Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 1 wrz 2015, o 13:02

Ćwiczyć skupienie na przewodniku, stopniowo dodawać rozproszenia. Nie z każdym psem uda się na 100%
Innym sposobem jest zatkanie psu paszczy,żeby nosił coś w pyszczku(ach ta praca ;) )- u nas to działa najlepiej ze wszystkich przetestowanych metod.
Takie piękne ignorowanie(wprawdzie nie na zwierzynie,a na sukach) zaprezentowała mi Norineko na Lenie, a potem na Czarku.
Zgodzę się z Magdą,że OBI przydaje się również w życiu,ale to nic innego, jak fantastyczne skupienie na przewodniku. ;)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 1 wrz 2015, o 13:26

Czy po czasie takiej pracy jest możliwość żeby pies zignorował taki zapach nawet nie pracując w danym momencie, nie skupiając się na przewodniku? Tak jak to się dzieje z niepodejmowaniem jedzenia nawet jeśli pies wyczuje?
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 1 wrz 2015, o 15:45

To zależy od psa,ale szansa jest i to spora. Są psy, na które nic nie działa. Pani Zofia pisała gdzieś w wątkach,że w takich sytuacjach sprawdziła by się OE,żeby powstrzymać pogoń za zwierzyną,dla bezpieczeństwa samego psa i ja się do tego przychylam, choć nie jestem zwolennikiem takiej obroży.
Myślę,że ciężką pracą i setkami powtórzeń w różnych warunkach jesteśmy w stanie wypracować niemal wszystko.
Twoją rolą jest być atrakcyjniejszą od tego zapachu.
U nas oprócz godzin przesiedzianych przy biegaczach, rowerzystach, kotach itp to pomogło i to bardzo.
W tej chwili ignoruje powyższe,a z jedzeniem w miejscach różnych nie pomogę,bo mój pies nigdy go nie podejmował.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 26 wrz 2015, o 09:29

witajcie, mam jeszcze prośbę do Was o poradę, wczoraj spacerowałam wieczorkiem z moim psem, to czas wzmożonego wyszukiwania przysmaków przez psiaka, więc wtedy dużo biegamy i ćwiczymy, mimo tego pies mnie zaskoczył, chwycił coś, zrobił unik bym nie mogla wyciągnąć i szybko zjadł, jak wtedy reagować, czy w trakcie można jakoś skarcić psa czy w tym przypadku skarcenie po zjedzeniu ma sens?
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 26 wrz 2015, o 11:32

Zastanowiłabym się jak ta sytuacja wyglądała z punktu widzenia psa. Jeśli szuka jedzenia i pies może zjadać znalezisko, to za co miałabyś go karcić?
Mojej suni proponuję szukanie rzeczy z mim zapachem i po oddaniu nagradzam smakołykiem. Doszłyśmy do momentu, że albo omija porzucone jedzenie, albo oddaje mi je do ręki albo wypluwa, jeśli już chwyciła, co się niestety zdarza, ale sporadycznie.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez norineko » 26 wrz 2015, o 12:55

Prawda. Ale też niestety czasem trzeba zareagowac błyskawicznie, bo pies może być w trakcie pożerania czegoś trującego lub mogącego mieć ogromne następstwa.
Mojej poprzedniej staralam się wydzierać siłą znalezisko, co miało oczywiście kiepskie skutki uboczne, m.in. unikanie kontaktu ze mną w momencie znalezienia czegoś i błyskawiczne zjadanie, żebym nie zdążyła zabrać. Ja byłam pełna obaw o jej zdrowie, o to, że zje truciznę, a ona uznała, że jestem zla, bo zabieram jej coś wspaniałego.
Z obecnymi oczywiście pracuję inaczej i dużo więcej nagradzam, bardzo często jedzeniem, dlatego wiedzą, że za oddanie mi znaleziska dostaną coś pyszniejszego. O ile Czarek potrafi już zignorować znaleziony chleb ( :przerażenie: ) to Lena jako złodziej absolutnie doskonały (prawda Grażynko?) niekoniecznie uznaje pozostawienie okazji tak ot, bo niby coś dostanie. Mimo to udaje mi się jej odebrać stanowczo znaleziska, dostaje bardzo stanowczą komendę na oddanie, wyjątek, kiedy stosuję przemoc, bo nie mam czasu na oduczanie przy takiej ilości nieprzewidywalnych smakoli jaka jest u nas. Łatwiej z psem do syta najedzonym oczywiście.
Niemniej udaje mi się już ją odwoływać od kości, od przypadkowych ciastek, jeśli je zauważę wcześniej, kilka razy udało mi się ją odwołać od rzeczy, za którymi już leciała.
Jest lepiej z rarytasami, nie ma już takiego szału na ich zapach... Odwołuję już dość skutecznie.
Chwaliłam się, jak odwołałam od sarenek, których trop Lena już podjęła i rozpoczęła akcję lokalizowania? Sarenki były w odległości może 40 m od nas, Lena luzem, przygalopowała na hasło....."ciasteczko" :roftl: :roftl: :roftl: :roftl: To taka nasza OE :roftl:
Jak to określiła Grażynka - przywołanie ekstremalne poziom hard :lool: Niezwykle mi się podoba ten komentarz :lool: :lool: :lool:
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 26 wrz 2015, o 17:34

