Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 26 lis 2012, o 11:08

Część z Was pewnie już poznała historię Czarka - psiej sieroty po przejściach, dla innych krótkie wprowadzenie.
Czarek jest około 3 miesięcznym szczeniakiem, który w swoim króciutkim jeszcze życiu zdążył zaliczyć następujące przejścia: podrzucenie w nocy przez płot, odrzucenie przez przybraną matkę, krótkotrwały pobyt w domu, schronisko, dom tymczasowy i w końcu trafił do mnie. Z racji powyższego psiak nie ma nawyków i odruchów, których w normalnej sytuacji nauczyłby się od suki, czy rodzeństwa, tym samym czeka nas ogrom wspólnej pracy.

Postanowiłem założyć ten wątek, aby w jednym miejscu móc zbierać opinie i porady, dotyczące rozwiązywania problemów związanych z takimi sytuacjami (niezbyt rzadkimi niestety). Mam nadzieję, że przy Waszej pomocy uda się wyprowadzić Czarka na zrównoważonego i szczęśliwego psa a być może ten wątek w przyszłości będzie mógł służyć za cenne źródło wiedzy w podobnych przypadkach.

Na dzień dzisiejszy sytuacja z Czarkiem przedstawia się następująco.
Powoli udaje się przełamywać jego obawy przed wychodzeniem z domu, na ogrodzie zachowuje się coraz swobodniej jednak wciąż z olbrzymią dozą nieufności i lęku wobec wszystkiego no nowe (dźwięki, zapachy, przedmioty), do furtki na ulicę nawet przywoływany (mimo że ładnie i chętnie reaguje na komendę "do mnie") nawet nie chce się zbliżyć, a delikatnie przymuszany zapiera się i za wszelką cenę próbuje uciec do domu, to chyba najlepiej świadczy w jakim stanie jest psia psychika.
Istotnym i dość bolesnym problemem jest brak zahamowań w łapaniu zębami, nawet w zabawie łapie z całych sił, ale z tym jakoś pomału sobie chyba radzimy (choć trochę głupio się czuję skomląc jak szczeniak :lool: ) Największymi jednak na dzień dzisiejszy problemami są dwie rzeczy. Oduczenie Czarka gryzienia i łapania do pyska wszystkiego co tylko możliwe (już 2 razy połknął kamienie) oraz przyuczenia do stałego miejsca. Mimo iż z DT otrzymałem jego kocyk i posłanie, w którym spał, u mnie absolutnie nie uznaje tych przedmiotów i wszelkie próby przekonania psa - nie pomogły, ani zabawki, ani smaczki, ani pozostawienie moich rzeczy (zapach) przy psim legowisku, nie i już, z uporem maniaka ignoruje posłanie i pokłada się w różnych częściach domu. Prawdę powiedziawszy brakuje mi już w tej kwestii pomysłów. :mur:

Za wszelkie sugestie i pomysły z góry dziękuję.

Ps. Info dla wszystkich, którzy stwierdzą, że od jutra powinienem z Czarusiem zacząć chodzić do psiego przedszkola. Czarecki jest wstępnie zapisany do psiego przedszkola, jednak zanim tam trafimy, musi przestać się tak panicznie bać wychodzenia z domu, w końcu szkoła ma być dla psa zabawą i nauką, a nie kolejnym stresem potęgującym traumę.
reinevan
Losowy avatar

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 26 lis 2012, o 11:39

Napiszę ogólnie, bo pewne rzeczy wyjdą dopiero w praniu i odnośnie konkretnych sytuacji.

Tak jak pisałam wcześniej, jedna z moich suczek była baaardzo wycofana z racji swego pochodzenia...więc doskonale rozumiem, co Was czeka.

Pamiętaj, że musisz działać bardzo małymi kroczkami i baaaaardzo cierpliwie. Każde "wystawienie noska" za próg musi być sowicie nagradzane i liczcie się z tym, że nieraz cofniecie się do punktu wyjścia.
Nie zmuszaj malucha do niczego, zachęcaj smakołykami lub zabawką. Każdy nowy KROK musi być kojarzony baaaardzo przyjemnie:)

Nigdy nie pocieszaj i nie uspokajaj paniki. Z doświadczenia wiem, że to tylko pogłębia stan i trzeba zaczynać od początku :/

Etapami wprowadzaj nowe bodźce. Jeśli będziecie mieli gwarancję, że maluszek już zobojętniał na COŚ, to dopiero wtedy przechodźcie dalej.

