundamencie - bo to naprawdę trudno stwierdzić.
Może u kotów trochę łatwiej, bo jakoś ludziom łatwiej zaakceptować ich naturę - koty o dzikiej naturze nie dadzą się udomowić. Kot o strachliwej naturze przeżyje całe swoje 7 żyć w kanapie. Ale niektóre mruczki nawet wychowane na poddaszu będą się garnąć do człowieka.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 2 lut 2016, o 12:14

Temat trudny o o tyle, ze powiedzenie " ten pies sie taki urodzil, to wrodzone" pozwala ludziom latwo odpuszczac, to taki wykret od robienia czegos z problemami psa. Wiem, ze to nie fair, ze kupimy psa i okazuje sie, ze sa z nim duze problemy psychiczne i fizyczne. Jakos latwiej przychodzi pogodzic sie z faktami, kiedy psa znalezlismy lub adoptowalismy. Ale i tak pies ma wlepione karteczki: zle traktowany, maltretowany. A to wcale nie musi byc prawda.
Nie lubię tesktów w stylu " a moj pies bal sie schodow i to odpracowalam, wiec kazdy problem tego swiata mozna odpracowac", bo wpedza sie w poczucie winy ludzi, ktorzy staja na glowie i im sie nie udaje. Bo sie udac nie moze. Swietnie to podsumowala Nanami.
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez owczarek_niemiecki » 2 lut 2016, o 12:25

Myślę że i na ten temat zdania są i będę bardzo podzielone ..
[link=https://pitapata.com][img noborder]https://pdgf.pitapata.com/YH63p1.png[/img][/link]
owczarek_niemiecki
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: TTB Haker
Imię: MGA
Wiek: 22
Dołączył(a): 24 lis 2014, o 18:54

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez BGrel » 2 lut 2016, o 12:32

Ile psów z problemami przeszło przez twoje ręce, i ile z nich udało ci się wyprowadzić na prostą?
Łatwo nam uogólniać,i mowić, że owczarki sa jakieś tam, a pudle takie, a dogi śmakie, ale czy jeżeli ktoś miał na przestrzeni 30 lat 3-4 owczarki, to naprawdę może mówić o tym jakie są owaczarki? Na podstawie obserwacji czterech sztuk? Ja mam cattle, i staram się unikać twierdzeń: cattle jest ...... Bo mam dwa, na przestrzeni 8 lat, znam osobiście i bardzo dobrze trzy sztuki, z widzenia i opisów jakieś 30. To strasznie mała próbka do statystyk.
Trochę inny jest punkt widzenia wetów, hodowców, szkoleniowców, behawiorystów, wolontariuszy w schronach i prowadzących schroniska czy fundacje. A i tak każdy z nich widzi tylko jakiś wycinek z życia tych psów.
BGrel
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Imię: Barbara
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 21
Dołączył(a): 2 sty 2015, o 18:33

Re: Scrato Wójcice

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 2 lut 2016, o 14:00

Absolutnie nie miałam na myśli tego, że wszystko da się odpracować. Może tak to zabrzmiało, bo nie rozumiem jak można w tak pogardliwy sposób pisać o własnym psie...
Tylko nie wynika z postu by ktoś psa zdiagnozował. Spotkałam się nie raz z przypadkiem zwalnia winy na hodwoców, podczas gdy przy bliższym poznaniu można się dowiedzieć co zawalił właściciel. Płacąc niemałe pieniądze za szczneiaka powinno się poznać rodziców (a przynajmniej matkę) i poobserwować jak zachowuje się szczyluś. Jeśli do początku były z nim problemy to można było chyba stwierdzić już u hodowcy?
Do naszej trenerki trafiają psy po różnych "behawiorystach", więc to, że się wydało grube pieniądze na szkolenie też nie musi oznaczać, że trafiliśmy dobrze. Ostatni pies był "zdiagnozowany" przez znaną w Krakowie osobę od psów jako przypadek beznadziejny, z którym pracować się nie da i najlepiej oddać (pies adoptowany). Po kilku spotkaniach z naszą trenerką okazało się, że pies jest normalny, tylko wystarczyło mu pokazać co i jak.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post