Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Przepisy dotyczące psów oraz informacje o psach ukazujące się w szeroko rozumianych mediach.

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 27 lut 2013, o 13:00

Wadera napisał(a):Nie znam nikogo komu życie zniszczyłoby palenie marihuany, za to alkoholików na ulicach pełno.


Na ulicach to pełno jest ludzi pijanych. Niekoniecznie są to alkoholicy.

A jeśli nie znasz nikogo zniszczonego przez marychę, to proponuję wybrać się na ulicę Świętej Katarzyny.

A lekarstwo na uzależnienie jest tylko jedno - abstynencja do końca życia (to odnośnie tego, że zawsze może sobie osoba uzależniona coś znaleźć).

Reinevan - ja paliłam (mało bo mało, ale jednak) papierosy przez cały okres studiów. Bo taka była moda, bo tak wypadało, bo to dodawało dorosłości. I od tamtej pory po prostu nie palę. Zespołu abstynenckiego nie miałam. I co to oznacza? Oznacza tylko tyle, że nie zdążyłam się uzależnić.
Ostatnio edytowano 27 lut 2013, o 13:08 przez MarzenaG, łącznie edytowano 1 raz
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 27 lut 2013, o 13:05

Ja się w ogóle to dziwię palaczom jak oni mogą takie cuś wdychać... Każdy ma swoje przyzwyczajenia, ale nich kurczę innych nimi nie obarcza...
Na zlocie to wiecznie musiałam uciekać jak ktoś obok zapalił sobie papieroska nie patrząc na innych :(. Raz musiałam uciekać przed Jankiem :pała: :roftl:
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 27 lut 2013, o 14:25

MarzenaG napisał(a):A jeśli nie znasz nikogo zniszczonego przez marychę, to proponuję wybrać się na ulicę Świętej Katarzyny.
Reinevan - ja paliłam (mało bo mało, ale jednak) papierosy przez cały okres studiów. Bo taka była moda, bo tak wypadało, bo to dodawało dorosłości. I od tamtej pory po prostu nie palę. Zespołu abstynenckiego nie miałam. I co to oznacza? Oznacza tylko tyle, że nie zdążyłam się uzależnić.


Do ośrodków i poradni MONARU (a chyba o to Ci chodziło odnośnie ul. Św. Katarzyny w Krakowie) raczej nie trafiają ludzie, których kontakt z narkotykami ograniczył się wyłącznie do marihuany. Przynajmniej we Wrocławiu, odkąd współpracuję z MONAREM (13 lat) ani jednej takiej osoby nie spotkałem. Owszem zdecydowana większość, zwłaszcza młodzieży "na dzień dobry" tak twierdzi, lecz po zgłębieniu tematu okazuje się, że było i LSD i extasy i dopalacze i wszelkie inne świństwa.

Dokładnie nie zdążyłaś się uzależnić, pytanie tylko ile Twoich koleżanek i kolegów ze studiów w tym samym czasie się uzależniło i pali do dziś, albo miało większe lub mniejsze problemy z zaprzestaniem. W przebadanej łącznie około grupie około 500 osób, z różnym "stażem" (od 1 roku do 20 kilku lat) nie stwierdzono ani jednego przypadku uzależnienia od marihunany.
reinevan
Losowy avatar

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 27 lut 2013, o 14:30

Jak ktoś pali okazyjnie to się nie uzależnił. Mówiłam o alkoholikach żebrzących na wino - pełno ich na ulicach.
Jako nastolatka miałam znajomych ze środowiska punkowego - pili wina palili trawę, i nikt z nich nie uzależnił się od maryśki, a od bełtów owszem. Ci, którzy spaprali sobie życie zawdzięczali wszystko piciu. Jeśli chodzi o narkomanów są to ludzie uzależnieni od hery czy kleju, nie od zwykłej trawy. Nigdy nie uwierzę, że ktoś, kto nie poszedł dalej, stoczył się przez samą trawę.
Jeden napije się piwa i na tym poprzestanie, inny potem sięgnie po wódkę, spirytus czy bimber. Z narkotykami jest tak samo.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez MarzenaG » 27 lut 2013, o 14:48