Pamiętajcie by maluch nie "przykleił" się do Was zbyt mocno. Nie może być pępkiem świata, bo to mu tylko zaszkodzi.

" Biedny, mały skarbuś po przejściach...Pańcio wynagrodzi krzywdy..." ;) - to sprawia, że z psiaka jeszcze większy cykor będzie. Przerabiałam to :/ Dla psa ważne jest TU i TERAZ a ludzie adoptujący psiaki np. ze schronu, często traktują je po ludzku. Użalają się nad ich losem i...często próbują wynagrodzić krzywdy.

Nie można się CACKAĆ! To musi być mądre, cierpliwe, spokojne i konsekwentne wychowywanie/ odczulanie.


Z Roxy pracujemy już ponad 2 lata i nieraz jeszcze ręce nam opadają, ale się nie poddajemy ;)
Powiem Ci jedno. Bardzo dużo dał jej plac szkoleniowy, towarzystwo innych psów i ludzi. Nigdy nie będzie idealnie, ale pracując z nią potrafimy już ją odczytywać i odpowiednio ukierunkować:) Roxy wspaniale pracuje i bardzo się stara - jest w nas wpatrzona i w swoją piłeczkę :)

Jak zaczniecie dostrzegać efekty, nabierzecie mocy do dalszej pracy:)
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 39
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 26 lis 2012, o 11:41

Co do gryzienia - proponuję powstrzymywać gryzienie, choćby przez wsunięcie dłoni do pyszczka tak, żeby to było niemiłe dla szczeniaka - czyli dłoń zwinięta w pięść, palce ułożone na faflach,aby szczeniak zaciskając zęby gryzł się sam. Jednocześnie karmienie tylko z otwartej ręki lub smakolyki pomiedzy palcami zaciśniętej w pięść dłoni - to uczy delikatności do rąk. I podanie tego, co pies moze gryźć. Piszczenie stawia nas w pozycji drugiego szczeniaka, a nie opiekuna.
Konieczne uczenie znaczenia słowa "dobrze" - i jako pochwały i wypowiadanego, gdy zwierzę jest zadowolone, radosne, zaciekawione. Tym słowem można potem przełamać strachy.
Proponuję zaprosić do domu kogoś doświadczonego, kto obserwując przez kilka godzin Wasze relacje z psem, wskaże ewentualne problemy i sposoby rozwiązania.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 27 lis 2012, o 12:58

Od siebie tylko dodam - jeśli macie znajomych z dobrze wychowanym, przyjaznym psem to warto zapraszać ich do siebie - nic tak skutecznie nie przełamuje lęków jak przykład innego psiaka. :on:
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 28 lis 2012, o 09:25

Udało się :yahoo:
W dniu wczorajszym, w godzinach wieczornych Czarecki pierwszy raz przekroczył furtkę
Nieśmiało i z podkulonym ogonem ale jednak. Co bardzo ciekawe i pocieszające zarazem gdy już przekroczyliśmy tę magiczną barierę i okazało się, że świat się na psa nie zawalił, nieśmiało i ostrożnie, cały czas kontrolując gdzie jestem, i którędy do domu, zainteresował się "przypłotowym" trawnikiem, "czytając" pozostawione przez okoliczne psiaki "wiadomości" (obawiałem się, że będzie się trząsł ze strachu i kulił pod nogami, tym czasem sam z siebie ruszył zwiedzać).
Nie wiem, natomiast czy to błąd, czy po prostu oczekiwałem za dużo, lecz gdy tylko zrobiłem kilka kroków, od furtki, Czarecki natychmiast zarządził ewakuację do domu i nie było przebacz. Musiałem z nim stoczyć "bitwę", o to, kto pierwszy wejdzie na teren posesji, bo psia panika przełamała wszelkie wstępnie przyswojone odruchy.


