Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Komunikacja z psem, emocje

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 9 wrz 2016, o 18:12

Vege_bw ja też, zastanawiam się jak nad tym pracuje p. Alexa. Co ona zaleca robić gdy atak wystąpi, jak komunikować się z psem, oprócz unikania niebezpiecznych sytuacji.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Komunikacja z psem, emocje

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 10 wrz 2016, o 14:31

No to moja trenerka prostowała psa po takim szkoleniu. Zalecono dziewczynie unikanie sytualcji trudnej dla psa (widok innych czworonogów), bo "nie jest gotowy na konfrontację". No fajnie, ale jak tego dokonać mieszkając w centrum miasta? Wychodzić tylko nocą? Doszło do tego, że pies rzucał się ja wściekły na widok innego zwierzaka w odległości kilkunastu metrów, kilka razy zerwał obrożę i dopadł "wroga". Na szczęście dziewczyna trafiła gdzie trzeba, bo skończyło by się pewnie oddanie psa (jest z adopcji).
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Komunikacja z psem, emocje

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 10 wrz 2016, o 15:34

Właśnie, przeciez takie uciekanie też przekonuje psa, że jest się czego bać. Ostatnio dyskutowałam z pewną osobą, która bardzo chwaliła szkołę p. Capry ale do mnie jakoś nie do końca przemawia...
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Komunikacja z psem, emocje

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 12 wrz 2016, o 11:49

Pewne zachowania i sytuacje przekładam sobie na to, jak mogło by być to z dzieckiem. Oczywiście, biorę poprawkę na to,że to pies.
Wyobraźcie sobie dziecko, któremu pozostawia się prawie całkiem wolną rękę. I jak myślicie, jaki będzie efekt?
Tak samo z psem.
Uważam, bez względu na to,kto jest szkoleniowcem,że rolą przewodnika jest pokazanie psu,co jest dobre dla niego i jak ma się zachowywać.
Oczywiście, nie możemy ubezwłasnowolnić psa, nie pozwalając mu myśleć i podejmować decyzji. Musimy mu pokazać, nie do końca czasem łagodnie,czego oczekujemy.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, jak opisane wyżej.
Owszem, mam zakapiora, jakich mało,ale pozwalam mu wybierać, na ile jest to bezpieczne dla mnie i innych uczestników podwórka ;) Staram się nie dopuścić do sytuacji podbramkowej, obojętne,czy to mój,czy obcy pies ma ochotę na bójkę.
Zdrowy rozsądek w szkoleniu psa to podstawa i masa wyobraźni,co może się stać i dlaczego,analiza sytuacji i znajdowanie rozwiązań.
Po raz kolejny przytoczę przykład dziecka, przecież nie zawsze chwalimy i nagradzamy,czasem też trzeba ukarać-choć to szerokie pojęcie, by pokazać,co jest dobrze przez nas widziane,a co źle.
...i tak samo z psem.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Komunikacja z psem, emocje

Nieprzeczytany postprzez Zgój » 12 wrz 2016, o 20:33

Jeśli chodzi o psychikę psa polecam książkę pt: "Oczami psa" Alexandry Horowitz. Z kilkoma rzeczami można by dyskutować ale generalnie w mojej ocenie dużo w tym prawdy. Osobiście też uważam że pies zatrzymuje się w rozwoju na poziomie kilkuletniego dziecka.
Co do wątku. Myślę że należy przede wszystkim zdefiniować słowo "ignorować". Jeśli mówimy "ignorować" w sytuacji gdy pies reaguje agresją w stosunku do innych psów lub ludzi to mówię stanowczo "nie". Nad agresją należy zapanować bo pies może ją uwolnić w każdym momencie i skierować na ludzi lub zwierzęta. Natomiast jeśli mówimy o ignorowaniu zachowania czyli np. szczekanie i wyrywanie się to tak. Takie zachowanie należy ignorować tzn. nie okazywać psu zainteresowania np. uspokajać, głaskać itp. Pies powinien się sam wyciszyć. Jak Zbój miał 8 m-cy reagował agresją (ewidentnie wynikającą ze strachu) na inne psy: szczekał, cofał się i wyrywał do ataku. Poradzono mi abym uczył psa ignorować wiejskich szczekaczy. Więc próbowałem to robić. Jak szliśmy na spacer i nagle wyłaniał się jeden lub dwa psy, biegnąc w naszą stronę wydawałem komendę do nogi, skracałem smycz i próbowałem iść dalej. Zbój po prostu szczekał, próbował się odwrócić i szarpał do tyłu. Zamiast pomagać problem się nasilał a szczekacze robiły się coraz śmielsze, podchodziły coraz bliżej, próbując nas okrążyć. Wtedy stwierdziłem że to nie tędy droga. Prz okazji kolejnego spaceru sytuacja się powtórzyła wyskoczyły dwa sierściuchy i z wielkim wrzaskiem pobiegły w naszą stronę. Wtedy zrobiłem dokładnie odwrotnie jak mi doradzano. Zatrzymaliśmy się odwróciłem się w stronę psów i poluzowałem smycz dając Zbójowi poczucie bezpieczeństwa że jak zaatakują to on będzie mógł się obronić. Ku mojemu zdziwieniu Zbój w ogóle nie szczekał, wyprostował się, podniósł głowę i cierpliwie czekał. Krzykacze oczywiście widząc co się dzieje nie podeszły bliżej niż 20 m. Staliśmy tak dobre 15 min. Ja nie robiłem nic nawet jak Zbój pomrukiwał to nie reagowałem. Po 15 min stwierdził że te cykory i tak nie podejdą więc nie ma się czego bać i spokojnie poszliśmy dalej. Od tamtej pory zawsze tak robię. Jeśli zbliża się niebezpieczeństwo to go nie unikam, kontroluję sytuację ale pozwalam psom samemu zweryfikować na ile to sytuacja jest niebezpieczna. Nie zrozumcie mnie źle - nie szczuję swoimi psami nikogo i niczego ale nie pozwalam też aby psy czuły się zagrożone tylko dlatego że cała sytuacja jest stresująca również dla mnie. Reasumując jestem przekonany że zachowanie opiekuna ma bardzo istotny wpływ na zachowanie psa.
Zbój, Bonnie i Minnie
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/
Zgój
Avatar użytkownika
Klubowicz
2 lata członkostwa2 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zbój & Bonnie
Imię: Paweł
Wiek: 42
Lokalizacja: Zasów
Pochwały: 10
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 13:48

Re: Komunikacja z psem, emocje

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 18 wrz 2016, o 15:01

vega_bw napisał(a):Mnie się zdarza czasem nawet warknąć na mojego matołka, jak głuchnie na ludzką mowę.

Hahaha. Mnie się zdarza w podobnych sytuacjach huknąć od czasu do czasu, coś na podobieństwo groźnego szczeknięcia. Działa jak czary :-P
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Komunikacja z psem, emocje

Nieprzeczytany postprzez Joan » 26 wrz 2016, o 21:24

"vega_bw" - jakże często się z Tobą zgadzam. :) Nie wiem czyj zakapior gorszy, czy Twój, czy mój (Edgar, oczywiście), ale z pewnością nie da się wszystkiego ignorować, a i "przepracować" też nie do końca. Nie wszystkie sytuacje da się stworzyć, bo, jak wiadomo, najczęściej tworzą się same ;). Wtedy, niestety, pozostaje albo powstrzymać siłą, albo interweniować w sposób nieprzyjemny dla psa.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Komunikacja z psem, emocje

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 27 wrz 2016, o 07:04

Ano właśnie. Diabeł tkwi w szczegółach.
Jeśli to możliwe,to zajmuję psa czymś, choćby kopaniem piłki,bo wiem,że jeśli jest skupiony na zabawie,to ma w nosie przeciwnika.
Czasem nie ma możliwości uniknięcia konfliktu,bo akurat przechodzisz "na psa" i co? Jeśli da się,to lekko na bok,byle nie nos w nos i siad, czekamy. Jeśli się wyłamie mimo to,korekta,czasem mało delikatna.
Nigdy nie karcę, kiedy się broni,bo wdrukowała bym mu zapis "zabij i przetrwaj".
Na szczęście w naszym rejonie jesteśmy znani i nikt z agresywnym psem nie wchodzi nam w drogę, tak samo postępujemy my. Generalnie pies biega luzem i nie ma żadnego problemu z odwołaniem, gorzej, jak trafimy na kogoś obcego,kto nosi nos wysoko.
Wracając do tematu o metodach pani Capry-może ktoś dysponuje szerszym opisem jej działań lub bardzo obrazowymi filmikami. Chętnie bym sobie prześledziła i zobaczyła, jak to działa i czy w ogóle to ma sens ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post