reinevan napisał(a):Do ośrodków i poradni MONARU (a chyba o to Ci chodziło odnośnie ul. Św. Katarzyny w Krakowie) raczej nie trafiają ludzie, których kontakt z narkotykami ograniczył się wyłącznie do marihuany. Przynajmniej we Wrocławiu, odkąd współpracuję z MONAREM (13 lat) ani jednej takiej osoby nie spotkałem. Owszem zdecydowana większość, zwłaszcza młodzieży "na dzień dobry" tak twierdzi, lecz po zgłębieniu tematu okazuje się, że było i LSD i extasy i dopalacze i wszelkie inne świństwa.



Ano właśnie. Bo od marihuany zwykle się zaczyna. A rzadko tylko na niej się kończy. I tak twierdzi wielu specjalistów.

Wadera - a wiesz, że wielu czynnych alkoholików pije tylko "okazjonalnie"? A niektórzy tylko piwo?
Marzena Gałczyńska

Hodowla Owczarków Niemieckich z Linii Użytkowej "Rosa Polonica FCI"
www.rosapolonica.pl
MarzenaG
Avatar użytkownika
Hodowca
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Fabiola K-9 BU
Imię: Marzena
Wiek: 50
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 51
Dołączył(a): 16 kwi 2012, o 13:01

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez reinevan » 27 lut 2013, o 15:00

MarzenaG napisał(a):Ano właśnie. Bo od marihuany zwykle się zaczyna. A rzadko tylko na niej się kończy. I tak twierdzi wielu specjalistów.

Wadera - a wiesz, że wielu czynnych alkoholików pije tylko "okazjonalnie"? A niektórzy tylko piwo?


Idąc tym tokiem rozumowania, nielegalne powinno być również piwo i słabe alkohole (że o mocnych trunkach już nie wspomnę) bo od tego się zawsze zaczyna.
Ja uważam, że joint raz na jakiś czas (byle z głową i umiarem) jest zdecydowanie mniej szkodliwy niż alkohol i papierosy i tyle.

Ps.
A podopiecznym MONARU życia nie zniszczyła marihuana, lecz to, że nie potrafili na niej poprzestać.
reinevan
Losowy avatar

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 27 lut 2013, o 15:39

Brak umiaru w jedzeniu też szkodzi.
Połowa rówieśników moich rodziców wykończyła się przez kompot - były to złote lata polskiej hery. Z dzieciństwa pamiętam obrazki ludzi ładujących w żyłę na podwórkach czy klatkach schodowych, znalezienie igły ze strzykawką nie było niczym nadzwyczajnym. Nie wiem od czego zaczynali, wiem, że większość z nich nie dożyło 30tki.
Moi rówieśnicy palący trawę mają się dobrze, założyli rodziny, pracują. Nie mieszajmy pojęciowo dwóch różnych systemów walutowych.
Naukowcy tez na pewno potwierdzą, że alkoholizm zaczyna się od jednego piwa czy wina.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 27 lut 2013, o 17:04

Nie znam się na uzależnieniach ani objawach odstawienia jakiejś używki. Ale czy nie jest to reakcja indywidualna, przynajmniej z papierosami?
Paliłam papierosy przez 20 lat dość intensywnie - paczka dziennie, przestałam jednego dnia bez wiekszych problemów.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 27 lut 2013, o 17:55

Pozazdrościć - mój chłop przy rzucaniu palenia był nie do zniesienia :/ Teraz pali okazyjnie (gdy jest jakaś impreza ;) ) i wytrzymuje bez problemu.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 39
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 41
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Słodki labrador i narkotyki

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 27 lut 2013, o 20:55

Hehehe, Pani Wadero, ja nie mialam wtedy człeka w domu, żeby urządzać demonstracje, przecie na psie odreagowywac się nie będę :lool:

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 74
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post