Nad gryzieniem pracujemy zgodnie z sugestiami Pani Zofii, zobaczymy jak się sytuacja będzie dalej rozwijać.
Wyjaśniła się natomiast kwestia ignorowania posłania. W tej sprawie okazałem się mało inteligentnym opiekunem :głupol: i dopiero Czarecki wyprowadził mnie z błędu, targając swój koc w takie miejsce, z którego może obserwować większą część mieszkania i domowników. Po przeprowadzce na to miejsce spędza na posłaniu sporo czasu uważnie obserwując co się w domu dzieje.
reinevan
Losowy avatar

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 28 lis 2012, o 11:24

"Musiałem z nim stoczyć "bitwę", o to, kto pierwszy wejdzie na teren posesji"

Mozna zapytać dlaczego? Jesli chodziło o to, by szczeniak w panice nie tłukł się o futrkę, to jak najbardziej było uzasadnione. Natomiast jesli to było na skutek teori o tym, że musimy, jako dominanci, przechodzić pierwsi przez drzwi - to te teorie nie mają żadnego uzasadnienia. Dobrze jest oczywiście nauczyć psa - dla jego własnego bezpieczeństwa - aby czekał przy otwartych drzwiach na pozwolenie wyjscia. Ale z dominowaniem czy byciem liderem nie ma to nic wspólnego.

Tak na wszelki wypadek - jedna z najbardziej szkodliwych teorii zawartych w poradnikach p. Fennel, to polecenia ignorowania psa przy powitaniu, no i bezcelowe jedzenie czegoś symbolicznie z psiej miski przed psem. Powitanie cementuje każdą psią rodzinę. Szczeniak ma w stadzie dzikich psów pierwszeństwo w dostępie do mięsa przyniesionego czy zwróconego przez dorosłe zwierzęta. Nie może byc inaczej - gdyby głód zaspokajały najpierw psy dorosłe, trudno byloby im upolować coś dla najmłodszych z własnym pełnym brzuchem.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 28 lis 2012, o 11:38

Nie zdążyłem jeszcze naprawić furtki, z której sterczą przy ziemi końcówki drutu od siatki, bałem się, że Czarecki w panice zrobi sobie kuku, o to, a odciągnięcie go tak aby można było furtkę otworzyć (kretyński ruski wynalazek otwiera się w kierunku chodnika a nie posesji) to była prawdziwa bitwa.
Generalnie uczyłem wszystkie swoje psy (i tego chcę nauczyć Czareckiego) aby nie pchały się przede mnie w wąskich przejściach czy drzwiach, jednak nie wynika to z teorii dominacji, lecz ze zwykłej wygody i względów bezpieczeństwa.

Nie wyobrażam sobie ignorowania psa przy powitaniu, przecież to jedna z największych radości, tak samo jak "podjadania" z psiej miski.
Ostatnio edytowano 28 lis 2012, o 11:52 przez reinevan, łącznie edytowano 1 raz
reinevan
Losowy avatar

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Szpak » 28 lis 2012, o 11:38

Reineven sorry, że w Twoim wątku. Kibicuję Wam całym sercem i podziwiam, że podjąłeś się takiego wyzwania.

Pani Zofio, dlaczego nie można ignorować psa przy powitaniu? Pewnie to idiotyczne pytanie, ale moje psiaki przez ignorancję oduczyły się sikania na powitanie. Teraz czekają, aż ja pierwsza podejdę i się z nimi przywitam. Czy zrobiłam im krzywdę?
Szpak
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa
Imię: Baśka
Lokalizacja: PL
Pochwały: 13
Dołączył(a): 20 lip 2012, o 08:35

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 28 lis 2012, o 12:07

My nie ignorujemy, tylko przynosimy smaczną, "upolowaną" zdobycz na powitanie ;)
Dziewczyny robią siad na dzień dobry i dostają jakieś papu :)

Uważam, że to się lepiej sprawdza niż ignor.
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 39
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Czarek czyli sieroty chowanie

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 28 lis 2012, o 12:19

No właśnie. Szczeniak ignorowany przy powrocie przez rodziców umarlby z glodu, powitanie się zaprzyjaźnionych psów czy też żyjących w grupie rodzinnej upewnia je o dobrych wzajemnych zamiarach. Sikanie przy powitaniu jest oznaką uległości - wtedy rzeczywiście potrzebna jest inna od dotychczasowej forma powitania - ale zawsze warto przeanalizować, czemu nasz szczeniak lub, co gorsze, starszy pies czuje się w potrzebie sygnalizaować, że jest taki maleńki i słabiutki.

Rehabilitowałam kilka zwierzaków ignorowanych przy powitaniu - odbierały to wręcz jako odtrącenie, akt agresji i w efekcie w domu - TYLKO W DOMU - reagowały nerwowym, przerażonym kłapaniem na próbę dotyku póżniej.

Zofia Mrzewińska

Autor postu otrzymał pochwałę
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post