Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zabawki, akcesoria do pielęgnacji i szkolenia owczarka alzackiego oraz trenowania psich sportów.

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 29 sie 2012, o 21:00

Nie wiem dla kogo wyprodukowali te haltery i cuda-szeleczki, ale wiem że są one do ...... tam gdzie jest ciemno :-)
Owczarek nie kuń... on potrzebuje więzi ze swoim właścicielem i bardzo łatwo jest owczarusia odwieść od ujadania do psa za ogrodzeniem - tylko trzeba z psem nad tym pracować, nie tydzień, nie dwa, a miesiąc może dwa? aby były super efekty...
Piszę to z własnego doświadczenia. Warto wyrobić psu skojarzenie - "ujadający pies za ogrodzeniem = zabawa ze swoją pancią!!!" a nawet zabawa na 2 minuty przed pójściem w rejony gdzie psy ujadają...
Także do dzieła, to jeszcze szczyluś bardzo plastyczny i odwracanie uwagi od takich jazgotów to wręcz czysta przyjemność i zabawa dla właściciela - wszystko w Twoich rękach :)

Autor postu otrzymał pochwałę
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Nakasha » 29 sie 2012, o 21:59

Hmm przecież to tylko cienki pasek biegnący pod oczami... Chyba, że chodzi o tą małą kępkę kilku wąsków, która znajduje się na końcu pyska, na czarnej kropce (łatce), tych może czasem dotykać. Albo o jakiś gruby halter, który zakrywa sporą część pyska....

Wąsy są drażnione też w kagańcach. To znaczy, że psy nie powinny ich nosić? ;) Wiadomo, że nie. :)
Nakasha
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nemo, Nala i Shira
Imię: Agnieszka
Wiek: 32
Lokalizacja: Kuriany - Białystok
Pochwały: 7
Dołączył(a): 6 paź 2011, o 08:18

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 30 sie 2012, o 07:55

Aga - Autorka tematu ma bardziej problem natury szkoleniowej, niżeli "akcesoriowej"... ;-)
Ja powiem tak - za radami p. Zofii mogę iść na ślepo i efekty widać po moim psie. Zawsze takie drobne rady które gdzieś wyczytałam - czy to w książkach czy to na blogu, na drugim blogu, czy to na forach - no zawsze są celne i uzupełniają moją wiedzę nabytą podczas "realnych" szkoleń.
P. Zofia odradza haltery - ja kiedyś miałam na parę dni dla mojego psa - i nic to nie dało, halterek został pogryziony. Takiego mam "upiornego" samczyka, po trupach do celu po trupach do celu ;-) z halterka zostały zwłoki, nie dał rady powstrzymać diabełka w niecnych zamiarach ;-). Aż wstyd o tym pisać że kieeeeedyś wypróbowałam halter. :nea: :negatyw: Mimo że szkoleniowcy mi go odradzali i z góry założyli że to nic nie da śmiejąc się pod nosem :P.

Widziałam kiedyś labradorka na halterku - ciągnął jak lokomotywa. A to taki radosny piesek był - on chciał się po prostu pobawić!!!!!! A właściciel tę chęć zabawy strasznie przytłumiał. Czy o to nam chodzi, aby za naszą nogą chodziły kontury nieszczęśliwego, zgaszonego psa? To w jakim celu w ogóle do swojego domu wzięło się psa?! Żeby kupić mu złoty łańcuszek i żeby jego kolor sierści pasował nam do auta? :(

Współpraca - szkolenie - zabawa - trzeźwość umysłu ;) -> TAK.
Halterki, cuda szeleczki, leżący policjanci ;), fotoradary ;)-> NIE ;-)

Reasumując jakby ktoś jeszcze nie wiedział - bez użycia takich akcesoriów - mam psa który chodzi na szelkach obok nogi na jedno słowo. :-) Ale pracowałam na to rok żeby zakumać, że psa na tyle sobie popsułam (ululałam), że na półmetku trzeba pieska postawić do pionu raz a konkretnie. I łącznie cały rok pracy (a może nawet i 3 ;) ) złożył się w piękną całość :).
Ale wcale tak nie musi być jak w moim przypadku - wystarczy już za szczylusia ustanowić psu co mu wolno a czego nie ;-)
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Nakasha » 30 sie 2012, o 08:36

Bo halter nie nadaje się dla każdego psa. ;)

Tak samo jak kolczatka.

Jeśli ma się psa, który ma tendencję do ciągnięcia, to trzeba mieć narzędzie, które pomoże tu i teraz, a nie za rok treningów. ;) Szkolenie jest ważne, ale bezpieczeństwo psa, innych psów i ludzi ważniejsze. W miarę szkolenia pies będzie coraz lepiej się z nami porozumiewać, a "narzędzie" nie będzie używane, ale na początek warto je mieć.

