Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 28 maja 2011, o 14:04

mymlon napisał(a):ja nietoleruje kolczatki, niszcy sierść, jest niewygodna dla piesia ( brak luzu), tj moje zdanie


U nas potwornie niszczył sierść łańcuszek zaciskowy, włos był połamany na 1/4 długości i szorstki (styrany życiem).. Kolczatka zapięta ciasno za uszami w ogóle nie niszczy sierści. Wiem, że u biszkoptowych labradorów obroże ocynkowane (labki które chodzą na kolcach) brudzą im sierść.
Czy jest niewygodna dla piesia? A czy mnie jest wygodnie jak się rzuca na kotki? ;-) Kolczatka to obroża treningowa, nie spacerowa.
Do zajęć aktywnych - bikejoring doczepiam jedno ogniwko do kolczatki więcej żeby pies miał luźniej na szyji, z resztą nie potrzebuje jej do lasu do jakiś wielkich korekt.
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Mayka » 28 maja 2011, o 17:24

U nas na codzienne spacery zakładamy zwykłą miękką obrożę lub łańcuszkową, tak samo gdy jedziemy na szkolenie, a na wyprawy do lasu ostatnio zakładam mu szelki, bo łatwiej mi go utrzymać jak chce pobiec za swoimi psimi kumplami. Kolczatkę też mamy, ale używamy sporadycznie i zawsze razem ze zwykłą obrożą.
Mayka
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez mymlon » 28 maja 2011, o 17:58

zalezy jaki łancuszek stosujesz, jak ze sklepu za 15 czy 20 zl to nie ma sie co dziwic, ja stosuje cos takiego
http://allegro.pl/karusek-camon-dlawik- ... 23181.html
i do trenicgów i do spacerów.
Dzieki takiemu łancuszkowi oduczyłem psa ciagniecia, ma swietna siersc itd itd, to nie reklama, ale moje zdanie.
Jeśli uzywacie takich łancuszków jak poniżej
http://allegro.pl/obroza-lancuszkowa-za ... 20091.html
to nie ma co się dziwić że niszczy siersc. Mam nadzieje wiesz czym 1 i drugi przykład rózni się.

POzdr
mymlon
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez nebrot » 28 maja 2011, o 18:13

mymlon napisał(a):Dzieki takiemu łancuszkowi oduczyłem psa ciagniecia,


Czy to znaczy, ze teraz, jesli pies ma na sobie zwykla obroze parciana to tez nie ciagnie?
nebrot
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez mymlon » 28 maja 2011, o 18:20

tak, plus ( kiedys wydawało mi się że to niemożliwe) chodzi koło nogi bez smyczy. czy koło wózka z dzieckiem. Z psa szatana stał sie super piesiem, no ale my cwiczymy min 2h dziennie plus tresura 6h w tyg na weekend.
Czasem zakładam mu poprostu smycz na szyje, lub linke ... pies ma chodzić na każdej obroży, nie że jak szarpie to trzeba mu dać wielką kolczatkę zacisnieta.
A kolczatka przy owczarku długowłosym to makabra. Kolczatka żeby spełniać swoje zadanie musi być odpowiednio dopasowana, a jak dopasowana to makabra z jej sciągnieciem z karku psa. łancuszek, sciagasz jak chcesz
mymlon
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 28 maja 2011, o 18:36

mymlon,
kolczatka nie powinna być zaciśnięta na szyi, tylko powinna przylegać. Ani dławik, ani kolczatka nie jest obrożą, a narzędziem szkoleniowym. Żadne nie jest gorsze, ani lepsze, po prostu kwestia wyboru, preferencji właściciela czy szkoleniowca. Jedno i drugie robi psu "kuku", korekta żadnym z nich nie jest dla psa przyjemna, gdyby była przyjemna, a nawet obojętna - byłaby nieskuteczna. Dławik nie jest mniejszym złem niż kolczatka, ani kolczatka mniejszym niż dławik. Każde z nich ma sprawić, by następnym razem pies się zastanowił, czy na pewno chce powtórzyć niepożądane przez nas zachowanie. ;)
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 45
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez mymlon » 28 maja 2011, o 18:47

