Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 29 paź 2012, o 16:39

Wilania napisał(a):
Tanorja napisał(a):MAm identyczny... problem? Ja to wręcz uwielbiam. Kiedy ją czeszę, albo czyszczę uszy, chce coś zrobić, ale wie ,że ni może to zaczyna podszczypywać. Oprócz tego robi to czasem zupełnie bez powodu. TO samo kotom ;pp


Tak, jest to dla mnie pewien problem, bo to ogromnie boli. Dodatkowo Wirus szczypie w ten sposób moją Mamę i Teściową, które absolutnie sobie tego nie życzą, a Wirusiński potrafi być w tym temacie zawzięty i długo nie dawać za wygraną (muszę wtedy oderwać się od tego, co akurat robię i się nim zająć; dla uściślenia - zająć się teraz, w tej chwili, a nie np. za 15 min). Nie każdy musi mieć ochotę, akurat w tym momencie, go głaskać.


Z tego co piszesz, to pokazujesz szczeniakowi, że to skuteczna metoda zwrócenia na siebie uwagi. Zaczęłabym od nauki polecenia "nie", w żadnym wypadku nie można bawić się z psem po tym jak boleśnie szczypie czy gryzie jeśli chcemy go od tego odzwyczaić.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 29 paź 2012, o 16:47

Tanorja napisał(a):
Wilania napisał(a):No mam nadzieję, że mu minie, bo trochę to irytujące jest. Na szczęście Wirusiński równoważy swoje 'złe' zachowania tymi innymi, cudownymi :lool: Przecież nie może być chodzącym ideałem, bo co to za życie bez wyzwań ? ;D

Dokładnie! Mimo, ,z e powinnam to 'zwalczyć', to jakoś nie jestem w stanie, dopóki mi to nie przeszkadza ;p
Na bycie idealnym ma jeszcze czas :-P


No właśnie nie ma czasu. Pamiętajcie, że czym skorupka za młodu ... itd. I dużo łatwiej jest od początku uczyć psa, że czegoś nie wolno mu robić, niż potem oduczać, gdy już zdążył się nauczyć robić coś co nam nie pasuje.
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 45
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez Dagi » 29 paź 2012, o 17:49

Brawurka napisał(a):
Tanorja napisał(a):
Wilania napisał(a):No mam nadzieję, że mu minie, bo trochę to irytujące jest. Na szczęście Wirusiński równoważy swoje 'złe' zachowania tymi innymi, cudownymi :lool: Przecież nie może być chodzącym ideałem, bo co to za życie bez wyzwań ? ;D

Dokładnie! Mimo, ,z e powinnam to 'zwalczyć', to jakoś nie jestem w stanie, dopóki mi to nie przeszkadza ;p
Na bycie idealnym ma jeszcze czas :-P


No właśnie nie ma czasu. Pamiętajcie, że czym skorupka za młodu ... itd. I dużo łatwiej jest od początku uczyć psa, że czegoś nie wolno mu robić, niż potem oduczać, gdy już zdążył się nauczyć robić coś co nam nie pasuje.



Podpisuję się pod tym, co napisała Brawurka obiema "ręcami" :) Ze złych zachowań pies nie wyrasta. Złych zachowań trzeba oduczyć i to jak najwcześniej.
STRONA ARII

"Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dagi
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aria
Imię: Dagi
Wiek: 40
Pochwały: 11
Dołączył(a): 2 kwi 2012, o 13:47

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez Wilania » 29 paź 2012, o 18:08

