Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Rozmowy o wszystkim i o niczym.

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 30 lis 2012, o 13:07

Miałem już nie zabierać głosu w tej dyskusji ale nie mogę się powstrzymać.

Z całym szacunkiem Pani Zofio ale akurat w przypadku oznaczenia produktów GMO prawo unijne nie dopuszcza, nie proponuje, ale w sposób jednoznaczny nakazuje wyraźne oznaczanie produktów zawierających GMO wprowadzonych do handlu na terenie UE.

I już na prawdę kończąc.
Dla mnie burza wokół ustawy o nasiennictwie jest robieniem zadymy dla zadymy, w brew własnemu (przeciwników GMO) interesowi. Dlaczego? Ano dlatego, że dopiero zapisy zawarte w tej ustawie tworzą podstawy prawne do stworzenia instrumentów kontroli upraw, a nawet wycofania z rynku produktów zawierających GMO.
Ustawa o GMO z dnia 22 czerwca 2001 r. zawiera bowiem bardzo liczne odniesienia do ustawy o nasiennictwie, w jej starej postaci czyli do ustawy z dnia 24 listopada 1995 r. w której GMO nie było wyodrębnione i w związku z tym, podlegało standardowym procedurom dot. uprawy, handlu i rejestracji. De facto więc jedynymi aktami prawnymi regulującymi sprawy GMO na terenie Rzeczypospolitej Polskiej były dyrektywy unijne.
Dopiero wyodrębnienie GMO w ustawie o nasiennictwie w połączeniu z ustawą o GMO z 2001 r. daje możliwość stworzenia narzędzi kontroli i nadzoru nad GMO w Polsce, na podstawie przepisów krajowych.

Jak dalej potoczą się losy GMO w Polsce? Czy rząd wywiąże się rzeczywiście ze swoich obietnic o zakazie GMO? Nie wiem, jasnowidzem nie jestem.
Według mojej prywatnej opinii natomiast, , ani GMO nie jest czystym złem wcielonym, ani też nowelizacja ustawy o nasiennictwie nie skazuje nas na jedzenie żywności zawierającej GMO bez naszej wiedzy, w brew temu co wielu krzykaczy próbuje ludziom wmówić.
reinevan
Losowy avatar

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Joan » 30 lis 2012, o 13:36

Na kobietach "Trzeciego świata" testowano bez ich wiedzy środki antykoncepcyjne podawane w postaci szczepionki, niby uodparniającej. Wiele kobiet po niej umierało w męczarniach. Są na ten temat materiały dostępne dla niewielkiego grona akademików.
Jak powiedział Petelicki: "" Bo jest zwykły świat i świat równoległy. W tym drugim poruszają się ludzie znający największe tajemnice i mający do nich klucze."
Gdybym nie miała dzieci, byłoby mi wszystko jedno, kto, gdzie, co uprawia i co je, a już na pewno nie traciłabym czasu, ani na politykę, ani na wypisywanie postów na forach.

Nie należę ani do "Greenpeace", ani żadnego podobnego stowarzyszenia. Nie jestem też wegetarianką, ani wyznawczynią żadnej "oryginalnej" wiary.
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 30 lis 2012, o 13:58

Reinevan, dzięki za link. Zaraz zabieram się za lekturę.
Dużo napisałeś, ale szczególnie jedna rzecz rzuciła mi się w oczy. Ignorowanie dowodów, ignorowanie wyników doświadczeń. NIE ROZUMIEM!!!! DLACZEGO?

Jeśli chodzi o oznakowanie żywności, Brazylia ma takie samo prawo o znakowaniu jak UE. Kiedy kupujsz polentę, czyli czystą kukurydzę to na opakowaniu jest umieszczone T w trójkącie (czyli to jest GMO), czasem małe, czasem duże. Czasami ukryte i trzeba się naszukać. Ja szukam, czytam skład. Większość osób jednak tego nie robi.
Jednak co z tego, skoro kupując krakersy, nieoznaczone jako GMO, wcinam to GMO, bo krakersy zawierają słód z kukurydzy GMO oraz lecytynę sojową (i tu też bez niespodzianki, również GMO). I tego już producent nie musi oznaczać, bo zawartość tych składników jest niższa niż jakaś tam ustawa przewiduje. A badania wykazały (link poniżej), że nawet małe ilości mRNA dostają sie do naszych jelit, modyfikują florę bakteryją, a ta modyfikuje/włącza lub wyłącza nasze geny. Na polach z uprawamy GMO pojawiają się super chwasty i super szkodniki oraz nowe super choroby roślin właśnie na skutek tego małego mRNA i jego zdolności do przenikania do innych organizmów.
Po trzecie, żyję tutaj już dwa lata i nie widziałam jeszcze kukurydzy normalnej, non GMO. Dlaczego? Ano dlatego, że się chyba nieopłaca i nie dlatgo, że GMO jest tańsze a dlatego, że jest mocno dofinansowywane, na siłę. Do tego wszelkie ekologiczne uprawy z czasem zostają skażone GMO.
WNIOSEK? Jest wybór ale wyboru nie ma. Jest tylko na papierze.

