Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Rozmowy o wszystkim i o niczym.

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 28 lis 2012, o 22:51

Wszystko to prawda jednak z tą różnicą, że te modyfikacje następowały stopniowo na przestrzeni tysięcy lat i wszelkie niekorzystne mutacje zostawały usuwane z puli genów.
Dla mnie problem z GMO polega głównie na tym, że istnieją przesłanki, a w niektórych konkretnych przypadkach dowody, że jednak to nie jest dobry pomysł. Przeraża mnie skala fałszywej propagadny, skala skandali wokół GMO oraz fakt, że ktoś chce mnie pozbawić wyboru sprzedając mi nieoznaczoną żywność. Polecam obejrzenie zalinkowanych przez Joan filmów.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Joan » 28 lis 2012, o 23:51

Do protestów w sprawie ACTA przyłączyła się masa młodych ludzi, bo dla tej większości wolność internetu jest sprawą jasną i ważną. Z GMO już nie jest tak jasno, jeśli ktoś się tym nie interesuje. Trudno w dwóch zdaniach przedstawić szkodliwość GMO, a wszelkie skróty brzmią nieprzekonująco. Nawet moi mocno wykształceni znajomi nie widzą w GMO nic złego "no bo przecież przez żołądek nie przyswoją obcego kodu genetycznego". Jestem tym słabym odzewem mocno zaniepokojona. Dlaczego we Francji, w sprawie peryferyjnego lotniska potrafi się natychmiast zebrać 10.000 osób, a u nas każdy czeka: "A bo inni to za mnie załatwią". Jak by to powiedzieli przyglądający się z boku: "najpewniej zasługujecie na taki Rząd i takie ustawy"...

Widzę po FB a nawet po tym wątku, jak mało kogo to interesuje i jak powtarzają wdrukowane slogany.
Światem rządzą korporacje, to jest jasne, ale jeśli wychodzą na jaw naukowe oszustwa, jeśli rolnicy amerykańscy zaczynają dostrzegać praktyczne niebezpieczeństwo, jeśli rzekoma poprawa egzystencji ludności Indii okazuje się drogą wiodącą do samobójstw, to już nawet nie kwestia rakotwórczości tej żywności, ale sposób przejmowania kontroli nad nią, powinien dawać do myślenia...

No i przecież nawet Rosja postawiła weto GMO, nie wspominając o krajach europejskich...
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 54
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 29 lis 2012, o 08:50

Powtórzę po raz kolejny. Zasady rządzące genetyką są stałe i niezmienne od zarania dziejów. Ingerencja człowieka w genotyp roślin i zwierząt nie polega na łączeniu świni z kukurydzą, lecz na eliminowaniu genów odpowiedzialnych za np. odporność roślin czy zwierząt na poszczególne choroby czy zwiększenie tempa wzrostu.
Dla mnie GMO nie tylko nie jest złem, ale przy stałym wzroście liczebności populacji ludzkiej po prostu koniecznością, gdyż w naturalny sposób (dzięki nam samym z resztą) matka ziemia nie jest już w stanie nas wyżywić.
Paradoksem jest natomiast fakt, że najgłośniej przeciwko GMO krzyczą osoby, które zapytane o bliższe konkrety nie są w stanie nawet w przybliżeniu powiedzieć jak GMO powstaje.
Nie jestem technokratą, uważam, że o naszą ojczystą planetę należy dbać i walczyć o środowisko naturalne (brałem m. in. czynny udział w obronie Góry Św. Anny i Doliny Rospudy) jednak coraz częściej ostatnimi czasy mam wrażenie, że to co wyprawiają organizacje ekologiczne należałoby nazwać ekologicznym terrorem, obliczonym na wydarcie kasy, a nie mającym nic wspólnego z rzeczywistą ochroną środowiska.

Autor postu otrzymał pochwałę
reinevan
Losowy avatar

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Nesa » 29 lis 2012, o 08:59

reinevan napisał(a):Nie rozumiem tego larum i paniki związanej z GMO. Ludzie opamiętajcie się trochę. Od wieków nie jemy nic innego!!! Dzisiejsze zboża, są niczym innym jak genetycznie zmodyfikowanymi odmianami swoich dziko występujących protoplasów, dzisiejsze krowy są niczym więcej jak genetycznie zmodyfikowanymi bizonami, żubrami czy innymi turami, świnie nie są niczym innym niż genetycznie zmodyfikowanymi dzikami. Pies nie jest niczym więcej jak genetycznie zmodyfikowanym wilkiem. Fakt, że zmieniły się metody jakimi człowiek modyfikuje potrzebne mu rośliny czy zwierzęta o niczym nie świadczy, zasady genetyki pozostają bowiem niezmienne od zarania dziejów.


No nie wiem czy to samo...psy,krowy, zboża itp. powstały przez ludzką selekcję, podobną do naturalnej selekcji gatunków,tzn.były wybierane osobniki najlepsze pod względem jakichś cech, a nie przez majstrowanie w ich genotypach,genach, więc wg.mnie to są dwie całkiem inne rzeczy.

p.s. ''nie dotyka'' Cię to co robi Monsanto,jak oszukuje ludzi, jak zastraszała naukowców,aby nie mówili o szkodliwym wpływie ich produktów gmo?