Ja już próbowałam wszystkiego, nagradzanie wyplucia skutkowało tym że pies wypluwał ale więcej wyszukiwał, wyciąganie z pyska dało efekt taki że mniej chętnie łapie ale jak coś cudownie śmierdzi to bierze, robi unik i szybko łyka. Problem jest już tak nasilony że nie wiem jak sobie z tym radzić. Wpadłam w błędne koło, bo każde zjedzenie nasila problem, więc co daje że 5 razy się uda skoro zawsze jest ten 6. raz. W sesji potrafi zrezygnować z żarcia, uczę niepodejmowania bez komendy weź, umie samokontrole z żarełkiem ale nie przekłada się to na sytuacje gdy coś wyniucha. Na spacerze robimy dużo razem, biegamy, szuka moich rzeczy, bawimy się, ćwiczymy, ale wystarczy chwila i pies już coś żuje;-( Pies jest cudowny, robi duże postępy, ale ten nawyk powoduje że każde wąchanie ja już spinam się i podgląduję. Jak jeszcze mogę ćwiczyć? Myślałam o dyskach Fishera.
Generalnie dążę do tego, by pies niczego z ziemi nie brał. Używam komendy fe i jeśli muszę psa odciągnąć to potem przechodzę tak długo obok "rarytasu" aż pies przestanie się interesować. Nie wprowadziłam osobnej komendy wypluj. Sama nigdy nie pozwalam nic zjadać z ziemi, jeśli coś upadnie,podnoszę i dopiero pozwalam zjeść. Mimo tego efektów nie ma.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez norineko » 26 wrz 2015, o 21:02

Przygotuj się na to, że może nigdy nie będzie tak, że oduczysz w 100%. Takie coś to można ze szczeniakiem. Jeśli weźmie i puści na Twoją komendę to jest to ogromny sukces!
A jeśli ominie to tym większy.
Teraz będzie trudniej, przed zimą będzie żarty jak nigdy. Nie wiem co Ci radzić, moim skromnym zdaniem robisz chyba wszystko ok. Może Pani Zofia coś doradzi...
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 39
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 62
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez Crazywithdog » 26 wrz 2015, o 23:03

Obecnie jestem umówiona do szkoleniowca, w ostateczności sięgnę po kaganiec przynajmniej na wieczorne spacery. Dzięki Wam.
Crazywithdog
Losowy avatar
Początkujący owczarkarz
3 lata członkostwa3 lata członkostwa3 lata członkostwa
Imię: Anna
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 22:58

Re: Łańcuch zachowań łowieckich

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 27 wrz 2015, o 08:29

Uczenie hasła "puść" nie nauczy psa niepodejmowania żarcia z ziemi. W czasie nauki niepodejmowania niczego jadalnego z ziemi bywam nieuprzejma dla psa - nie zawaham się przed bardzo mocną korektą na szorkach (nie na dławiku, nie na kolczatce, bez bólu szorkami można psa wręcz nadnieść w powietrze zanim zdąży porwać coś z ziemi). Ale skuteczna nauka wymaga stwarzania takich sytuacji - musimy wiedzieć dokładnie, gdzie ktoś umówiony podrzucił jedzenie, pod którym drzewkiem czy płotem, aby zdążyć skorygować psa. Sama nauka w domu nie przeniesie się na tereny spacerów. Sami nie możemy na końcowym etapie zostawiać jedzenia na terenach spacerowych - podrzucone żarcie nie może kojarzyć się z naszym zapachem.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post