A tutaj link do dokumentu, który znalazłam wczoraj. Bardzo polecam. Niestety nie ma polskich napisów. GMO Ticking Time Bomb czyli tykająca bomba zegarowa https://www.youtube.com/watch?v=wC3yteAC9nk

-- 30 lis 2012, o 14:04 --

Joan napisał(a): (...) Szkodliwość to jedna sprawa. Drugim niepodważalnym i sprawdzalnym faktem jest to, że wszystkie nasiona modyfikowane są opatentowane. Jak wiadomo ten, kto ma patent jest "prawnym władcą" swojego wynalazku i nikt bez stosownej zgody i opłaty nie ma prawa z niego korzystać. Ponieważ w naturze zachodzi bezwarunkowa, niekontrolowana ekspansja GMO, może dojść do tego, że każde ziarno na ziemi, będzie prawną własnością koncernu. Już dzisiaj w USA, Monsanto wykazując, że rolnik z gospodarstwa obok używa nasion zmodyfikowanych genetycznie, doprowadził do bankructwa wielu farmerów. Pszczołom ani innym owadom (bo pszczoły masowo wymierają od GMO), nikt nie zabroni zapylać roślin pyłkiem GMO, o czym sam rolnik nawet często nie wie.
Tu nie chodzi o dobrobyt ludzkości tylko o władzę nad żywnością. Ten, kto ją będzie miał , będzie dyktował warunki.

A wtedy "reinewan"może naprawdę "zdychać z głodu"...

A my razem z nim. Niestety... .

EDIT Reinevan, czytam ten blog i czytam i... po pierwsze blog to subiektywna forma wypowiedzi, opinia jednej osoby, czasami dziennikarza, czasami polityka, a czasami biologa molekularnego... . Ja tez mam blog o moim piesku i co z tego? Przeczytałam do tej pory uchwałę Prezydium PAN, która popiera GMO. Mówi się o innowacyjności, konkurencyjności i pomyślności CZYLI O PIENIĄDZACH. Niech mi sie nie powodzi, niech będę nudna i staroświecka, ale chcę być zdrowa. Technolog niech będzie zafascynowany technologią i innowacjami ale niech pozwoli biologom i lekarzom na opiniowanie w sprawie wpływu tej technologii na zdrowie człowieka.
Do tej pory nie spotkałam się w blogu z odniesieniem do KONRETNYCH badań wpływu GMO na ludzkie zdrowie, ale czytam dalej.
EDIT 2 Jest i o badaniach.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Joan » 30 lis 2012, o 15:09

W linku podanym przez "reinevan", na swoim blogu wypowiada się Wojciech Zalewski , doktorant w Instytucie Hodowli i Aklimatyzacji Roślin – PIB (IHAR-PIB). W latach 2006-2012 pracownik naukowy IHAR, zajmujący się uzyskiwaniem nowych odmian zbóż z użyciem inżynierii genetycznej (tzw. „GMO”). Obecnie jest pracownikiem niewielkiej firmy z branży biotechnologiczno-medycznej.
Tak więc , nie ma się co oszukiwać, że zawarte w nim opinie są bezstronne.
Blog jest umieszczony w serwisie "polityka.pl"
Z tym pismem , mam doświadczenia takie, że kwestionując dane wymienione w artykule (na zupełnie inny temat) i wykazując brak kompetencji autora, oraz wskazując źródła, gdzie autor mógłby znaleźć stosowne dokumenty, moje sprostowanie nigdy się nie ukazało. Osobiście nie mam więc podstaw, aby dawać wiarę wszystkiemu, co publikuje się w tym piśmie i serwisie.

EFSA, na którą powołuje się bloger, również, tak jak rząd USA i Bank Światowy, który pod szyldem pomocy rozkręca spiralę zadłużenia krajów Trzeciego Świata, podlega wpływom korporacji.

