Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 19 kwi 2011, o 18:20

Każdy wie jak ważna jest socjalizacja szczenięca i jak ona wpływa na dalszy rozwój.
To kiedy najlepiej ją zacząć i jak powinna ona wyglądać?

z tego co się orientuje to poznawać z wieloma ludźmi i kojarzyć ich z czymś dobrym (aby np. przechodnim dawać smaki aby dali psu)
poznawać z wieloma psami, poprzez zabawę,
pokazywać nowe miejsca, gdy się wystraszy czy boi to nie pocieszać...
co jeszcze?
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez Tomek » 19 kwi 2011, o 18:43

kalyna napisał(a):Każdy wie jak ważna jest socjalizacja szczenięca i jak ona wpływa na dalszy rozwój.
To kiedy najlepiej ją zacząć i jak powinna ona wyglądać?

z tego co się orientuje to poznawać z wieloma ludźmi i kojarzyć ich z czymś dobrym (aby np. przechodnim dawać smaki aby dali psu)
poznawać z wieloma psami, poprzez zabawę,
pokazywać nowe miejsca, gdy się wystraszy czy boi to nie pocieszać...
co jeszcze?

Od razu po przybyciu szczeniaka do nas. My popełniliśmy karygodny błąd, pilnowaliśmy kwarantanny jak oka w głowie a zapomnieliśmy o socjalizacji. Do dzisiaj płacimy za to frycowe.
Tomek zawsze pozdrawia.
Tomek
Avatar użytkownika
Administrator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Viggulec
Imię: Tomasz
Wiek: 40
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 37
Dołączył(a): 12 lut 2011, o 18:20

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 19 kwi 2011, o 18:51

Tomek napisał(a):Od razu po przybyciu szczeniaka do nas. My popełniliśmy karygodny błąd, pilnowaliśmy kwarantanny jak oka w głowie a zapomnieliśmy o socjalizacji. Do dzisiaj płacimy za to frycowe.

u mnie było identycznie, bo Sonia miała paskudne łapki i żal ją było na spacer brać, poza tym miała 3 miesiące, to trochę późnawo, bo chyba od 7-8 tygodni powinno się zacząć...? i w razie w jak w przyszłości będzie kolejny pies to wszystkie aspekty chce wziąć pod uwagę...
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez Aisance » 19 kwi 2011, o 20:41

kalyna napisał(a):Każdy wie jak ważna jest socjalizacja szczenięca i jak ona wpływa na dalszy rozwój.
To kiedy najlepiej ją zacząć i jak powinna ona wyglądać?

z tego co się orientuje to poznawać z wieloma ludźmi i kojarzyć ich z czymś dobrym (aby np. przechodnim dawać smaki aby dali psu)
poznawać z wieloma psami, poprzez zabawę,
pokazywać nowe miejsca, gdy się wystraszy czy boi to nie pocieszać...
co jeszcze?



Generalnie pokazywać i zapoznawać z jak największą liczbą rzeczy, miejsc, ludzi i sytuacji. Co tylko damy radę wymyślić. Im więcej tym lepiej, ważne tylko, żeby nie zalać psa bodźcami i go nie wycofać (ON akurat powinien znieść większą presję niż na przykład border collie, ale wszystko z głową)

Bardzo fajna jest złota dwunastka:
Szczeniak w okresie socjalizacji powinien poznać:

* 12 RÓŻNYCH POWIERZCHNI, np.: drewno, parkiet, dywan, bruk, beton, linoleum, trawa, mokra trawa, ziemia, glina, muł, kałuże, głęboki piasek, w którym zapadaj się łapy, gazety, niespotykane powierzchnie jak stół, krzesło, stół wysypany drobnymi kamyczkami itp.

* ZABAWA 12. RÓŻNYMI PRZEDMIOTAMI, np.: pluszowe zabawki, duże i małe piłki, twarde zabawki, dźwięczące zabawki, drewniane przedmioty, papier lub karton, pojemniki na mleko, sok, jogurty, rzeczy metalowe, klucze, itp.