Wierzcie mi lub nie, ale teorię, o której powyżej piszecie, znam (nie wiedziałam tylko o chwytaniu psa palcami za pysk, jak radzi P. Zofia). Próbuję różnych rzeczy- wydaję mu komendy siad, leżeć (czasem skutkuje, a czasem nie), wydaję mu komendę 'nie' (też różnie ze skutecznością w tym konkretnym przypadku), wyprowadzam na kilka chwil z pokoju i powtarzam to aż do skutku (czasem trwa to 1h, zanim Wirus da za wygraną), czasem wystarczy trochę go pogłaskać i się uspokaja, a czasem jest tak zawzięty, że muszę się nim zająć i już, bo w pzreciwnym wypadku musiałabym go zamknąć na dłużej i zostawić.
Wirus nie jest psem, który jest zostawiony samemu sobie. Ciągle z nim pracujemy. Może czasem coś źle robię, bo np. nie do końca rozumiem, jak konkretną czynność trzeba wykonać (w końcu przeszkolonym treserem, z dyplomem, nie jestem), ale wiadomo przecież, iż wiedza teoretyczna to coś innego niż wiedza praktyczna.

Wadero, we wcześniejszym swoim poście napisałam, że :" Ja też mam z tym (szczypaniem przez Wirusa przednimi zębami)) problem. Wiem, że on nie robi tego po złości, ale to bardzo boli :/ Nie reagować na to się nie da, bo boli, ale jak zareaguję (najczęściej sygnalizuje tym szczypaniem, że coś ode mnie chce- np. bawić się), to Wirus uczy się, że to jest skuteczna metoda :/, choć nie chcę, żeby akurat w ten sposób próbował zwrócić na siebie uwagę. Błędne koło.
Wolałabym, żeby w mniej bolesny sposób komunikował mi, że czegoś ode mnie chce. "

Muszę się po prostu uzbroić w cierpliwość i szukać nadal skutecznej metody na tego mojego uszczypliwego gada.
Wilania
Losowy avatar

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 29 paź 2012, o 18:23

Jeśli czasem psu ulegasz to wzmacniasz zachowanie. To działa jak hazard - on nie wiem czy wygra (osiągnie cel czyli zaczniesz się z nim bawić) czy nie i to jest właśnie ta adrenalinka, która go pcha do skubania. Jak chcesz go tego oduczyć, nie możesz mu ulegać NIGDY. Zostawianie psa samego by ochłonął może odnieść skutek, ale nie ma sensu izolować go na godzinę, bo on już dawno nie wie o co chodzi. Może warto zamiast tego zaproponować mu zajmującą zabawę - kość, albo kong?
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez ion » 29 paź 2012, o 19:51

Wadera: Widzę, że nie do końca wiesz, o co chodzi mojej Ani. Jak siedzisz przy komputerze, pies bawi się kongiem woblerem i nagle podbiega, żeby Cię podgryźć w tyłek....Rozumiem, że nie zareagujesz, nawet nie piśniesz z bólu, nie krzykniesz "Ała", tak mocno się kontrolujesz? Oczywiście wszystko w imię "niezwzmacniania złego zachowania"?

Porady typu: "Może warto zamiast tego zaproponować mu zajmującą zabawę - kość, albo kong?" byłyby ok, gdyby Wilania wcześniej nie napisała: Skubanie najczęściej oznacza, że Wirus chce się bawić.

I na pewno nie nudzi się, bo Ania z nim przebywa cały dzień (powiedzmy, że jest na psim urlopie wychowawczym).

Po prostu - chce się bawić - szczypie. I nie wybijecie mu tego z głowy, bo czym?
Z psiego punktu widzenia zanalizujmy sytuacje:
1. Wirus szczypie, odwracamy uwagę zabawką - Efekt: Pies myśli: udało się, o to mi chodziło.
2. Wirus szczypie, nie reagujemy - Efekt: Pies myśli: Nie zrozumiał, uszczypnę jeszcze raz (i jeszcze raz, i jeszcze raz) - może po 15 razie podziała, ale do tego momentu z naszej ręki powstanie następna porcja posiłku dla Wirusa,
3. Wirus szczypie, każemy mu usiąść/warować. Efekt: Pies myśli: Chce ode mnie czegoś innego, a ja chcę się bawić. Chyba nie zrozumiał.
4. Wirus szczypie, łapiemy go rękami za pysk. Efekt: Pies myśli: To nieprzyjemne. Chyba mu się nie spodobało.