Język, którym pisany jest blog, nie ma nic wspólnego z naukowym, ponieważ pełen jest ocen, a te w języku naukowym nie istnieją.
cyt: "Głównym argumentem i hasłem zwolenników znakowania było stwierdzenie: „mamy prawo wiedzieć”. Co oczywiste, przeciw znakowaniu żywności opowiadały się firmy agrobiotechnologiczne oraz producenci żywności. "

Dlaczego dla Pana Zalewskiego oczywistością jest, że firmy agrobiotechnologiczne opowiadają się przeciw znakowaniu żywności zawierającej GMO?
I dlaczego te firmy opowiadają się przeciw?

Przeczytajcie Państwo z uwagą, tam jest sporo "kwiatków".

-- 30 lis 2012, o 15:48 --

http://www.wykop.pl/ramka/828087/senat- ... awe-o-gmo/

Teraz tylko Prezydent może zawetować ustawę.

Mamy świetny przykład w Ustawie o Ochronie Zwierząt, jakie buble u nas się wciela w życie.
Kiedyś, w rozmowie z moim wykładowcą na argument, że mamy przecież tylu mądrych ludzi, usłyszałam: "Ale oni nie zajmują się polityką" ...
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 30 lis 2012, o 17:09

Reinevan, blog jest ciekawy. Z różnych względów. Jednak jak dla mnie za dużo ironii, za dużo o polityce a za mało o samych badaniach. Po autorze naukowcu, mikrobiologu, spodziewałabym się próby analizy wyników doświadczeń, próby ich przybliżenia szerszej publiczności. Mam na myśli badania szkodliwości lub nieszkodliwości GMO.
Najciekawszy wpis moim zdaniem to ten o wyborach konsumentów. http://gmo.blog.polityka.pl/2012/06/12/swiadomi-konsumenci-wybieraja-gmo/
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez matinee » 30 lis 2012, o 17:16

Właśnie odkryłam ten wątek, a jako że jestem biologiem-ekologiem pozwolę sobie na kilka uwag. Dla jasności: jestem przeciwnikiem GMO, gdyż moja wiedza biologiczna nie pozwala mi uwierzyć w idealistyczną wizję GMO ratującego ludzkość przed głodem. Nie polityka, ideologia czy biznes, tylko wiedza jaką mam.

Przede wszystkim - argument, że produkowanej na świecie żywności nie wystarcza, by wyżywić ludzkość, jest dawno obalony i chyba nie jest używany nawet przez entuzjastów GMO: problemem ludzkości nie jest ilość żywności, tylko jej dystrybucja. Gdyby żywności było za mało, nie używano by jej jako paliwa i nie palono by zbożem w piecach grzewczych. U nas w Polsce mamy nadprodukcję zbóż, więc na cholerę nam jeszcze GMO?

Porównywanie produkcji GMO do przemian ewolucyjnych czy nawet ukierunkowanej hodowli (przykład psa) jest totalnym nieporozumieniem, bo ewolucja czy krzyżowanie w hodowli dotyczy odmian lub gatunków blisko spokrewnionych: pies może kojarzyć się z wilkiem i w naturze to czasem się dzieje, a technologie GMO z definicji dotyczą procesów, które w naturze nigdy by nie zaszły - przytoczę tutaj oficjalną definicję GMO: "rozumie się przez to organizm inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób niezachodzący w warunkach naturalnych wskutek krzyżowania lub naturalnej rekombinacji"
Tak więc używanie powyższych argumentów jako pro-GMO świadczy, niestety, o niekompetencji - sorry, reinevan

reinevan napisał(a): Niestety ale należy sobie uświadomić, że w dzisiejszych czasach zdecydowana większość dużych, międzynarodowych organizacji ekologicznych takich jak np. Greenpeace ma bardzo niewiele wspólnego z romantycznymi ideami jakie przyświecały ich założycielom. Ekologia stała się doskonałym biznesem, na którym można bardzo dobrze zarobić. a eko-terror niestety ale jest częstym zjawiskiem nawet w naszym wspaniałym kraju.


To, że broniący GMO mają w tym interes jest oczywiste - o patentach na nasiona GMO i widmie monopolu na żywność była tu już mowa. Ale jaki "doskonały biznes" mają twoim zdaniem ekolodzy będący przeciwnikami GMO? Jak można na protestach przeciw GMO zarobić? Bardzo jestem ciekawa, bo ja też jestem przeciwnikiem (i ekologiem), ale możliwości dorobienia się na tym nie zauważyłam :lool:
Odnośnie Greenpeace - każdy może wejść na ich stronę i zobaczyć, czym się zajmują. Bardzo ciekawe, zachęcam (nie należę!)


reinevan napisał(a): Prawo unijne, obowiązujące również na terenie RP jako państwa członkowskiego, jest w tym zakresie jasne i całkowicie jednoznaczne. Wszelkie produkty zawierające GMO dopuszczone do obrotu na terenie UE muszą posiadać oznaczenia, W SPOSÓB WIDOCZNY I JEDNOZNACZNY, informujące o zawartości GMO.