* POZNANIE 12 RÓŻNYCH MIEJSC, np.: podwórko (codziennie), domy innych osób, podwórko szkolne, jezioro, staw, rzeka, łąka, łódka, piwnica, winda, samochód, poruszający się samochód, garaż, pralnia, kenel, gabinet weterynarza i salon psi (tylko, żeby powiedzieć cześć i kupa smaczków), itp.

* POZNANIE I ZABAWA Z 12 RÓŻNYMI OSOBAMI (WYŁACZAJĄC RODZINĘ), np.: dzieci, dorośli (głownie mężczyźni), staruszkowie, ludzie na wózkach, przechodnie, ludzie z laska, o kulach, w kapeluszach, habitach, okularach słonecznych, z parasolami itp.

* POZNANIE 12 RÓŻNYCH ODGŁOSÓW (przy hałasie, trzeba zwrócić uwagę na komfort psychiczny szczeniaka): otwieranie drzwi garażu, dzwonek do drzwi, bawiące się dzieci, plączące, krzyczące dziecko, ciężarówki, motocykle, deskorolki, pralka, odkurzacz, zmywarka, wózki w sklepie, motorówka, klaskanie, głośne śpiewanie, spadający garnek, rżenie koni, odkurzacz, przeprowadzka, przyjęcie urodzinowe, itp.

* POZNANIE 12 SZYBKO PORUSZAJACYCH SIE PRZEDMIOTÓW np.: deskorolki, rolki, rowery, motocykle, samochody, biegnący ludzie, koty, wiewiórki, konie, krowy, skutery, dzieci grające w piłkę, biegnące dzieci, itp.

* 12 RÓŻNYCH WYZWAŃ: wchodzenie na, z, w i wokół pudla kartonowego, przechodzenie przez kartonowy tunel, chodzenie po schodach, pokonywanie przeszkód, gra w chowam i szukam, chodzenie przez drzwi, po schodach, elektrycznie otwierane drzwi windy, parasol, balony, skoki przez pnie, kłody, kąpiel, itp.

* TRZYMANIE PRZEZ WŁAŚCICIELA I RODZINĘ 12 RAZY W TYGODNIU pod pachą (jak piłkę), za klatkę piersiową, za głowę, pomiędzy nogami właściciela, jak dziecko, trzymanie na podłodze w pobliżu właściciela, zaglądanie do uszu, w zęby, pomiędzy palce, sprawdzanie temperatury, itp.

* JEDZENIE Z 12 RÓŻNYCH POJEMNIKÓW, np.: trzęsąca się miska (kula), metalowe pudełko, papier, filiżanka, kubek, blacha do ciasta, patelnia, plastyk, kong, snackball, bustercube, bluzka, torebka papierowa, itp.

* JEDZENIE W 12 RÓŻNYCH MIEJSCACH: podwórko, kuchnia, klatka, piwnica, pralnia, łazienka, dom znajomych, samochód, boisko szkolne, pod parasolem, itp.

* ZOSTAWANIE SAMEMU, Z DALA OD RODZINY I INNYCH ZWIERZAT (5-45 minut) 12 RAZY W TYGODNIU.

* 12 RÓŻNYCH OBROŻY I SMYCZY W 12 RÓŻNYCH MIEJSCACH, np. halti, kaganiec metalowy, skórzany, obroża parciana, skórzana, łańcuszkowa, szeroka, pół zaciskowa, szelki, smycz długa, krótka, łańcuszek, lina itp.

Ostatnio edytowano 24 cze 2011, o 13:35 przez Aisance, łącznie edytowano 1 raz
Hodowla owczarków niemieckich jest hodowlą psów użytkowych, albo nie jest wcale hodowlą owczarków niemieckich.
Aisance
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Barsa
Imię: Monika
Wiek: 22
Lokalizacja: Września
Dołączył(a): 6 mar 2011, o 00:13

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez Tajgowa » 23 cze 2011, o 19:46

Ja kiedy Tajga była szczeniakiem nie miałam nawet pojęcia, ze istnieje coś takiego jak Złota 12 :roll: Na szczęście od tego czasu sporo się zmieniło i na pewno wiem sporo więcej.