Sytuacja 3 i 4 działa i ją stosujemy, ale daje efekt w 50% przypadków.
Sytuacja 1 i 2 nie dawała efektu.

Jak ktoś ma pomysł, jak inaczej pies pomyśli w sytuacji 1 i 2 - proszę o dopisanie.

Ogólnie taki apel: czytajmy swoje poprzednie posty i nie traktujmy się jak dzieci.

Autor postu otrzymał pochwałę
Pies to nie: człowiek, zabawka, dziecko, milusiński, maskotka.
Pies to żywe stworzenie.
Pies to po prostu, tylko i wyłącznie, bez wyjątku PIES !
ion
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Wirus
Imię: Michał
Wiek: 31
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 3
Dołączył(a): 14 kwi 2012, o 17:59

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 29 paź 2012, o 20:47

Gdzie ja napisałam by z psem się bawić po tym jak nas gryzie? Kong/kość jest dobrym rozwiązaniem by zająć czymś psa gdy nie mamy dla niego czasu.

Moja wypowiedź odnosi się do fragmentu:
Wilania napisał(a):(...) czasem jest tak zawzięty, że muszę się nim zająć i już, bo w pzreciwnym wypadku musiałabym go zamknąć na dłużej i zostawić.
.(...)


Tą metodą na pewno psa nie odzwyczaisz. Nie mówię, że nie masz prawa pisnąć/syknąć tylko masz nie pozwolić psu się gryźć i nie bawić się z nim po takich zaczepkach. Jeśli nie ma zabawy i cel nie został osiągnięty szczypać się nie opłaca. Jeśli pies wie, że jak odpowiednio długo będzie pogryzał w końcu się nim zajmiemy to będzie gryzł. Bo chce kontaktu, bo mu się nudzi itp To, że ktoś PRZEBYWA Z PSEM nie znaczy, że on się nie nudzi - pies jak człowiek potrzebuje zajęcia, a nie tylko bycia z kimś.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez mój pies » 29 paź 2012, o 20:58

Z drugiej strony nie można psa ciągle czymś zajmować, by się "nie nudził" bo nas sterroryzuje. Pies to pies i nie może zachowywać się w sposób nie dający nam spokoju. Musi umieć zająć się na dłużej sam, zabawka, kością itp.
Jedno co przychodzi mi do głowy to to, że piesek nie jest dostatecznie zmęczony fizycznie i psychicznie, bo do południa porządnie zmęczony pies do wieczora w zasadzie tylko śpi. Długi spacer połączony z masą ćwiczeń na posłuszeństwo, z aportem piłek, z poznawaniem nowych miejsc, itp. to często najlepsze lekarstwo.
ObrazekObrazek

Co posiadacz psa przeczytać powinien o ich wychowaniu: literatura-godna-polecenia-t542.html
mój pies
Avatar użytkownika
Klubowicz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tora
Imię: ena
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 23
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 20:51

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 29 paź 2012, o 21:33

Oczywiście, ale musimy psu (stosownie do wieku) zaproponować spacery, zabawę, ćwiczenia. Nauczyć go, że nie zawsze mamy ochotę na zabawę, ale też zapewnić mu inne rozrywki poza nami - jak wspomniana zajmująca zabawka czy kość.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 40
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Skubanie właściciela

Nieprzeczytany postprzez izaaa » 30 paź 2012, o 11:27

Ehh... ja akurat Was rozumiem bo Bary zaczepia nas w ten sam sposób, podgryzaniem i szczypaniem (oj czasem jak zaboli....), ale działa zamkniecie go na ok. 10 min w osobnym pokoju wtedy odrazu sie uspokaja. Problem w tym, że ten mały cwaniak, ostatnio jak tylko go chwytam za obroże wywala się brzuchem do góry i wtedy zaprowadzenie go do pokoju nie jest juz takie proste :).
izaaa
Losowy avatar

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post