Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Jak i czym żywimy nasze owczarki niemieckie.

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez sylwia1231 » 9 gru 2013, o 18:41

No zgadza się ja lubie flądry smażone na masełku :-)
PSY JAK LUDZIE MAJĄ DUSZE
sylwia1231
Losowy avatar
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zizi
Imię: sylwia
Wiek: 41
Lokalizacja: k-pomorskie
Pochwały: 3
Dołączył(a): 20 sty 2012, o 20:20

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez xxxkaluniaxxx » 9 gru 2013, o 19:05

Ja za rybami się nie przepadam całą rodzinę mamy to dziwi bo pochodzę z długiej linii zaciekłych wędkarzy :roftl: :roftl: spoko na ryby mogę iść nawet i zaraz haczyki robaki mi nie straszne :roftl: Kala za to ryby uwielbia w każdej postaci :D nie zje tylko takiej żywej prosto z wody :D
xxxkaluniaxxx
Avatar użytkownika
Moderator
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kala[*] & Panda
Imię: Weronika
Wiek: 24
Lokalizacja: Rogoźno Pyrlandia
Pochwały: 9
Dołączył(a): 18 kwi 2011, o 14:51

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 9 gru 2013, o 23:24

a ja przepadałam za wędzonym halibutem. Jakbym się miała rozstać z ideą wege to byłoby to dla halibuta, takiego świeżo uwędzonego na plaży w Świnoujściu...
Wiem, że piesi też smakowałby.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez sylwia1231 » 9 gru 2013, o 23:28

No też dobre ale ja niestety teraz tylko rybki na parze lub w foli pomarzyć idzie oj idzie :ooops:
PSY JAK LUDZIE MAJĄ DUSZE
sylwia1231
Losowy avatar
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zizi
Imię: sylwia
Wiek: 41
Lokalizacja: k-pomorskie
Pochwały: 3
Dołączył(a): 20 sty 2012, o 20:20

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez norineko » 28 gru 2013, o 00:06

Mnie też intrygują te ości. Ja wiem, mielenie może i dobre, ale nie zawsze jest możliwość zmielić. W szczególności, gdy jesteśmy nad morzem na wakacjach...
Czy taka flądra zjedzona w całości z głową włącznie nie zaszkodzi?
Czy Wasze też mają manię pochłaniania na plaży wszelkich rybich kościotrupów, które da się znaleźć?
Rekord Leny to pożarcie 7 wyrzuconych na brzeg średnich ryb (w okolicy byli wędkarze, więc to pewnie ich "dzieło"), z czego zidentyfikowałam dwie dość duże flądry. Niby nic jej nie było, przeciwnie, ale i tak stracha miałam.
Zauważyłam, ze Lena preferuje ryby, które poleżą sobie kilka godzin na słońcu, takie świeżutko nieżywe nie smakują. A już te kościotrupy to po prostu szał ciał...
Mam się bać? Oduczać je tego? Znaczy psy, nie ryby...
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez sylwia1231 » 28 gru 2013, o 21:11

No nie wiem ale jeśli Lenie nic nie jest ości pewnie pogryzie a takie przelerzałe to i zapaszek mają nie wiem coci radzić
PSY JAK LUDZIE MAJĄ DUSZE
sylwia1231
Losowy avatar
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zizi
Imię: sylwia
Wiek: 41
Lokalizacja: k-pomorskie
Pochwały: 3
Dołączył(a): 20 sty 2012, o 20:20

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 28 gru 2013, o 21:23

Moja takie średnie rybki sobie czasem wcina i nic nigdy nie było, ale wcina je tak jakby w całości i wygląda na to, że ości trawią się elegancko w żołądku. Chyba lepiej, że nie rozgryza, bo mogłaby taka óść w drodze gdzieś się wbić.
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez norineko » 29 gru 2013, o 15:03

Dzięki dziewczyny :-)

No właśnie też tak sobie pomyślałam, że lepiej, żeby takiej rybie nie robić sekcji przed jej ewentualnym pożarciem przez padlinożerne moje małpy.
Lena nie jest w stanie połknąć w całości flądry, co prawda łakoma jest, ale nie aż do tego stopnia. Te 20-30 cm długości i 15-20 szerokości wymaga jednak pewnych operacji redukujących rozmiary kąsków... Stąd pomyślałam, że w sumie lepiej chyba i bezpieczniej, żeby ryba była w całości, bo żeberka są zatopione w tkance i może ewentualnie pies je połamie gryząc, ale zawsze nie "latają" luzem tylko są jednak osłonięte przez mięśnie i skórę przynajmniej... No i narządy wewnętrzne oczywiście.
Gdzieś czytałam (pisał chyba lek. wet.), że psu należy ryby podawać w większych kawałkach, czyli np. 3/4 całej flądry, nawet na zdjęciu to pokazano. Ponoć małe rybki jak dla kotków są bardziej niebezpieczne. Może te małe ości i kręgosłupki są w stanie utkwić w przełyku, może w tym rzecz?

