Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Zabawki, akcesoria do pielęgnacji i szkolenia owczarka alzackiego oraz trenowania psich sportów.

Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 21 lip 2013, o 21:37

Stosujecie dla dorosłych psów, polecacie czy odradzacie?

Szukam czegoś, co mogę dać psu, aby pomemłał. Wsie zabawki jakie mamy to do czegoś służą i ich nie chcę psu dawać (aport, przeciąganie, czy do szukania)... Zabawki do wypełnienia jedzeniem czy spore kości też odpadają..
No i się zastanawiam, co byłoby dobre. Zabawki pluszowe, ale czy jest coś lepszego? Znalazłam różne dla szczeniaków, ale wydają mi się małe... i nie wiem, co wymyślić...

A może to jest pomysł bezsensu i dać sobie spokój? To taki pomysł na gorąco i może nie zauważyłam minusów.. :niewiem:
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 21 lip 2013, o 22:50

Ja moim maleństwom ;-) kupuję raz, dwa razy w miesiącu pluszaki ... w lumpexie. Mogą je szarpać, memłać, rozrywać, wywlekać wnętrzności :roftl:
Radochy przy tym mają co niemiara. Ja trochę mniej sprzątając, ale rekompensuje mi to obserwowanie ich przy destrukcji. :roftl:
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 46
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 22 lip 2013, o 08:01

Brawurka napisał(a):Ja moim maleństwom ;-) kupuję raz, dwa razy w miesiącu pluszaki ... w lumpexie. Mogą je szarpać, memłać, rozrywać, wywlekać wnętrzności :roftl:
Radochy przy tym mają co niemiara. Ja trochę mniej sprzątając, ale rekompensuje mi to obserwowanie ich przy destrukcji. :roftl:

Ja za szczeniaka też im kupowałam, albo rodzina przywoziła pluszaki, których mieli za dużo :roftl: Lepiej dać do zniszczenia niż wyrzucać...

Hmm no to pomyślimy, pomyślimy :D :D
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 22 lip 2013, o 08:07

A jakieś lateksowe-winylowe chrumkajki? Te chrumkające świnki? Jak zobaczysz Alina u Nazgulowego ostatnie dwa filmiki - rzucam mu taką marchewkę do wody - też lubi ją memlać, a szczególnie wtedy, kiedy jeszcze piszczała :D. Pluszaków nie niszczy... on ogólnie jakoś taki mało niszczycielski :).
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 23 lip 2013, o 12:58

Plusze są genialne, potwierdzam.
Rudy ostatnio uśmiercił misia,którego ma od maluszka.
Nie szkodzi, misiową głowę przyszyjemy ponownie :D
Falko jest niszczycielem butli po napojach, ekolog się znalazł, przynajmniej nie muszę zgniatać przed wyrzuceniem :)
...i jest wielkim amatorem ściągania ze stóp pańciowych skarpetek...
Rudości uwielbia memłać sznurowe zabawki,ale tę przyjemność ma zarezerwowaną tylko na szkolonko i zabawy podwórkowe. :)
W domu, jak pisałam butle, misiek,a dodatkowo szarpaki zrobione z nogawek od naszych starych dresów.
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 23
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez kalyna » 8 sie 2013, o 22:28

Dzięki za wsie rady :yahoo:
Ostatecznie chyba kupię zapas pluszaków :lool:

Piszczące zabawki są zarezerwowane dla Sonii, do aportu. Gandziu jak już ją dorwie to ciągle uczę, aby ją oddawał mi. Swego czasu piłki i inne zabawki mi oddawał, a jak Sonii gwizdnął to uciekał kilka metrów przede mną i piszczał tym i piszczał. I ktokolwiek mu próbował odebrać ja czy Sonia to galopem uciekał... Danie mu tego do memłania to cofnęłabym się do punktu wyjścia... A Ciap boi się piszczałek :negatyw:

No i piszczałki u nas w zębach Gazika długo nie żyją...Sonia jak to kobieta, potrafi dbać o swoje zabawki :D


Ale te pluszaki to u nas są sprawą pilną. Wystawiliśmy na dwór popsute krzesło obracane. Z ogromną rozkoszą rozgrzebał siedzenie i wyciągnął co do grama gąbkę :mur: Sonia oczywiście łapek sobie nie pobrudzi taką robotą :roftl: :roftl:
kalyna
Avatar użytkownika
Moderator
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sonia & Ghandi
Imię: Alina
Wiek: 28
Lokalizacja: Krotoszyn/Poznań
Pochwały: 14
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 11:34

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 9 sie 2013, o 07:20

To mój N jest jakiś "nieniszczalski". Wszystko żyje - prócz przebicia piłek do nogi/siatki - ale robi to od nacisku zębów. Nawet misi nie rozpruwa.
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa7 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez matinee » 9 sie 2013, o 09:32