No i chyba jak co najmniej cześć z nas popełniłam masę błędów, jak to się mówi 'za szczeniaka' . Szczerze mówiąc, to pewnie później nie było ich o wiele mniej... No ale troszkę więcej pracy i wszystko powoli prostujemy ;)
Czasami nawet się zastanawiam, czy nie stworzyć swojej własnej listy błędów, które popełniłam i sposobów ich rozwiązywania albo nawet lepiej - zapobiegania im, przy następnym psiaku byłoby mi łatwiej :lol:

edit: literówki
Dog training is a journey and it's a journey that doesn't have an end. Just about the time we think we have everything figures out, something jumps up and slaps us in the face to remind us we still have a lot to learn. Ed Frawey
Tajgowa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tajga
Imię: Nina
Wiek: 21
Pochwały: 7
Dołączył(a): 9 kwi 2011, o 14:29

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez Kay'owa » 23 cze 2011, o 20:27

Myśmy nie przestrzegali kwarantanny, ale też pies nie miał kontaktu z psami, których nie znałam, od samego początku miał kontakt z życiem codziennym, np. dorośli i dzieci, komunikacja miejska, psy, różne sytuacje, etc.. Było także psie przedszkole i od początku zasady w domu, a i łatwiej troszkę było bo miałam już jednego psa, więc młody uczył się i obserwował staruszka.. jednej rzeczy nie pochwalam, czyli aby obcy dawali psu smakołyki, głaskać owszem, ale nie karmić, w przypadku moich psów..
Asia & KaY
ObrazekObrazek
Kay'owa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: KAY
Imię: Asia
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 3
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 19:45

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez Tajgowa » 23 cze 2011, o 20:30

Kay'owa napisał(a):jednej rzeczy nie pochwalam, czyli aby obcy dawali psu smakołyki, głaskać owszem, ale nie karmić, w przypadku moich psów..
Właśnie, uczyłaś Kaya, żeby nie brał czy prosiłaś, żeby nikt mu nie podawał?
Dog training is a journey and it's a journey that doesn't have an end. Just about the time we think we have everything figures out, something jumps up and slaps us in the face to remind us we still have a lot to learn. Ed Frawey
Tajgowa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tajga
Imię: Nina
Wiek: 21
Pochwały: 7
Dołączył(a): 9 kwi 2011, o 14:29

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez Kay'owa » 23 cze 2011, o 20:58

Nie prosiłam nikogo, bo nawet nikomu to do głowy nie przyszło :) uczyłam i uczę go nadal tego, że wolno mu wziąć coś ale na komendę wydaną przeze mnie, z racji że nie ma wielu chętnych do podawania mu smaków, to nadal ćwiczymy, bo Kay to taki ciapak i ciepła klucha do przytulania..
Asia & KaY
ObrazekObrazek
Kay'owa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: KAY
Imię: Asia
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 3
Dołączył(a): 19 lut 2011, o 19:45