Myślę, że ości rybie trawią się w żołądku dobrze, chyba powinny przy tym pH, pewnie zależy od tego, czym pies jest żywiony. Moje jedzą gotowane i surowe, nie daję karmy, więc powinno być ok.
Obawiam się tylko utkwienia czegoś w przełyku, dlatego pytałam o te kościotrupy i ości ogólnie - jak dawać i czy im zabraniać...
Myślę też, że chyba bardziej niebezpieczne są ości - żeberka i kości płetw, nie obawiam się specjalnie kręgosłupa i czaszki, bo tam nic specjalnie nie wystaje, żeby mogło przebić i być ostrym.
Tylko moje ku mej rozpaczy wyszukują na plażach stare, białe cmentarzyska szkieletów i zagryzają je ze smakiem...Mączki rybiej się zachciewa :lool:
No wiem, świetne źródło wapnia, fosforu, pewnie jeszcze paru metali ciężkich z tych, co się odkładają w tkance, ale z drugiej strony tych ostatnich to pod dostatkiem wszędzie.
Śmierdzących ryb nie zjedzą za żadne skarby, tylko podpieczone na słoneczku. No i tu zaczyna się jeszcze jeden mały kłopot.
Lena nie zje za nic surowej ryby, takiej świeżo umartej czy trzymanej w zamrażarce. Trzeba przyrządzić - ja sparzam gorącą wodą po prostu, wtedy Lena uważa rybę za przyrządzoną i bardzo lubi. To ma chyba związek z tym słońcem na plaży - lepiej jej smakuje.
Ale jak myślicie - nawet taką sparzoną dawać w całości czy ją przedzielić i zrobić sekcję usuwającą długie ości? Bo kręgosłupa bym nie chciała, tyle wapnia...

Tak męczę te ryby, bo nad morzem to super tanie źródło białka i w ogóle jedzenia dla psów na sporo dni... A ponieważ lubię długie wyprawy noszenie ze sobą pokarmu dla dwóch psów na tydzień to męka, a przyrządzanie i kupno mięsa w rzeźnickich to porażka, chyba, że chcę zbankrutować...

A i skoro już przy rybach - czy ma znaczenie przy podawaniu surowych (lub sparzonych) ryb to, czy są słodko czy słonowodne w kontekście ości?
Prosimy o pomoc dla psów w schronisku "Azorek" w Obornikach Wlkp.!

Nie pozwólmy zlikwidować tego miejsca!!!

http://forum.owczarkopedia.pl/mowimy-nie-likwidacji-schroniska-azorek-w-obornikach-wlkp-t4325.html
norineko
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Lena
Imię: Magda
Wiek: 38
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 61
Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:45

Re: Ryby

Nieprzeczytany postprzez donald1209 » 29 gru 2013, o 20:01

norineko napisał(a):Mnie też intrygują te ości. Ja wiem, mielenie może i dobre, ale nie zawsze jest możliwość zmielić. W szczególności, gdy jesteśmy nad morzem na wakacjach...
Czy taka flądra zjedzona w całości z głową włącznie nie zaszkodzi?
Czy Wasze też mają manię pochłaniania na plaży wszelkich rybich kościotrupów, które da się znaleźć?
Rekord Leny to pożarcie 7 wyrzuconych na brzeg średnich ryb (w okolicy byli wędkarze, więc to pewnie ich "dzieło"), z czego zidentyfikowałam dwie dość duże flądry. Niby nic jej nie było, przeciwnie, ale i tak stracha miałam.
Zauważyłam, ze Lena preferuje ryby, które poleżą sobie kilka godzin na słońcu, takie świeżutko nieżywe nie smakują. A już te kościotrupy to po prostu szał ciał...
Mam się bać? Oduczać je tego? Znaczy psy, nie ryby...

Zastrzegam się, że nie jest to solidna wiedza tylko wnioski logiczne - "na chłopski rozum", ale z ośćmi chyba jest tak samo jak z kośćmi. Tzn surowe są trawione przez mięsożerców a gotowane, smażone już nie bardzo. Tą teorię, że surowe ości nie szkodzą psu, podpieram tym, że np. niedżwiedzie grizly jedzą wielkie ilości łososi udających się na tarło i nic im nie jest. Zresztą resztki uczty niedżwiedzi jedzą np. lisy czyli psowate. Więc surowe ryby OK ( moja Luka uwielbia surowe głowy i płetwy karpi wigilijnych ) a resztki smażonych czy gotowanych ryb już bym nie polecał.
Pozdrawiam

Krzysztof i Luka

Kobieta jest najlepszym przyjacielem mężczyzny, oczywiście nie licząc psa.
donald1209
Avatar użytkownika
Nadworny dietetyk
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Luka
Imię: Krzysztof
Wiek: 66
Lokalizacja: Krosno
Pochwały: 24
Dołączył(a): 14 lut 2011, o 12:56

Poprzednia strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje