Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Prezentujemy zdjęcia i filmy naszych krótkowłosych i długowłosych owczarków niemieckich.

Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez NorthWolf » 14 sty 2015, o 15:39

Uwaga będzie długa historia ale mam nadzieje że niektórych zaciekawi.

Adoptowałam mojego psa ze schroniska z Krakowie w 2012 roku i jak mnie wtedy poinformowano miał około 5 lat i widać było że kiedyś mieszkał w domu bo znał panujące w nim zasady. Do schroniska trafił zagłodzony i zabiedzony z interwencji. Otóż jego poprzednia właścicielka uwiązała go na łańcuchu i nie karmiła, a jej wytłumaczeniem było iż zaszła w ciążę i nie miała czasu się nim zajmować. No tak, w końcu ciąża to straszna choroba która uniemożliwia zaniesienie psu miski karmy raz dziennie :( . Według mnie tacy ludzie nie powinni mieć dzieci skoro nie potrafią nawet zadbać o psa :< . No ale szczęście w nieszczęściu, Baldur znalazł nowy dom. Kiedy brałam go ze schroniska to pytałam się wszystkich, łącznie ze schroniskowym wetem, czy pies oprócz tego że jest chudy to czy jest zdrowy. Oczywiście tak, tak nic mu nie jest. Dali dokumenty, leki?! niby na lepsze wchłanianie które miał brać tylko do skończenia opakowania i posłali do domu... No i tak gdy przy szczepieniu na wściekliznę zobaczyła go moja osiedlowa pani wet zapytała czy nie ma on chorej trzustki. Ja powiedziała że nie no bo takie miałam informacje. No więc tak sobie żyliśmy dobrze, Baldurowi odrastała ładna sierść ale nie wiele tył i kiedy pewnego dnia dostał strasznych perypetii żołądkowych zrobiłam mu test na enzymy trzustkowe. Oczywiście okazała się że trzustka nie pracuje(może to być efekt jego poprzedniego zagłodzenia). Ale najgorsze w tym wszystkim jest to że schronisko widziało o jego chorobie bo nawet dostał on leki na trzustkę pod przykrywką wchłaniania... No więc taka przykra niespodzianka. Gdybyśmy wiedziały o chorobie to miał by odpowiednią opiekę od początku. Ale jak widać schronisku zależało tylko na tym żeby psa się pozbyć, tylko czemu nikt nie pomyślał że pies mógł nie trafić do nas tylko do kogoś kto po odkryciu choroby przywiązał go w lesie i pozbył się problemu. Na szczęście tak się nie stało pies jest z nami i nigdzie się nie wybiera :). Niestety jak to bywa z braniem kota w worku okazało się że problemy ze zdrowiem są ale i też problemy behawioralne. Gdy pies zrozumiał że ma nowy dom pojawiła się agresja i dominacja. O ile w domu szybciutko wyjaśniłam sobie z nim kto ma racje to gorzej było z obcymi. Rzucanie się na ludzi i obce psy. Każda osoba która chciała go dotknąć lub po prostu podejrzanie wyglądała była wrogiem publicznym nr 1 i należało ją ugryźć tak na wszelki wypadek. Kontakt z psami też nie był za dobry bo jako że był duży i o charakterze hrabiego to zawsze on musi być szefem, jednak nie było takiej tragedii jak z ludźmi. Na szczęście wiele przelanych łez, potu i ćwiczeń pies jest normalnym kochanym aczkolwiek bardzo czujnym i opiekuńczym psem. Pracowałam z nim sama więc na pewno popełniłam masę błędów które teraz widzę, nikt nie jest idealny, ale nie zamieniła bym tego na nic innego bo doświadczenie jakie zdobyłam jest bezcenne. Na spacerach ludzi ignorujemy, psy niektóre są nawet na tyle fajne że można się z nimi spokojnie przywitać (ma tylko 2-3 psy które lubi na tyle żeby próbować z nimi zabawy), znajomi których przyprowadzam do domu są już kochani i służą do głaskania, a nie zjedzenia. Do ludzi obcych dalej jest zdystansowany, nie lubi być dotykany i przytulany chyba że on sam zacznie kontakt. W domu też nie za bardzo lubi zbyt długie przytulanie, w łóżku spać też nie lubi, poleży ze mną chwile i później idzie na swoją kanapę z której może obserwować wszystkie drzwi w mieszkaniu. Oczywiście jest "wiecznie" głody i zdarza mu się coś ukraść w domu (np. 9 surowych krokietów :D) ale też już coraz mniej. Wiadomo że ma swoje wady jednak dla mnie jest psem idealnym z którym rozumiem się bez słów, a nasze charaktery są dopasowane jak dwie krople wody. Myślę ze świetnie sprawdził by się w sportach typu obrona, agility, ale niestety wiek + kręgosłup już w nie najlepszej formie nie pozwalają na kontynuacje nauki w tej dziedzinie. Więc teraz zostało mi lekkie trenowanie z nim posłuszeństwa, spacery, mizianie i kochanie. Jeszcze dodam że pies aktualnie waży około 43kg i jest psem szczupłym, a gdy przyjechał ze schroniska ważył 29kg... A teraz wrzucę trochę zdjęć :D
Zdjęcie schroniskowe:
Obrazek
Obrazek
Już w domu:
Obrazek
4 miesiące później:\
Obrazek
Obrazek
A tu już prawie aktualne:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
NorthWolf
Avatar użytkownika
Nowy forumowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Baldur
Imię: Iza
Wiek: 24
Lokalizacja: Kraków
Dołączył(a): 13 sty 2015, o 10:54

