Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Szkolenie, seminaria, zawody, filmy.

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 26 sie 2015, o 11:30

Oczywiście rzucane smaki zależą od psa. ;-) Jeśli mamy zbieracza możemy podrzucać smaki tak,by łapał w locie lub w ogóle nie wyrzucać,a jedynie trzymać w dłoni i uciekać.
My równocześnie z nakręcaniem na żarcie poprzez wyrzucanie smaków i rywalizację(ściganie się z psem) robiliśmy rezygnację z tych rzuconych smaków.Rezygnację robimy także "wchodząc" w miejsce gdzie leżą smaki lub zabawki. Można też robić ćwiczenia w takich warunkach,np.przywołanie przez rozrzucone smaki czy zabawki.Smaki oczywiście muszą być większe żeby pies je widzial w trawie, a nagroda od przewodnika musi być dużo lepsza,taka naprawdę super :-)

Pisze o tym Magda w swoim blogu i przedstawia filmik:
http://www.teamspirit.waw.pl/content/nauka-rezygnacji-z-atrakcji-i-wstep-do-odlozonej-nagrody
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 35
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 26 sie 2015, o 12:41

Nie wiem,czy ktoś to tu powiedział,ale ja zanim zaczęłam uczyć aportu,to najpierw nauczyłam psa patrzeć w moje oczy/na moją twarz/skupiać w pełni na mnie.
Bardzo mi to pomogło.
Na szczęście mam psa, którego nie interesują porozrzucane smaki i obce zabawki. Faktycznie, nauczenie psa rozproszeń w postaci jego zabawek leżących w koło nas było niezłym wyzwaniem :)
Do tej pory wykonując jakąś komendę przez chwilę się zastanawia,czy ją wykonać,czy biec po zabawki. Kiedy wybierze mnie- wielka nagroda w postaci zabawy tym, co mam schowane za pazuchą.
A pytanie z innej beczki: jakie macie patenty na to,by pies ładnie oddawał zabawki,bez tarmoszenia i nakręcania sam siebie? Nie mówię tu o wymiankach,bo to łobuz rozumie doskonale ;)
Mam o tyle łatwo,że moja poczwarra aportuje sam z siebie od maleńkości.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 1 wrz 2015, o 10:45

Vega_bw chyba musisz odebrać zanim pies zacznie podgryzać, zachęcić do szybkiego powrotu do Ciebie, ja zawsze wołam szybciej, jak przybiegnie OKEY i się przeciągamy, puszczam i odbiegam, znowu OKEY jak dobiegnie i przeciągamy.
U nas z aportem lepiej, pies długo trzyma aport i mocno, gdy uciekam trzymając koziołek, podąża za mną z aportem, stoi przede mną trzymając aport, w siadzie jeszcze trzyma krótko ale już jest lepiej.
Wczoraj próbowałam zachęcić psa do siadania trzymając aport ale chyba za wcześnie bo wypuszczał z pyska.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 1 wrz 2015, o 11:52

Aniu, aport ma całkiem do rzeczy, uczę siadania przede mną,bo tak jest mu łatwiej. Koziołka nie podgryza i nie mamle, ładnie oddaje na hasło.
Szaleniec jeden kocha się tarmosić, wraca z wyrzuconą rzeczą do mnie, jakby z automatu, natomiast to pierwsze przedkłada się na oddawanie zabawki- w każdym momencie szuka pretekstu,by się poszarpać.
Robię tak: pozwalam chwycić zabawkę w dziób i jest komenda na puszczanie, jeśli od razu puści,to zabawa lub wyrzut. W większości przypadków nie ma problemu,ale jak się za mocno nakręci,to chciałby się tarmosić.
Wymianka też działa perfekcyjnie :) Biegnie po zabawkę, upuszcza u stóp lub oddaje do ręki-dostaje inną w zamian.
Być może przyczyna leży nie w psie,a we mnie,że za mało konsekwentnie żądam oddania pojedynczej zabawki.
Wracając do samego aportu: podąża za mną, kiedy się cofam, chodzi z aportem przy nodze, ćwiczy zmiany pozycji z koziołkiem w mordce.
Nie jest to idealnie pod sznurek,ale aż tak wymagająca nie jestem ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 1 wrz 2015, o 12:03

Właśnie co robić gdy pies trzymając aport w momencie wymagania zmiany pozycji wypuszcza koziołek, ktos miał ten problem?
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 1 wrz 2015, o 12:58

Może samo trzymanie masz jeszcze za mało ugruntowane? A może wymagasz za dużo na raz.
Może się mylę,ale ja bym się cofnęła w aporcie do prawie początków i przećwiczyła sobie to jeszcze raz,a dopiero potem wprowadziła zmiany pozycji i to coś prostego np z siadu przy nodze-waruj przy nodze.
Jeżeli się mylę, to proszę mnie poprawić.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez norineko » 1 wrz 2015, o 14:58

Ja miałam z Czarkiem i tym puszczaniem, ogólnie z brakiem aportu. Nie wiem, czy to się przyda, bo u Czarka najpierw było trzymanie do perfekcji doprowadzone, do tego miał jakby sygnał - otwartą dłoń, która go zamrażała i potem dawałam polecenie siad trzymając tą otwartą dloń. Identycznie później z chodzeniem, przychodzeniem, podążaniem za mną itp. oczywiscie z koziołkiem w paszczy.
Lena nie puszcza, więc nie pomogę co zrobić u psa nie kumającego "samokontroli". A przy Nori za mało umiałam, więc też nie pomogę.

Ale ... może rzeczywiscie - niech pies ma jakiś sygnał optyczny oznaczający po prostu trzymaj. I niech go widzi. Potem jak już to jest uwarunkowane to wystarczy do tego sygnalu dołożyć komendę siad i powinno być 2 w 1.
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 1 wrz 2015, o 16:24

Będę próbować z tą samokontrolą, bo w ruchu to pies trzyma aport mocno, mogę ciągnąć do siebie i nie puści a w siadzie to się wierci, wstaje, rusza głową, no usiedzieć z koziołkiem nie może, ah ta energia.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 1 wrz 2015, o 18:05

Nagradzaj słowem pochwały: dobrze, super, brawo-zależy, jakie masz na to słowo, każde zamrożenie,albo jak Magda i wiele osób na tym forum spróbuj z samokontrolą.
Na początek niech to trwa sekundę lub dwie, potem stopniowo wydłużaj czas zamrożenia, tak,żeby pies zrozumiał,że ma być jak wmurowany.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Aport - początki

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 1 wrz 2015, o 20:37

Najwyraźniej za szybko chciałam przedłużać:)

-- 2 wrz 2015, o 13:54 --

norineko napisał(a):Ja miałam z Czarkiem i tym puszczaniem, ogólnie z brakiem aportu. Nie wiem, czy to się przyda, bo u Czarka najpierw było trzymanie do perfekcji doprowadzone, do tego miał jakby sygnał - otwartą dłoń, która go zamrażała i potem dawałam polecenie siad trzymając tą otwartą dloń.


Otwartą dłoń ze smakołykami?
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post