Nie rozumiem po co potrzebne jest w Polsce GMO ,jeśli do tej pory było dobrze, jakoś szczególne nie było protestów o żywność w Polsce czy problem głodu taki jak np.w Afryce, więc po co ona jest nam potrzebna?
„Jesteś architektem rzeczywistości, którą postrzegasz''
L- 17.02.12r.& V-22.01.12r.
Nesa
Losowy avatar
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: L&V
Imię: Aga
Wiek: 26
Lokalizacja: prawie rzeszów
Pochwały: 3
Dołączył(a): 9 lip 2012, o 13:06

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 29 lis 2012, o 10:28

No nie wiem czy to samo...psy,krowy, zboża itp. powstały przez ludzką selekcję, podobną do naturalnej selekcji gatunków,tzn.były wybierane osobniki najlepsze pod względem jakichś cech, a nie przez majstrowanie w ich genotypach,genach, więc wg.mnie to są dwie całkiem inne rzeczy.

p.s. ''nie dotyka'' Cię to co robi Monsanto,jak oszukuje ludzi, jak zastraszała naukowców,aby nie mówili o szkodliwym wpływie ich produktów gmo?

Nie rozumiem po co potrzebne jest w Polsce GMO ,jeśli do tej pory było dobrze, jakoś szczególne nie było protestów o żywność w Polsce czy problem głodu taki jak np.w Afryce, więc po co ona jest nam potrzebna?


Przecież selekcja, czyli wybieranie i krzyżowanie osobników danego gatunku ze względu na konkretne pożądane cechy i odrzucanie osobników ze względu na cechy niepożądane nie jest niczym innym jak właśnie modyfikacją genetyki, różnica jest taka, że kiedyś trwało to latami i wymagało wielu pokoleń roślin czy zwierząt, dziś te same efekty osiągamy dużo szybciej.

Kiedyś spore grupy ludzi protestowały przeciwko elektryczności, kolei czy samochodom. Dziś są to rzeczy wręcz niezbędne do życia. Myślę, że podobnie potoczy się sprawa z GMO. Oczywiście, że na rynek powinna trafiać jedynie ta żywność, która jest w pełni przebadana (pod każdym względem) i w pełni bezpieczna, co do tego nie ma wątpliwości. Badania nad GMO trwają i technologia ta rozwija się z roku na rok. Oczywiście, że popełniono i popełni się jeszcze liczne błędy przy tych pracach, jednak mówienie o GMO, że jest z gruntu złe i niepotrzebne to tak jakby powiedzieć, że samochody są złe i niepotrzebne bo w wypadkach drogowych giną ludzie.

A po co GMO jest potrzebne? Nie tylko w Polsce ale w ogóle na świecie? Pisałem już w swoim poprzednim poście, jeszcze raz powtórzę kwestia kosztów i ilości produkowanej żywności (a przez to jej rosnących cen). Ludzkość już dawno doprowadziła do sytuacji, w której matka ziemia nie jest w stanie nas wyżywić w sposób naturalny. Pytanie co lepsze, wyciąć kolejne hektary lasu pod pola uprawne, czy zwiększyć produkcję żywności z 1 ha. W moim odczuciu dążenie do tego drugiego jest zdecydowanie korzystniejsze, a temu głównie służy GMO.
reinevan
Losowy avatar

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 29 lis 2012, o 13:03

reinevan napisał(a):Przecież selekcja, czyli wybieranie i krzyżowanie osobników danego gatunku ze względu na konkretne pożądane cechy i odrzucanie osobników ze względu na cechy niepożądane nie jest niczym innym jak właśnie modyfikacją genetyki, różnica jest taka, że kiedyś trwało to latami i wymagało wielu pokoleń roślin czy zwierząt, dziś te same efekty osiągamy dużo szybciej.

To nie jest jedyna różnica. Ziemniakom wszczepia są geny orzecha brazylijskiego bombardując komórki cząsteczkami złota. Taka modyfikacja to nie to samo co selekcja.

reinevan napisał(a):(...) Oczywiście, że na rynek powinna trafiać jedynie ta żywność, która jest w pełni przebadana (pod każdym względem) i w pełni bezpieczna, co do tego nie ma wątpliwości.


Czyli jednak się rozumiemy i zgadzamy.
Okazuje się, że badania są jeszcze niekompletne a wyniki nie zawsze jednoznaczene a mimo to korporacje sprzedają nasiona przekonując nas, że wszystko jest w porządku. Ignorowane są równocześnie sygnały, że niektóre modyfikacje mogą być jednak szkodliwe. Osobiście wolałabym aby eksperymentowano w labortoriach a nie na populacji, chyba, że na chotnikach.

reinevan napisał(a):A po co GMO jest potrzebne? Nie tylko w Polsce ale w ogóle na świecie? Pisałem już w swoim poprzednim poście, jeszcze raz powtórzę kwestia kosztów i ilości produkowanej żywności (a przez to jej rosnących cen). Ludzkość już dawno doprowadziła do sytuacji, w której matka ziemia nie jest w stanie nas wyżywić w sposób naturalny. Pytanie co lepsze, wyciąć kolejne hektary lasu pod pola uprawne, czy zwiększyć produkcję żywności z 1 ha. W moim odczuciu dążenie do tego drugiego jest zdecydowanie korzystniejsze, a temu głównie służy GMO.