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 23 cze 2011, o 22:21

Aisance tą złotą dwunastkę pogrub i większą czcionką zatytułuj :-)
Ja Nazgulowego wsadziłam w auto już w pierwszym tygodniu jak do mnie przyjechał i poznał całą rodzinkę, gonił za jabłkami które spadały z drzewa... pamiętam to jak by to było wczoraj :-)
Także na kwarantannę uważałam bardzo, ale my znaleźliśmy miejsca odpsione - w mojej rodzinie z którą się najczęściej widuję nikt nie ma psa. Po za tym zabierałam go do pracy na kilkanaście/dziesiąt minut gdzie wiecznie ktoś przychodził od małych po dorosłych i pieska podrapał :-) A Nazgul nie był dłużny i roczniakom potrafił dosięgnąć swoim jęzorem poliki - bo taki Tatuś postanowił syna z pieskiem zapoznać :-P :-P Wesoło było :-) Teraz jak psa zabieram ze sobą na chwilę do pracy i siupnie się w swój "szczeniaczkowy" róg to prawie przejścia nie ma :whistle
Ale żeby nie było tak fajnie to trzeba przewidywać sytuacje. Właśnie w pierwszych dniach socjalizacji naszczekał na malutkiego Nazgula pies siedzący na smyczy, najdziwniejsze było to że my już przeszliśmy tego psa i nic nie wskazywało na to że rozedrze japę... ale go wtedy wystraszył :pala
Po za tym ma niemiłe wspomnienia z innym roczniakiem - który go gonił i nie dał zmęczonemu szczeniaczkowi się wyspać... od tej pory N wycofuje się na widok dzieciaków które z krzykiem do niego lecą, jest bardzo ostrożny, ale jak się przekona do konkretnego dzieciaka to mogą konie ze sobą kraść, oczywiście zawsze pod moim czujnym okiem i ze wskazaniem aby pies wykonywał polecenia wydane przez dziecko i nagradzane zabawą i smakołykami.

Ciekawsze przykłady z naszej socjalizacji:
Pamiętam że świetnie nam się spisywały do głośnej zabawy plastikowe wieszaki od ubrań, oj jak one rąbały o panele kiedy pies przydusił taki wieszak jedną łapką a dziobem próbował złapać - najlepsza zabawa :-P

Do socjalizacji polecam też prysznic i napuszczenie do niego wody żeby psiak mógł się pochlupać :-) Trzeba mu pokazać jaka to świetna zabawa i później nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, odkręcając prysznic i idąc do pokoju do szafy - wracając zastajemy samego psa taplającego się w brodziku który wlazł tam z prędkością światła :-P

W ok. 8 tygodniu życia zaczęłam naukę zostawania w domu. Specjalnie wychodziłam do skrzynki, albo wyrzucić śmieci i pies nie ma najmniejszych problemów z zostawaniem samemu gdziekolwiek jest.
Wiele cennych porad na socjalizację zaczerpnęłam z blogu p. Zofii Mrzewińskiej. A naukę podstawowych komend z książek "Jak rozmawiać z psem", "Na drugim końcu smyczy" również p. Zofii.
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 32
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Socjalizacja szczenięcia

Nieprzeczytany postprzez Tajgowa » 24 cze 2011, o 08:10

Kay'owa napisał(a):Nie prosiłam nikogo, bo nawet nikomu to do głowy nie przyszło :) uczyłam i uczę go nadal tego, że wolno mu wziąć coś ale na komendę wydaną przeze mnie, z racji że nie ma wielu chętnych do podawania mu smaków, to nadal ćwiczymy, bo Kay to taki ciapak i ciepła klucha do przytulania..

No to masz szczęście, że nikt nie chciał dawać smakoli.
Moja od małego była uczona, że od obcych i z ziemi nie wolno brać jedzenia, choćby nawet nie wiadomo jakie pyszne było. Ja jakoś boję się, że mi ja otrują, bo na moim osiedlu już co najmniej 2 psiaki z tego powodu są za TM, stąd troska, o to, żeby obcych z jedzeniem i to leżące na ziemi obchodziła szerokim łukiem ;)

Aga i N napisał(a):Wiele cennych porad na socjalizację zaczerpnęłam z blogu p. Zofii Mrzewińskiej. A naukę podstawowych komend z książek "Jak rozmawiać z psem", "Na drugim końcu smyczy" również p. Zofii.

Ja niestety blog odnalazłam trochę później, ale szybko nadrabiam zaległości, po przeczytaniu też polecam blog Szczeniak w domu p. Zofii.
Dog training is a journey and it's a journey that doesn't have an end. Just about the time we think we have everything figures out, something jumps up and slaps us in the face to remind us we still have a lot to learn. Ed Frawey
Tajgowa
Avatar użytkownika
Owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Tajga
Imię: Nina
Wiek: 21
Pochwały: 7
Dołączył(a): 9 kwi 2011, o 14:29

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post