Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Tematy związane z owczarkami niemieckimi.

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez ulvhedinn » 1 sty 2016, o 02:41

Moje poza Lilą maja w d.... strzały. Przy najgorszych ledwo zastrzyga uszami. Ale na wszelki wypadek posłania spryskane adaptilem, Lila dostaje kalm=aida, wszyscy dostali smaki do żucia.
Osobiście widzę dobry wpływ zrózwnowazonego, spokojnego stada na lękliwego psa.

Za to Kra jest w ogóle chyba z betonu, nie reaguje lękowo nawet na huki, które mnie podrywają (na ulicy). Sylwestra spędziła sępiąc i szalejąc z koleżanką - była specjalnie u znajomych, którzy maja niedawno adoptowanego młodego psa, obie znaja się i bardzo lubią z Bellą; Kra tak zajęła koleżankę zabawą i wygłupami, że młoda nie zauważyła wystrzalów ;) ....
ulvhedinn
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Imię: Magda
Wiek: 40
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 16
Dołączył(a): 27 lip 2014, o 18:07

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 1 sty 2016, o 21:48

A ja melduję, że mamy za sobą pierwszego Sylwestra przeżytego absolutnie bezstresowo. I mam na myśli Luśkę, trzynastoletnią adoptowaną kundelkę.
Jeszcze trzy lata temu usiłowała się wbijać w mysią dziurę!. W tym roku nawet nie dyszała. :yahoo:
Oczywiście nie wystawiałam jej na maksymalne bodźce, w domu grała głośno muzyka o północy. Za to dziś telewizor gra już normalnie, na dworze co chwila szczekają, a Luśka ... LUZIK!!! Najwyżej uchem zastrzyże!!! :yahoo:
Czasem warto być potworem, by ułatwić psu życie!!!
:lool:
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 47
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 2 sty 2016, o 11:02

No to proszę, napisz, jakim to byłaś potworem :roftl:

Ja zmieniałam się w potwora, gdy moje zwierzątko próbowało pożywiać się na własna łapę - nie było zmiłuj.

Zofia
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 76
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 2 sty 2016, o 11:13

Sylwestra spędziłam w pracy, psiur został z Kacprem i Kacprową oraz ich kolegą Dexterem, było głośno, grała muzyka, młodzi grali w jakieś swoje gry przekrzykując się co chwila-zanim wyszłam do pracy miałam próbkę...a pies? No cóż, łaził i jęczał,bo nikt się nim nie zajmował,a na dodatek były poprzestawiane meble. Największą niedogodnością minionego sylwestra był utrudniony dostęp do ulubionej kanapy z powodu zajęcia jej przez młodych, strzały miał w nosie. Z każdym kolejnym Sylwestrem uświadamiam sobie, jaką jestem szczęściarą posiadając takiego psa.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Wam życzę. :)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko za TM, Zorro
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 2 sty 2016, o 15:04

Aneta - jak długo sunia jest u Was i jakie metdy zastosowałaś?
Ja w tym roku po przeczytaniu Twojego wpisu o tabletkach dałam suce hydrioxyzynę i to był, niestey błąd. Niby nie była jakoś bardzo niespokojna (choć ona ogólnie umiarkowanie panikuje), ale mimo końskiej dawki spać nie mogła, widać, że walczyła ze sobą by nie zasnąć. I nie chciała patrzeć na żarcie - zostawiła kość! Jednak moje metody leiej się sprawdzały, trzeba było może wcześniej wypróbować, ale jak? Pojedyńcze huki na ogół Kafka ignoruje, dopiero jak się zaczynają serie nie wytrzymuje :(
A tak nam fajnie szlo wcześniej na spacerze - nosiła piłeczkę, szukała zguby ehhh. Może za rok będzie lepiej...
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 42
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 2 sty 2016, o 15:49

Ale ja nie pisałam nic o hydroksyzynie, pisałam o ziołówkach Labofarm.