Produkty zawierające GMO - tak, ale już pochodne tych produktów - nie. Czyli: kukurydza GMO musi posiadać oznaczenie, ale karmiony nią kurczak - NIE MUSI. A jak wiadomo z badań - nie wszystko się tak pięknie trawi, jak do niedawna zakładano, także u kurczaka (vide badania nt. mRNA, też tu wspomniane). Czyli wcale nie jest tak jak pisałeś, że JESTEM POINFORMOWANY I SAM DECYDUJĘ.

Jeszcze jeden, bardzo ważny aspekt dopuszczenia upraw GMO nie został tutaj do tej pory podniesiony. Otóż wpuszczenie organizmów GMO do środowiska JEST PROCESEM NIEODWRACALNYM. Co gorsza - prowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzenienia się GMO - owady zapylające mają w nosie siatki czy miedze rozgraniczające rośliny GMO i te naturalne i bardzo szybko wszystko stanie się GMO. Jeśli uwolnimy dżina z butelki, żadna siła nie wsadzi go tam z powrotem. A jeśli są wątpliwości, czy GMO jest bezpieczne - nie wolno podejmować decyzji ostatecznych, nie do cofnięcia. Nawet ci, co wierzą że GMO jest bezpieczne, muszą przyznać, że wiedza "na dzisiaj" czasem w przyszłości się zmienia - o promieniowaniu rtg też twierdzono, że jest całkowicie bezpieczne....

Polecam artykuł Wajraka we wczorajszej GW, będący polemiką z, niestety, pełnym błędów artykułem jego redakcyjnej koleżanki: http://wyborcza.pl/1,75968,12950432,Ros ... zbawi.html

Joan, wielkie dzięki za poruszenie tego ważnego tematu i solidną robotę z podanymi linkami. Niestety, czasem jest tak, że ludzie stoją pod latarnią z zaciśniętymi oczami i mówią, że ciemno. Żeby zobaczyć, trzeba mieć oczy otwarte...

Pochwały przyznane za posta: 3
Companionship with a dog touches the broader issue of our relationship with all of creation and with the Creator (Monks of New Skete)
Obrazek
matinee
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa i Alamo
Imię: Grażyna
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 76
Dołączył(a): 8 sty 2012, o 16:46

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 30 lis 2012, o 17:32

matinee napisał(a):(...)
Jeszcze jeden, bardzo ważny aspekt dopuszczenia upraw GMO nie został tutaj do tej pory podniesiony. Otóż wpuszczenie organizmów GMO do środowiska JEST PROCESEM NIEODWRACALNYM. Co gorsza - prowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzenienia się GMO - owady zapylające mają w nosie siatki czy miedze rozgraniczające rośliny GMO i te naturalne i bardzo szybko wszystko stanie się GMO. Jeśli uwolnimy dżina z butelki, żadna siła nie wsadzi go tam z powrotem. A jeśli są wątpliwości, czy GMO jest bezpieczne - nie wolno podejmować decyzji ostatecznych, nie do cofnięcia. Nawet ci, co wierzą że GMO jest bezpieczne, muszą przyznać, że wiedza "na dzisiaj" czasem w przyszłości się zmienia - o promieniowaniu rtg też twierdzono, że jest całkowicie bezpieczne....

I chyba właśnie to mnie najbardziej przeraża, ta nieodwracalność.
Przeraża mnie również brak pokory w obliczu natury, systemu tak złożonego, że trudno przewidzieć konsekwencje jednej malutkiej modyfikacji. Tylko ludzka pycha jest taka ślepa. Miłość ze swoją ślepotą się chowa.
Dobrze, że mamy biologa w wątku. :-)
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Karoll » 30 lis 2012, o 21:12

reinevan napisał(a):Nie rozumiem tego larum i paniki związanej z GMO. Ludzie opamiętajcie się trochę. Od wieków nie jemy nic innego!!! Dzisiejsze zboża, są niczym innym jak genetycznie zmodyfikowanymi odmianami swoich dziko występujących protoplasów, dzisiejsze krowy są niczym więcej jak genetycznie zmodyfikowanymi bizonami, żubrami czy innymi turami, świnie nie są niczym innym niż genetycznie zmodyfikowanymi dzikami. Pies nie jest niczym więcej jak genetycznie zmodyfikowanym wilkiem. Fakt, że zmieniły się metody jakimi człowiek modyfikuje potrzebne mu rośliny czy zwierzęta o niczym nie świadczy, zasady genetyki pozostają bowiem niezmienne od zarania dziejów.


