Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Porady i problemy zdrowotne owczarka niemieckiego.

Re: porządnie skaleczona łapa

Nieprzeczytany postprzez AM-ON » 21 lut 2012, o 21:23

Ja jeszcze polecam maść propolisową 7%. Nałożyć grubo na gazik, przyłożyć na ranę i założyć opatrunek i bucik. Mój malinois w zeszłym roku rozwalił tak łapę, że nie mogłam mu krwi zatamować (uszkodził jakąś tętnicę) dziura była, że palec można było wsadzić. Okładałam tą maścią, owijałam i po tygodniu było prawie zupełnie zagojone.
Pozdrawiamy
Aneta oraz Hot, Mini-Me, Kenny [*] & Gwen [*]


Obrazek
AM-ON
Avatar użytkownika
Szkoleniowiec
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ares EMiTom [*]
Imię: Aneta
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 17
Dołączył(a): 18 lut 2011, o 10:05

Re: porządnie skaleczona łapa

Nieprzeczytany postprzez dariex » 21 lut 2012, o 21:32

Maść propolisowa jest dobra na wszystko,to racja.
Dobry jest jeszcze balsam Szostakowskiego,a jesli rana cięzko się zasklepia ( rozłazi na boki),to polecam użyć plastrów chirurgicznych ( tych,których się używa zamiast szwów)
dariex
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Chivas
Imię: Daria
Wiek: 40
Lokalizacja: Krk
Pochwały: 22
Dołączył(a): 24 lis 2011, o 21:05

Re: porządnie skaleczona łapa

Nieprzeczytany postprzez viki » 22 lut 2012, o 09:25

ja jestem dopiero co po takiej przygodzie z opuszkiem u swojego psa, z raną którą męczyłam się półtora miesiąca - rozwalona w połowie stycznia , dopiero od 5 dni chodzi bez opatrunków - a wiadomo teraźniejsza pogoda nie sprzyja gojeniu. Opuszek centralny w przedniej łapie był uciachany jak nożyczkami naokoło palca, trzymał się na 2- 3 cm, reszta sobie "dyndała" a całe mięsko pod opuszkiem tj na palcu było idealnie widać ... .
Wet nie kazał szyć , czego to ja nie próbowałam, tribiotic nie zdał egzaminu - mogę napisać że najszybsze efekty mieliśmy po maści Solcoseryl - bezbiałkowy dializat z krwi cieląt, kupisz w aptece za około 15 zł, przyspiesza narost tkanki ziarnistej - u nas po 4 dniach smarowania sporo jej narosło, wtedy przestałam smarować Solcoserylem, potem posypywałam dermatolem ( ten wysusza ranę, odkaża i ściąga ranę w aptece za 2 zł w postaci żółtego proszku, bardzo dobry ) i przemywałam wodnym roztworem fioletu gencjanowego 2 % ( trzeba uważać bo barwi ) . Cała rana się pięknie ściągnęła ze sobą i zagoiła, dziś mało co widać że się skaleczył - sama wetka nie mogła uwierzyć - myślała że to się będzie dłuuużej goić, bo rana była okropna ( dodam, że kazała mi tylko przemywać rivanolem!!! , gdybym używała samego rivanolu to bym się jeszcze "bawiła" z tą raną do lata, więc leczenie łapy swojego psa wzięłam w swoje ręce - jak widać słusznie ). Teraz po zagojeniu, smaruje psu wszystkie łapy maścią tranową - śmierdzi jak diabli rybą, ale na taką pogodę jest idealna na łapy, świetnie natłuszcza, przyspiesza gojenie się małych otarć, odmrożeń. Opuszki nie są szorstkie ani popękane, maść kosztuje grosze a jest wdłg mnie genialna na psie łapki. Wielu psiarzy ją poleca, wypróbowałam i też od jakiegoś czasu zaliczam się do grona polecających tę maść.
Pozatym - Na dwór łapę wkładaj w rękawiczkę gumową taką "chirurgiczną " białą - jeśli jest bardzo mokro , albo tkzw wampirkę, czyli rękawiczkę roboczą, paluchy wywinąć do środka, rękawica od dołu ma taką jakby gumę więc na taką troszkę wilgotną pogodę jest w sam raz, w domu sama skarpeta, żeby rana miała dostęp do powietrza - my mieliśmy też bucika od weta na rzepy, który został prawie że "zjedzony" .

Autor postu otrzymał pochwałę
Ostatnio edytowano 22 lut 2012, o 09:35 przez viki, łącznie edytowano 1 raz
viki
Losowy avatar

Re: porządnie skaleczona łapa

Nieprzeczytany postprzez Kiria » 22 lut 2012, o 09:34

Dziękuję za rady, wczoraj ledwo zdążyliśmy do apteki po rivanol i tribiotyk - w razie W.żeby chociaż to było w domu. Łapka lepiej po tym jak pies w nocy nie szalał po podwórku, spędził ją w kojcu. Poszliśmy dzisiaj na krótki spacer - bez szaleństw, jak najwięcej po trawie, żeby omijać lód. Przyszliśmy do domu znowu trochę poleciało krwi, zalałam rivanolem, osuszyłam, na waciku zostawiłam rivanol, oplastrowałam i na to taśma szara. Zostawiłam go na chwilę w kojcu, zjem śniadanie i wezmę go do domu bo boję się, że opatrunek zje. A jak będę miała auto po południu to skoczę po maść propolisową, skoro jest sprawdzona i działa na "wszystko". ;-) W buty zaopatrzymy się gdy pojadę do miasta bo teraz nie mam za bardzo jak.
Kiria
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zulus
Wiek: 30
Lokalizacja: Śląsk
Dołączył(a): 8 lis 2011, o 10:13

Re: porządnie skaleczona łapa

Nieprzeczytany postprzez viki » 22 lut 2012, o 09:37

krwią się nie ma co martwić u nas rana krwawiła non stop - przez pierwsze kilka dni to wręcz nieustannie, nawet pod koniec gojenia kropelka krwi się jeszcze uroniła. Ale nic się na to nie poradzi - opuszek goi się długo, bo jest to najbardziej "używana" część przez psa, także przy chodzeniu będzie się ta rana jeszcze przez jakiś czas rozłazić. No ale to są "uroki" gojenia się opuszka :negatyw:

A co do balsamu Szostakowskiego nie używałam akurat na opuszek psi, ale tez słyszałam o tym balsamie same pozytywy.
viki
Losowy avatar

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post