Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Prezentujemy zdjęcia i filmy naszych krótkowłosych i długowłosych owczarków niemieckich.

Re: Bruno zwany Brunnerem

Nieprzeczytany postprzez Paulina K. » 4 lut 2019, o 10:58

Super nowiny, oby tak dalej :) Trzymamy kciuki :)
Paulina K.
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Dante
Imię: Paulina
Wiek: 31
Lokalizacja: Szczecin
Pochwały: 13
Dołączył(a): 1 lis 2014, o 18:15

Re: Bruno zwany Brunnerem

Nieprzeczytany postprzez Kalten » 19 lut 2019, o 11:08

No i stało się :/ Brunner dopadł swojego najbardziej znienawidzonego wroga czyli Yorka sąsiadów.

Jeśli komuś chce się czytać to opowiem całą historię znajomości Brunnera z sąsiadem z góry. Trochę ponad półtora roku temu przeprowadziliśmy się. Mieszkamy na parterze i nasze wejściowe drzwi niestety są tak usytuowane, że każdy kto wchodzi do jakiegoś innego mieszkania musi obok nich przejść. No są przy samych schodach. Na 4 piętrze mieszkają sąsiedzi, którzy mają Yorka i jakiegoś białego mieszańca, mniej więcej wielkości ON. York śmiga bez smyczy, a ten drugi na automatycznej (co też jest dla mnie głupotą). Zaraz jak się wprowadziliśmy zdarzyło się tak, że Brunner wyskoczył za tym Yorkiem z mieszkania, ale tamten mu uciekł przez kratę do piwnicy. Po prostu wchodzili do nas znajomi z dziećmi, a my jeszcze na zakapowaliśmy, że to małe może być pod naszymi drzwiami i że chodzi bez smyczy. Brunner nigdy sam nie wyszedł na klatkę. Od tamtej pory York bardzo nie lubi Brunnera i szczeka po naszymi drzwiami lub pod oknem kiedy wraca ze spaceru. Brunner dostaje wtedy szału. Najgorsze jest kiedy spotkamy się na dworze. Ja tam swojego spokojnie utrzymam na smyczy i pójdę dalej, ale ten York biegnie do nas i już z daleka sadzi się do Brunnera. Podbiega tak blisko, że już kilka razy musiałem wziąć swoje ponad 30 kg na ręce bo nic by nie zostało z tego małego gada. Generalnie pies nie jest grzeczny, lata gdzie chce i potrafi złapać za nogawkę.

Kilkanaście dni temu rano wchodzę do klatki z Brunnerem, otwieram drugie drzwi, a tam wyskakuje ten York. Gdzie jest jego pan? Schodzi z 4 piętra, pewnie był gdzieś na drugim oczywiście z drugim psem. Brunner automatycznie złapał to małe g... i wytrzepał ze dwa razy zanim puścił. York na szczęście (?) przeżył. Możliwe, że Brunner "źle" go złapał bo rozharatał mu tylko brzuch, ale w miarę porządnie. Uciekł na górę, klatka cała zalana krwią. Myślałem, że już po psie. Wylizał się z ogromną pomocą weterynarza bo jakaś ropa zaczęła lecieć. Najlepsi są sąsiedzi. Ona nie chce kasy za weta, a on jak najbardziej :D Powiedziałem mu że dam połowę czyli około 300 zł. Bo jednak powinienem chodzić z Brunnerem w kagańcu bo jest wyrywny do innych psów. Myślałem, że uda mi się uniknąć tak bliskiego spotkania, ale jednak nie. Czekam, aż sąsiad przyniesie rachunki i będzie poważna rozmowa bo już mu nie odpuszczę. York ma chodzić na smyczy. Oni nic się nie nauczyli i dalej to małe chodzi na luzie. Ostatnio podejrzałem jak sąsiad schodził z tym drugim. On jest na pierwszym piętrze, a pies już na parterze koło moich drzwi. Tak daleko rozwinął smycz. Równie dobrze mógłby być bez niej :/ No masakra. U nas w bloku jest kilka psów, ale nikt się tak głupio nie zachowuje.

To są bliscy znajomi moich teściów, ale nawet teściowa powiedziała żeby się nie przejmować tylko powiedzieć im parę słów :D
ObrazekObrazek
Kalten
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bruno
Imię: Hubert
Wiek: 39
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Dołączył(a): 25 cze 2012, o 08:37

Re: Bruno zwany Brunnerem

Nieprzeczytany postprzez Zgój » 8 mar 2019, o 18:26

Myślę że masz problem z głowy. York po takich doświadczeniach raczej się posika na jego widok aniżeli fiknie do Bruno. Psy żyją skojarzeniami a to wydarzenie raczej na długo zapadnie mu w pamięć.
Zbój, Bonnie i Minnie
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/
Zgój
Avatar użytkownika
Klubowicz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zbój & Bonnie
Imię: Paweł
Wiek: 43
Lokalizacja: Zasów
Pochwały: 11
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 13:48

Re: Bruno zwany Brunnerem

Nieprzeczytany postprzez Kalten » 9 mar 2019, o 13:36

Jeszcze się nie spotkaliśmy, ale na razie przestał szczekać pod naszymi drzwiami i oknem.
ObrazekObrazek
Kalten
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Bruno
Imię: Hubert
Wiek: 39
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Dołączył(a): 25 cze 2012, o 08:37

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post