Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 28 kwi 2011, o 17:21

madlen26 napisał(a):No to czas się wziąć za robotę, wypubuję kantar :)

Tylko z nim też trzeba uważać, coby psu krzywdy nie zrobić....
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez madlen26 » 28 kwi 2011, o 20:16

Z pewnością, to nie koń :D
madlen26
Losowy avatar

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez tatanka » 28 kwi 2011, o 20:34

wiecie jak wygląda kantar na pysku psa bo mi się wydaje że nie macie żadnego pojęcia to jest najlepsze niż kolczatka zrobię zdjęcie jak wygląda
tatanka
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: SAXO
Dołączył(a): 25 kwi 2011, o 12:28

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 28 kwi 2011, o 20:37

tatanka napisał(a):wiecie jak wygląda kantar na pysku psa bo mi się wydaje że nie macie żadnego pojęcia to jest najlepsze niż kolczatka zrobię zdjęcie jak wygląda


Pozwolę sobie zacytować Janka:
Jangcy napisał(a):"I nikt nie wmówi nam że czarne jest czarne."
KantarekvsKolczatka


Cytat pochodzi z tego tematu: kantarek-lepszy-niz-kolczatka-t349.html
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez madlen26 » 28 kwi 2011, o 20:54

To czekam na fotę :ok
madlen26
Losowy avatar

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez tatanka » 28 kwi 2011, o 21:17

Obrazek
Obrazek
Obrazek
tak wygląda kantar na Saxo on kosztuje 15zł
tatanka
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: SAXO
Dołączył(a): 25 kwi 2011, o 12:28

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 28 kwi 2011, o 21:40

widziałam mega żywiołowego psa na kantarku, widziałam też mega zgaszonego psa na kantarku... sama kantarek posiadam, ale leży gdzieś we wszech przestrzeni mojego mieszkania... i na wieki wieków amen. ;)
więcej osiągnęłam cierpliwością i na miękkiej obroży niż dzięki niemu. nie mówię że mój pies jest chodzącym ideałem, bo nie jest, ale dobrze użyta i dobrze zapięta kolczatka wraz z motywatorem zdziała więcej niż kantarek.
próbowałam za pomocą kantarka oduczyć ciągnięcia podrostka kiedy chciał iść za drugim domownikiem na spacerze a nie obok nogi... dooopa ciągnął na kantarku :-P chociaż może te trixie to są właśnie takie do d.
wypracowałam w wielu sytuacjach bez kantarka chodzenie przy nodze na miękkiej obroży :) i listę sukcesywnie powiększam... a darł kiedyś japę na parkingu że ktoś z rodziny idzie pierwszy a pies musi być ostatni, oj darł... ogólnie gadatliwy z niego piesek ale to już pokazał w ciągu 10-20 minut po tym jak go zobaczyłam pierwszy raz na oczy hehe :lol:
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez madlen26 » 29 kwi 2011, o 14:57

Nie jestem zwolenniczka kolczatek, ale ostatnio ze złości aż chciałam iść i kupić, lecz przeszło mi, nie potrafię na Baksa długo się gniewać :mrgreen:
Na razie spróbuję jeszcze obroży lub moich ulubionych szelek :lool: plus syn, a jak po np miesiącu pracy to nie pomoże to kantarek. Kolczatka lub elektryka odpada, nie potrafię tak. :-( Za miętka jestem. I nie wiem, czy nie używała bym tego nieumiejętnie, co jest bardzo możliwe.
madlen26
Losowy avatar

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez Mayka » 30 kwi 2011, o 11:37

Ja też myślałam kiedyś, że nigdy nie kupię kolczatki. Mój poprzedni onek nigdy nie miał jej na szyi i kupując obecnego psa obiecałam sobie, że zrobię wszystko żeby kolczatki nosić nie musiał. Jednak rzeczywistość okazała się inna. Kenzo szybko rósł i stawał się coraz siniejszy i kiedy przewrócił mnie zimą na oblodzonym chodniku, poddałam się i kupiłam kantarek. Przez pierwsze kilka wyjść byłam pod wrażeniem, bo pies nie ciągnął i czułam, że mam nad nim większą kontrolę. Jednak nie byłam zadowolona, bo wiedziałam, że kantarek nie jest dobrym rozwiązaniem. Im więcej czytałam na jego temat, tym bardziej byłam zła na siebie, że go używam. Kenzo szybko się na kantarek uodpornił i zaczął ciągnąć, zwłaszcza kiedy na wyprawach były też inne psy i on koniecznie musiał iść koło nich. Szarpał się na tym kantarku tak, że bałam się, że w końcu skręci kark. I wtedy podjęłam decyzję o kupnie kolczatki. Było mi z tym źle, bo zakup kolczatki był dla mnie osobistą porażką wychowawczą, poddaniem się i pójściem na łatwiznę, ale z drugiej strony wiedziałam, że tak będzie bezpieczniej. Najpierw poczytałam dużo jaka to ma być kolczatka, jak powinno się ją zakładać i jak używać żeby faktycznie czegoś psa uczyć, a nie ułatwiać sobie spacery. Rozmawiałam też o tym z naszą szkoleniowiec. Używam kolczatki sporadycznie, jako narzędzie szkoleniowe i zawsze równocześnie z drugą obrożą i nie żałuję jej zakupu. Widzę postępy i nawet na miękkiej obroży Kenzo reaguje już na hasło, że ma zwolnić. Wiem, że dużo pracy jeszcze przed nami, zwłaszcza, że Kenzo jest 11-sto miesięcznym buntownikiem :twisted: , ale mam nadzieję, że kiedyś będę mogła z kolczatki zrezygnować na zawsze.
Mayka
Losowy avatar

Re: Problem z ciągnięciem na spacerze.

Nieprzeczytany postprzez tatanka » 30 kwi 2011, o 13:29

na zdjęciach jest pokazane jak zapinamy kantar , można tak samo założyć obojętnie jaki kaganiec i karabińczykiem od spodu zapiąć to jest takie same działanie a krzywdy żadnej niema
tatanka
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: SAXO
Dołączył(a): 25 kwi 2011, o 12:28

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post