Ziemia jest w stanie nas wyżywić. To. co piszesz nie jest prawdą. Okazuje się, że uprawy GMO nie dają więcej plonów. Odmiany GMO wymagają mnóstwa chemii (tak, tak) i po kilku latach plony spadają. Ale to wszystko w linkach od Joan. Naprawdę warto obejrzeć.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 29 lis 2012, o 14:09

Ziemia jest w stanie nas wyżywić. To. co piszesz nie jest prawdą. Okazuje się, że uprawy GMO nie dają więcej plonów. Odmiany GMO wymagają mnóstwa chemii (tak, tak) i po kilku latach plony spadają. Ale to wszystko w linkach od Joan. Naprawdę warto obejrzeć.


Niestety, ale się mylisz. Postępujące pustynnienie obszarów rolniczych (w szczególności dotyczy wielohektarowych upraw monokulturowych na terenie USA) powoduje spadek wydajności produkcji rolnej z hektara (w ciągu ostatnich 30 lat średnio o około 7%). Konieczność poszukiwania wciąż nowych terenów uprawnych jest w pierwszej dziesiątce przyczyn wycinania lasów na świecie a w związku z tym dalszego zaburzania gospodarki gazowej w atmosferze (stały wzrost produkcji CO2 przy jednoczesnym zmniejszaniu możliwości środowiska do jego absorpcji). Jakkolwiek nie mam hyzia na punkcie efektu cieplarnianego i jego rzekomych katastrofalnych skutków, trzeba sobie jasno powiedzieć, że na dłuższą metę zaburzenie gospodarki gazowej raczej nam się nie przydłuży.
reinevan
Losowy avatar

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 29 lis 2012, o 14:30

Jedni mówią, że Ziemia jest w stanie nas wyżywić, inni, że nie. Zależy, co kto czyta. Myślę, że miałoby sens wymienienie się źródłami (może na priv?). Interesują mnie takie złożone problemy.

-- 29 lis 2012, o 14:39 --

reinevan napisał(a): Postępujące pustynnienie obszarów rolniczych (w szczególności dotyczy wielohektarowych upraw monokulturowych na terenie USA) powoduje spadek wydajności produkcji rolnej z hektara (w ciągu ostatnich 30 lat średnio o około 7%). (...)

I czego to jest skutek? Złych praktyk rolniczych (monokultury) czy nadmiernego pryskania oraz GMO? Efekt cieplarniany? Nie pytam ironicznie. Co mówią Twoje źródła na ten temat?
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 29 lis 2012, o 15:00

Widzisz właśnie GMO może być i najprawdopodobniej będzie już w niedalekiej przyszłości lekarstwem na problem zubożenia gruntów, który już dziś odczuwamy bardzo dotkliwie poprzez wzrost cen żywności (oczywiście równolegle należy likwidować przyczyny powodujące pustynnienie gleby).
To poprzez modyfikacje genotypu możemy w najprostszy i najszybszy sposób uzyskać bardziej wydajne, a jednocześnie bardziej odporne i mniej wymagające odmiany roślin, co więcej będzie to kosztowało znacznie mniej, niż rekultywacja upustynnionych obszarów.

Pisałem już wcześniej nie jestem GMO-entuzjastą, potrafię jednak dostrzec korzyści jakie ta technologia może przynieść ludzkości i w moim mniemaniu twierdzenie że GMO jest tylko i wyłącznie złe i powinno być zakazane można porównać jedynie z próbą zakazania produkcji samochodów bo w wypadkach giną ludzie.
Z resztą gdyby ludzkość zawsze odrzucała wszystko co nowe, nie do końca znane i pewne, dzisiaj najprawdopodobniej dalej skakalibyśmy po drzewach (swoją drogą może tak byłoby dla nas lepiej :scratch )
reinevan
Losowy avatar

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 29 lis 2012, o 15:15

reinevan napisał(a):(...)
Z resztą gdyby ludzkość zawsze odrzucała wszystko co nowe, nie do końca znane i pewne, dzisiaj najprawdopodobniej dalej skakalibyśmy po drzewach (swoją drogą może tak byłoby dla nas lepiej :scratch )

hahahaha :lool: mielibyśmy z pewnością mniej problemów!

A na poważnie, to co piszesz, brzmi jak ta piękna propagandowa baśń opowiadana między innymi przez Monsanto. Oglądnąłeś już filmy zalinkowane przez Joan? W tych filmach znajdziesz dowody na to, że ta baśń to bzdura.
Nie jestem przeciwniczką postępu, jestem zwolenniczką rozwoju, szczerych badań i analiz i przede wszystkim wyboru, póki jeszcze ten wybór jest.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post