Luśka jest u nas 6 lat, początkowo bała się tylko w Sylwestra, potem rozrosło się to na pojedyncze strzały, burzę, po burzy na chmury i wiatr, czyli wszystko co jej się z hałasem kojarzyło.
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 47
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez xxxkaluniaxxx » 2 sty 2016, o 17:41

Pierwszy raz od paru lat miałam spokojnego sylwestra, razem z małą oglądaliśmy petardy przez okno :lool: Od jakiegoś czasu miała puszczane dźwięki petard z YT, na dworze też ją delikatnie przyzwyczajaliśmy :-) byliśmy na ostatnim spacerze o 23 na wybuchy w ogóle nie reagowała normalnie świrowała :-)
xxxkaluniaxxx
Avatar użytkownika
Moderator
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kala[*] & Panda
Imię: Weronika
Wiek: 26
Lokalizacja: Rogoźno Pyrlandia
Pochwały: 10
Dołączył(a): 18 kwi 2011, o 14:51

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 2 sty 2016, o 17:46

Wiem, że nie Ty, ale pisałaś o "wspomagaczach" więc pomyślałam, że warto spróbować.I jak zwykle zasada doboru metody do psa się sprawdza, a może ja coś zrobiłam nie tak?
Możesz coś więcej napisać - podałaś leki i co? Pies spał czy zajmowałaś go czymś?
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 42
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 2 sty 2016, o 20:06

Podałam tabletki uspokajające stopniowo zwiększając dawkę, aż dotarłam do momentu, że mogłam z nią nawiązać kontakt. Wcześniej była nieobecna, nieprzytomna ze strachu. Nie słyszała, nie widziała nic, oprócz dramatycznego zagrożenia życia, przed którym trzeba natychmiast i jak najdalej uciec.
Kiedy w miarę oprzytomniała, zapięłam ją na smycz i zmusiłam do chodzenia ze mną. "Zmusiłam" w tym przypadku oznacza moją pewność siebie i przekonanie do tego co się robi, oraz umiejętność spokojnego przekonania psa, żeby robił to czego chcemy, bo nie ma innego wyjścia. Oczywiście jakiekolwiek zdenerwowanie ze strony przewodnika wykluczone, podobnie jak ciągnięcie opierającego się psa. No i bezcenna jest umiejętność czytania psa, chwalenia najmniejszego postępu, chociażby pojawienia się w psiej głowie myśli, że spróbuje zrobić to o co proszę. W zależności od psa może to być minimalne wychylenie ciała, drgnienie uszu, za które natychmiast nagradzamy bardzo emocjonalnie (entuzjazm dostosowując do psa, żeby go nie przerazić nadmierną euforią ;). Luśkę mogłam nagradzać tylko nagrodą socjalną, bo jej strach był tak silny, że nie była w stanie przyjmować żadnych nagródek, nawet najpyszniejszych. O zabawie nawet nie ma co wspominać. I tak krok po kroku, od wspólnego chodzenia doszłyśmy do wykonywania podstawowych komend, w początkowej fazie wciąż z dyszeniem i lekkim obłędem w oczach. W miarę ćwiczeń i upływu czasu znikał obłęd, dyszenie, skulone uszy. Latem, kiedy tylko nadchodziły chmury, zbliżał się deszcz, brałam ją na smycz i chodziłyśmy w kółko po placu przed domem. Oczywiście znowu od najdrobniejszego sukcesu. Koniec końców spacerowałyśmy i ćwiczyłyśmy w burzy. Stopniowo zaczęła też przyjmować jedzenie w trakcie takich ćwiczeń, teraz jest w stanie w domu nawet się bawić.
Jednak jest to metoda ryzykowna, bo wymaga ogromnego wyczucia od przewodnika, a błąd może zwiększyć psi lęk.
Ci, którzy nas znają na FB pewnie widzieli, ale pochwalę się i tutaj.
Poniżej Luśka (to ta gruba ;) ) i Sara trójłapka, tuż po północy w Sylwestra.

Obrazek

Obrazek
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 47
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Strzały w Sylwestra - Wasze sposoby na odwrażliwianie :)

Nieprzeczytany postprzez Wadera » 2 sty 2016, o 20:51

Dzięki za opis!
Kafka burzę najćzęściej ma w poważaniu - czasem jak nagle walnie poderwie się (zresztą ja mam podobnie), ale po chwili jest ok.
Też da się złapać za obrożę, zaprowadzić do pokoju, ale jak chce się wycofać pozwalam. Do pewnego momentu było naprawdę ok - przyniosłam naszą świnkę i Kafka cała uwagę skupiła nia niej, Jak łupnęło odsyłałam na miejsce i nagradzałam warowanie. Po każdym walnięciu patrzyła na mnie oczekując nagrody. Niestety o pólnocy było gorzej niż zwykle, więc chyba przy niemożności przetestowania leków poza takim natężeniem wystrzałów muszę zrezygnować z ich podawania i wykorzystać jej łąkomstwo.
Obrazek

"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
Antoine de Saint-Exupéry
Wadera
Avatar użytkownika
Czarnuchomaniaczka
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Kafka od Franza
Imię: Grażyna
Wiek: 41
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 42
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 12:49

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post