W szczenięctwie oba moje psiaki namiętnie memłały pluszaki. Teraz dostają je czasem do zabawy, ale Alamo ma pluszaka na raz (czytaj: 15 minut), więc biznes jest nieopłacalny. W dodatku ja muszę wcześniej z takiego pluszaka wypreparować oczka, nosek (jeśli plastikowy) i inne części łatwo połykalne, bo boję się, że zeżre - więc w sumie ja mam więcej szarpaniny z tym pluszakiem niż mój pies :roftl: Za to wspaniale sprawdza się zabawka-gryzak o nazwie ORKA, z niebieskiej gumy (bywają o różnych kształtach) - absolutnie niezniszczalna: po 3 miesiącach Alamo zdołał ją naderwać na dł. 2 cm. Sprężysta, genialna do żucia, a moje psy, a szczególnie facet, namiętnie kochają zmęczyć sobie paszczę czymś, co stawia opór, a więc wymaga mocnego żucia. To niebieskie kółko Lamka jest w zasadzie jedyną zabawką, którą ma stale dostępną i potrafi ją sobie obrabiać pół godziny, po czym jest autentycznie zmęczony. U nas to się nazywa "wybiegać paszczę" :lool: Zabawka wygląda tak:

Obrazek

Piszczących zabawek nigdy nie stosowałam, gdyż są niepedagogiczne (niekynogogiczne :-) ). Szczenięta w zabawach ze sobą uczą się bezpiecznego stosowania zębów w ten sposób, że szczeniak gryzący na pisk towarzysza instynktownie zwalnia nacisk zębów; w ten sposób uczy się kontrolować ich używanie. To jeden z elementów socjalizacji. Piszcząca zabawka niszczy ten mechanizm, gdyż nie tylko uczy psa ignorowania pisku jako sygnału "gryziesz za mocno", ale wręcz stymuluje psa do mocniejszego gryzienia w odpowiedzi na pisk.

kalyna napisał(a): A Ciap boi się piszczałek :negatyw:


Może nie tyle się boi, co ma silnie zakodowany mechanizm "nie gryź jak piszczy" :-) Kalyna, bardzo polecam ORKI, raz kupisz i spokój na długo.
Companionship with a dog touches the broader issue of our relationship with all of creation and with the Creator (Monks of New Skete)
Obrazek
matinee
Avatar użytkownika
Owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Ursa i Alamo
Imię: Grażyna
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 76
Dołączył(a): 8 sty 2012, o 16:46

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez Zofia » 9 sie 2013, o 09:46

Poszukajcie Panie - o ile pies nie niszczy pluszaka natychmiast - szmateksowej hurtowni, tam poluszaki są na wagę za pół darmo. Obok takiej hurtowni pracuje znajoma i co jakiś czas obrzuca Raszkę workiem pluszaków. Raszka nie jest niszczycielem; w legowisku ma ich chyba z 10; jeden ogromny, prawie jak pół Raszki, ten jest przemiennie delikatnie podgryzany lub iskany czule.

Zofia Mrzewińska
Zofia
Avatar użytkownika
Sędzia próby pracy
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Imię: Zofia
Wiek: 75
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 127
Dołączył(a): 20 mar 2012, o 07:26

Re: Zabawki do memłania

Nieprzeczytany postprzez Tanorja » 9 sie 2013, o 11:04

matinee napisał(a):W szczenięctwie oba moje psiaki namiętnie memłały pluszaki. Teraz dostają je czasem do zabawy, ale Alamo ma pluszaka na raz (czytaj: 15 minut), więc biznes jest nieopłacalny. W dodatku ja muszę wcześniej z takiego pluszaka wypreparować oczka, nosek (jeśli plastikowy) i inne części łatwo połykalne, bo boję się, że zeżre - więc w sumie ja mam więcej szarpaniny z tym pluszakiem niż mój pies :roftl: Za to wspaniale sprawdza się zabawka-gryzak o nazwie ORKA, z niebieskiej gumy (bywają o różnych kształtach) - absolutnie niezniszczalna: po 3 miesiącach Alamo zdołał ją naderwać na dł. 2 cm. Sprężysta, genialna do żucia, a moje psy, a szczególnie facet, namiętnie kochają zmęczyć sobie paszczę czymś, co stawia opór, a więc wymaga mocnego żucia. To niebieskie kółko Lamka jest w zasadzie jedyną zabawką, którą ma stale dostępną i potrafi ją sobie obrabiać pół godziny, po czym jest autentycznie zmęczony. U nas to się nazywa "wybiegać paszczę" :lool: Zabawka wygląda tak:

Obrazek

Piszczących zabawek nigdy nie stosowałam, gdyż są niepedagogiczne (niekynogogiczne :-) ). Szczenięta w zabawach ze sobą uczą się bezpiecznego stosowania zębów w ten sposób, że szczeniak gryzący na pisk towarzysza instynktownie zwalnia nacisk zębów; w ten sposób uczy się kontrolować ich używanie. To jeden z elementów socjalizacji. Piszcząca zabawka niszczy ten mechanizm, gdyż nie tylko uczy psa ignorowania pisku jako sygnału "gryziesz za mocno", ale wręcz stymuluje psa do mocniejszego gryzienia w odpowiedzi na pisk.

kalyna napisał(a): A Ciap boi się piszczałek :negatyw:


Może nie tyle się boi, co ma silnie zakodowany mechanizm "nie gryź jak piszczy" :-) Kalyna, bardzo polecam ORKI, raz kupisz i spokój na długo.



JA kiedyś kupiłam z tej firmy kulę -smakulę. Smaczki miał w środdku może dwa razy, bo służyła właśnie do rzucia. Bardzo wytrzymała, sucz ją uwielbiała, gdyby nie zaginęł, do żyłaby nadal.
Tanorja
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa6 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nora&Ghotica
Imię: Natalia
Wiek: 21
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 2
Dołączył(a): 5 lip 2012, o 20:42

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post