dopasowana znaczy sie odpowiednio ułozona na psie, nienapisałem, ze kolczatka ma byc zacisnieta. To był tylko przykład jak niektórzy rozumieja kolczatke. Każdy może wyraźić swoje zdanie, moje jest takie jak wyżej, wybór należy do właściciela psa. Poprostu nie lubie kolczatki i juz ;) Nawet żonę wychodząca z małym noworodkiem namówieł do tego by nie stosowac kolczatki.
Znam przykład , że profesjonalny dławik też pociął sierść, zgadza się, ale to inna bajka. Facet niepanuje nad swoim psem, pies go wyprowadza na spacer a nie odwrotnie. Facet psa szarpie itd wiec i sięrść się wytarła. Nawet diament można przewiercić, a niby taki twardy, a co dopiero metal kontra sierść.
mymlon
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 28 maja 2011, o 18:51

mymlon napisał(a):Czasem zakładam mu poprostu smycz na szyje, lub linke ... pies ma chodzić na każdej obroży, nie że jak szarpie to trzeba mu dać wielką kolczatkę zacisnieta.

;-)
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 45
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez mymlon » 28 maja 2011, o 18:57

no własnie, to jest porównanie jak ludzie rozumieja kolczatke, przeczytałaś bez zrozumienia. Może wytłumacze. Ludziom sie wydaje, że jak pies szarpie to trzeba kupic wielką kolczatke, by ją zacisnać na szyi psa, to przestanie szarpac. A przeciez wystarczy cwiczyć, bo tez to napisałem, pies ma chodzić na kazdej obroży ( łancuszku, kolczatce tez) lub bez koło właścieciela (dopasowanie = kolczatka ma być luzna, ale nie na tyle żeby w czasie korekty nie dawał efektu). POdobnie myslą ludzie, ale to z innej bajki, że jak idzie wielki ONK na smyczy to lepiej sie nie zbliżac, ale jak lata mały szczekacz to jest ok. Brawurka, moj pies wabi się Bandzior, wiesz jak ludzie reagują jak z nim ide, na grubej plecionej smyczy ( lubie taka bo jest dla mnie wygodna) i np powiem Bandzior siad? Za każdym razem słowo bandzior traktuja , że to okrutnie agresywny bezwgledny pies. A akurat, to jest baranek w zachowanieu jak i wygladzie :)
mymlon
Losowy avatar

Re: kolczatka vs. obroża

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 28 maja 2011, o 19:21

Sorry, ale w cytowanym przez mnie poście nie napisałeś, że Twoim zdanie to ludzie tak rozumieją kolczatkę. Teraz wyjaśniłeś, ale z tym też się nie zgodzę, ponieważ kolczatka w powszechnym rozumieniu jest właśnie "luźno wiszącym chomątem" i nikomu, kto nie "siedzi" w świecie psiarzy nie przyjdzie do głowy, że powinna przylegać i to tuż za uszami. :-)
Skoro piszesz, że nie powinno się zakładać psu kolczatki, bo "przeciez wystarczy cwiczyć", to po co Ci dławik, który robi psu "ała"? ;-)
Żeby cokolwiek osiągnąć z psem - trzeba ćwiczyć. Czasami godziny ćwiczeń nie starczają, wtedy sięgamy po "pomoce naukowe", czyli narzędzia szkoleniowe, które pomogą nam osiągnąć cel (dławik, kolczatka, czasem nawet OE). Kiedy go osiągniemy wycofujemy "pomoce" i nadal ćwiczymy, ćwiczymy, ćwiczymy ...
Mój pies nazywa się Amon, wołam na niego Gamoń. Wiesz, jak ludzie reagują, kiedy nadchodzą z naprzeciwka na wąskim chodniku, a ja mówię: Gamoń, siad, ludzie idą? (a mój Gamoń bez szemrania siada) - Uśmiechają się do mojego psa :yahoo
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 45
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post