Czym innym jest ewolucja na bazie selekcji, pod kątem wybranych cech, a czym innym wszczepianie do roślin zwierzęcych genów.

edit. sorki zaczęłam dopiero czytanie od pierwszej strony i tak zareagowałam :ooops:
Karoll
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zygmunt&Franka
Imię: Karolina
Wiek: 36
Lokalizacja: Lublin
Pochwały: 5
Dołączył(a): 26 lut 2011, o 21:01

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez Joan » 30 lis 2012, o 22:43

http://www.youtube.com/watch?v=Mu1OhSjee_g

-- 1 gru 2012, o 08:03 --

http://www.youtube.com/watch?v=PDSjP091WI0

-- 1 gru 2012, o 14:34 --

Tekst z Facebooka:
"OTRZYMALIŚMY OD LENY HUPPERT BARDZO WAŻNE OŚWIADCZENIE NAUKOWCA KTÓRY PRACOWAŁ NAD GMO:

Jako biolog molekularny, który w dobrej wierze prowadził przez blisko 20 lat badania w dziedzinie otrzymywania roślin GMO, muszę potwierdzić, że wyniki badań w odniesieniu do kukurydzy GMO zawierającej gen odporność na herbicyd Roundup firmy Monsanto, są niestety rzetelne. Pisze niestety, bo wołałbym, żeby dał
o się coś sensownego zarzucić tym badaniom - bo ich konsekwencje są porażające. Jest sensowne naukowe wytłumaczenie mechanizmu interferencji z fizjologią ssaków. Substancja czynna
herbicydu glyfosat, która normalnie blokuje w roślinach enzym EPSPS zaangażowany w synteze tzw aminokwasów aromatycznych (tyrozyny, metioniny itp) u ssaków i nie tylko zaburza syntezę aromatycznych hormonów - w konsekwencji obserwujemy nowotwory hormono-zależne tj. powstałe jako wynik zaburzenia w biosyntezie hormonów z pierścieniem aromatycznym. Glyfosat u ssaków blokuje enzym aromatazę. Enzym EPSPS z roślin i aromataza u zwierzą - pomimo wielkiej różnicy - mają jedno podobieństwo - posiadają "umiejętność" syntezowania pierścienia aromatycznego. Tę funkcję "zabija" herbicyd Roundup, który resydualnie jest obecny w GMO po opryskach. Niestety ok. 80% wszystkich roślin GMO, to rośliny tzw. Roundup ready - tj. odporne na Roundup, czyli przytłaczająca ilość GMO, to GMO obciążone perspektywą wywoływania nowotworów i innych zaburzeń. Uczciwość nie tylko naukowa, ale elementarna uczciwość spowodowała, ŻE MÓJ NIEGDYSIEJSZY ENTUZJAZM DO GMO PRYSŁ JAK MYDLANA BAŃKA. Co nie oznacza, że jestem
w ogóle przeciwnikiem otrzymywania GMO, ale to temat, nie do wyłożenia w krótkim komentarzu. (NAZWISKA NIE UDOSTĘPNIAM, BO TO ZBYT NIEBEZPIECZNE)"

-- 1 gru 2012, o 15:50 --

http://prawo.vagla.pl/node/9896
Pozdrawiamy
Obrazek
Joan
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Woland UlaYaskaEdgar
Imię: Joanna
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Dołączył(a): 20 lut 2011, o 22:44

Re: Proszę, dołączcie! To nie są żarty...

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 2 gru 2012, o 22:19

Czy ktoś już oglądał film Scientists Under Attack? Ten dokument autorstwa BBC Horizon podobno pokazuje co się dzieje z naukowcami, którzy zajmują się GMO a wyniki ich badań wskazują na szkodliwość GMO.
Link tu https://www.youtube.com/watch?v=ADNE1B2Rl5Y, niestety nie znalazłam z polskimi napisami....

EDIT: POMYŁKA Science Under Attack to BBC Horizon, Scientists Under Attack, nie.

-- 2 gru 2012, o 23:11 --

Joan napisał(a):http://prawo.vagla.pl/node/9896

Jeśli to prawda, jeśli ta ustawa ma umożliwić zakaz upraw GMO to jest to kropelka optymizmu :-).
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 35
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 29
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post