Powinniśmy zadbać o dostarczenie aktywności naszym psom, to oczywiste, ale też nie można pozwalać, aby się rzucały i nas wywracały, czy nieproszone leciały do obcych psów.
Nakasha
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nemo, Nala i Shira
Imię: Agnieszka
Wiek: 32
Lokalizacja: Kuriany - Białystok
Pochwały: 7
Dołączył(a): 6 paź 2011, o 08:18

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 30 sie 2012, o 08:51

Starałam się w miarę wyraźnie napisać, że lulałam się prawie że rok z psem ;-). Ale nabyłam takiego doświadczenia przez ten czas, że jak porządnie psu wytłumaczyłam że takiego a takiego zachowania sobie nie życzę, tamta praktyka bardzo się teraz przydaje. No po prostu nie żałuję tego czasu który troszeczkę straciłam jeśli chodzi o nieposłuszeństwo mojego psa w obecności kotów, ale zyskałam na doświadczeniu w jego prowadzeniu bez ich obecności... i wystarczyło nam jako wisienkę na torciku dorzucić obrzydzenie kotów i wuala - pies marzenie :).
Pies który nigdy wcześniej nie miał założonych kolców, powinien bardzo dobrze na nie zareagować. Mój miał je "spalone" m. innymi przez mojego wspaniałego ojca który pozwalał mu na nich ciągnąć. Co jak zobaczyłam doprowadziło mnie do totalnej furii... :( i ma szlaban do dzisiaj na wyprowadzanie psa.

5 mieś szczyl to po prostu szczyl a nie bestia która wywraca ludzi ;-). Wszystkiego trzeba go nauczyć poprzez zabawę i korekty jeśli aż taki bardzo knąbrny ;), a nie uprzykrzać życie jakimiś dziwnymi wynalazkami... ;)

W sumie niepotrzebnie wplatam w ten wątek historię szkolenia dorosłego psa który gonił kotecki.... ale idea ta sama - halter to zło ;-)
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Nakasha » 30 sie 2012, o 10:17

To tylko jedna z opcji. :P Nie każdy chce stosować kolczatki czy łańcuszki zaciskowe, zawsze są różne możliwości. :)

U nas na dłuższą metę haltery też się nie sprawdziły. Ale pomogły przy początkach nauki chodzenia na luźnej smyczy, na kotecki i zajączki pomogły dopiero łańcuszki. :D
Nakasha
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nemo, Nala i Shira
Imię: Agnieszka
Wiek: 32
Lokalizacja: Kuriany - Białystok
Pochwały: 7
Dołączył(a): 6 paź 2011, o 08:18

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 30 sie 2012, o 10:19

Może słówko o "chwycie kagańcowym". Suka często karci szczeniaki ujmując w pysk ich pyszczek - delikatnie bez gryzienia. Taki chwyt, jesli umiemy go zastosować, nieźle pacyfikuje psa, może byc używany także przy oduczaniu podgryzania. Ale krótko i umiejętnie - to jest oznaka wszechwładzy. Wiedział o tym doskonale pan wiernego Rusłana, gdy chcąc bardzo boleśnie psychicznie skarcić psa - chwytał go mocno za pysk. Kaganiec nie jest "obejmą" we wrażliwej na to części pyska - chyba że weterynaryjny. Halter jest.
Dla mojej psicy najchętniej uzywam szelek, co widać w avatarku. Obrożę na sobie ma także - bo do obroży jest przynitowana na stałe blaszka z numerem telefonu. No szelkach nie trzymałaby sie tak.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez Nakasha » 30 sie 2012, o 11:19

Dziękuję za wyjaśnienie. :)
Nakasha
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nemo, Nala i Shira
Imię: Agnieszka
Wiek: 32
Lokalizacja: Kuriany - Białystok
Pochwały: 7
Dołączył(a): 6 paź 2011, o 08:18

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez marta123456 » 21 paź 2012, o 10:35

Zgaszony ?? czemu Timba chodzi w halterku i jest bardzo radosna .Żadnych wąsów jej nie zgniata.Jak jesteśmy w lesie i zobaczy zająca to muszę jej przepiąć smycz do halterka bo wtedy zaczyna ciągnąć i rwać do przodu jak kopara.Owszem próbowałam zwrócić jej uwagę na siebie piłką , smaczkami lecz bez skutecznie.
Ja dla timby używam smycze zawsze lekkie z materiału , 10m linki , obroże zwykłe - kiedyś łańcuszki , kaganiec był zawsze skórzany , ale po dłuższej obserwacji zauważyłam , że bidulka nie umie swobodnie dyszeć więc zmieniliśmy na fizjologiczny. A nie cierpię kolczatek , smyczy z łańcucha , szelek typu easy walk , kagańców metalowych i tych co na maksa zaciskają pysk.
Timba chodzi na luźnej smyczy lecz nie zawsze, są sytuacje w których muszę halter założyć - choćby dla dobra psiego kręgosłupa i stawów.
marta123456
Losowy avatar

Re: Halti, szelki easy walk

Nieprzeczytany postprzez dariex » 21 paź 2012, o 10:38

Halter dla dobra psiego kręgosłupa i stawów?
Możesz jaśniej?
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 39
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post