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez Nanami » 14 sty 2015, o 17:18

Ale duuuuuży! I jaki szczęściarz... lepiej trafić nie mógł :)
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016)
Nanami
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kaza
Imię: Anka
Lokalizacja: Olkusz
Pochwały: 27
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 19:04

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez mój pies » 14 sty 2015, o 18:10

Piekny pies. Faktycznie wspaniale trafił i ma cudowną panią.
ObrazekObrazek

Co posiadacz psa przeczytać powinien o ich wychowaniu: literatura-godna-polecenia-t542.html
mój pies
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tora
Imię: ena
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 19
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 20:51

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 14 sty 2015, o 18:38

Piękny psiur, miał szczęście, że trafił do Was! Z moją adoptowaną psicą przerabiałyśmy podobne problemy...
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez ojeja » 14 sty 2015, o 18:55

cytat - Kiedy brałam go ze schroniska to pytałam się wszystkich, łącznie ze schroniskowym wetem, czy pies oprócz tego że jest chudy to czy jest zdrowy. Oczywiście tak, tak nic mu nie jest. Dali dokumenty, leki?! niby na lepsze wchłanianie które miał brać tylko do skończenia opakowania i posłali do domu... (......) Ale najgorsze w tym wszystkim jest to że schronisko widziało o jego chorobie bo nawet dostał on leki na trzustkę pod przykrywką wchłaniania... No więc taka przykra niespodzianka. Gdybyśmy wiedziały o chorobie to miał by odpowiednią opiekę od początku. Ale jak widać schronisku zależało tylko na tym żeby psa się pozbyć, - to nie tak, że schronisko wiedziało, ale chciało się psa pozbyć. Troszkę surowo oceniasz schronisko pod tym kątem. W schronisku jest wiele psów które mają problem z wchłanianiem, wiele jest zagłodzonych gdy tu trafiają i podaje się im leki. Prawdopobnie tak było z twoim psem. Schroniska nie stać na badania wszystkich chudych psów, bo wiele z nich trafia z interwencji z bardzo nieciekawych warunków. I podawanie im leku który pomaga w trawieniu, więc i w wchłanianiu ma na celu poprawę wyglądu (powrót do normalnego stanu) do stanu w jakim pies powinien wygladać. Niektóre są dodatkowo jeszcze dokarmiane. I wówczas jeśli mimo podawania leków nie widac poprawy, wówczas robione są badania mające na celu "znalezienie" przyczyny owej chudości lub jakiejś innej choroby. To że jak napisałaś dostał leki "tylko do skończenia opakowania", nie było spowodowane ignorancją, czy też "na odczepkę" (nie wiem jak napisać). Poprostu psy w schronisku, są jak wiadomo zestresowane, więc i mają różne problemy (z jedzeniem też), dlatego wydając psa do domu, daje się również te leki (do skończenia) które brał wschronisku. Dlatego że wiele problemów zdrowotnych mija, jeśli pies ma normalne, ustabilizowane, spokojne poschroniskowe życie.

Podobny do mojego :), mój też też jest "żółty Poczwarek" ;)
ojeja
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: leon
Imię: teresa
Lokalizacja: królewskie miasto
Pochwały: 3
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 20:39

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez danuta waniek » 15 sty 2015, o 21:31

Witaj Izo..odemnie wielki szacun dla Ciebie za tak wspaniałą opiekę,oraz dom który mu dałas,mimo tego wszystkiego co Baldur przeżył jest na pewno szczęśliwy,oby więcej takich ludzi z takim zaangażowaniem i podejściem.Pozdrawiam bardzo serdecznie wraz z moją 2 letnią Korą,a dla Baldura dużo zdrowia i długiego szczęśliwego życia z e swoją Pańcią.
danuta waniek
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kora
Imię: Danuta
Wiek: 61
Lokalizacja: slaskie
Pochwały: 2
Dołączył(a): 20 mar 2013, o 21:06

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez NorthWolf » 25 sty 2015, o 15:05

Jako że dzisiaj piękny śnieżek u nas spadł to poszliśmy na długi spacer z lekkimi elementami szkolenia i przy okazji przetestować w terenie nową smycz :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
NorthWolf
Avatar użytkownika
Nowy forumowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Baldur
Imię: Iza
Wiek: 24
Lokalizacja: Kraków
Dołączył(a): 13 sty 2015, o 10:54

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez ojeja » 25 sty 2015, o 15:41

super zdjecia, i super psiak ;)
ojeja
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: leon
Imię: teresa
Lokalizacja: królewskie miasto
Pochwały: 3
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 20:39

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez owczarek_niemiecki » 25 sty 2015, o 23:50

cudowny psiak :D oby było więcej takich ludzi :)
Obrazek
Obrazek
owczarek_niemiecki
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: TTB Haker
Imię: MGA
Wiek: 20
Dołączył(a): 24 lis 2014, o 18:54

Re: Baldur- owczarek nowohucki

Nieprzeczytany postprzez dariex » 26 sty 2015, o 00:02

Pozdrawiamy Krakusów i serce sie raduje patrząc na tak szczęsliwą psią paszczę :)
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 38
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post