Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Problemy i porady dotyczące wychowywania ON i DON.

Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Jangcy » 6 mar 2011, o 20:03

Dlaczego psy, a zwłaszcza szczenięta stale chcą i muszą się bawić?
I dlaczego dorosłe psy uwielbiają dzikie szaleństwa?
Dlaczego niestrudzenie gonią za każdą rzuconą piłką, patykiem, itp. (ogólnie aportem)?
Czy chęćdo zabawy jest u psa cecha wrodzoną czy wyuczoną?


Młody szczeniak tóry przybywa do domu i z wielką uwagą bada wszystko: nadgryza, obwąchuje, kosztuje... :D
Każdy człowiek jednak się myli sądząc, że to czysta głupota i szczenięce szukanie wrażeń. Wszelka aktywność okazywana chęcia zabawy, ma jeden cel: Przygotowanie do życia dorosłego.
Zachowania socjalne wobec innych psów, jak i pewność siebie nie jest cechą wrodzoną, to chęć do zabawy jest cechą wrodzoną. Po osiagnięciu dojrzałości nasz pies nadal z checią będzie się bawił, zdobywajac w pewnych dziedzinach prawdziwe mistrzowskie tytuły. Właściwewykorzystanie tej gotowości do zabawy, zależy tylko i wyłącznie od właściciela psa.
Musimy zdać sobie sprawę że to MY biorąc do domu szczeniaka zdecydowaliśmy się zastąpić mu jego psią rodzinę. Szczeniak bedzie robił to, co podpowiada mu instynkt: będzie się bawił, szukał zwady, nadgryzał wszystko, co znajdzie na swej drodze. I dla nas ludzi jest to bardzo kłopotliwy etap życia naszego psa :P :P
Jak pozwolimy szczeniolowi bez przeszkód zbierać nowe doświadczenia, powinniśmy sie nastawić na remont kapitalny mieszkania :shock:
Ale pamiętać trzeba że tłumienie w szczeniaku jego w gruncie rzeczy pozytywnych, instynktów jest nie tylko nie mądre, lecz również przynosi szkodę zdrowiu psychicznemu i fizycznemu naszego psa :(
Jeśli więc nie potrafimy odżałować kilku pogryzionych butów (czemu akurat najnowsze albo najdroższe :o :shock: ) lub oskubanych z liści roślin, ( zazwyczaj oczko w głowie żony lub teściowej) :twisted: :twisted: to należy się zastanowić, czy pies jest odpowiednim dla mnie zwierzęciem domowym
Bawmy się więc z naszymi psami tak często, jak tylko możemy i mamy ochotę. Zabawa sprawia przyjemność nie tylko naszym psom i dzieciom. Również dorośli odniosą korzyść, gdy od czasu do czasu pozwolą sobie na aktywność ruchową na świeżym powietrzu i wspólną zabawę.

Po to, by mimo posługiwania się różnymi językami oraz pojmowania świata w różny sposób człowiek i pies mogli się razem bawić, muszą osiągnąćodpowiednie podstawy porozumienia. Pies którego nie nauczono podstawowych poleceń, raczej nie będzie umiał w swoim dorosłym życiu bawić się z "ludziem".
Co pies musi umieć?
Jeśli pies miałby wykonywać tylko jedno polecenie .... to według mnie to powinno to być: przywołanie.

"Do Nogi"Jak jednak nauczyć psa przychodzenia na komendę?
Ze szczeniakiem to jest prosta sprawa bo szczeniak ze swojej szczeniackiej natury szuka kontaktu z osobą której ufa
i gdy sam do nas biegnie radośnie machając ogonem, kucnijmy i równie radośnie powtarzajmy komendę którą chcemy go przywoływać, nagrodźmy go ciepłym słowem i pieszczotą której tak pragnie. Dzięki takim zabiegom i później chętnie też przybiegnie.

"Siad"Pies powinien znać komendę "SIAD", abyśmy w każdej chwilimoglo go skłonić do przyjęcia pozycji wyczekującej oraz zwrócić jego uwagę na następną czynność.


"Waruj"Komendą tą damy psu do zrozumienia że z jakichś powidów masie zachowywać spokojnie.

"FE!"To kolejna i jedna z najważniejszych moim zdaniem komend. Ja używam "FE" i nie dyskutuję czy to ma być "BE", 'FUJ" "NIE WOLNO", "PROSZĘ PIESKU ZOSTAW TO", albo jeszcze nie wiem co?? "FE" u mnie znaczy FE i pies ma przestać robić, to co robi, ma przestać go interesować to co go zainteresowało, NATYCHMIAST!!!

"STÓJ"A to, to poprostu stój, to komenda taka sama jak dla kierowców znak "STOP" -wymusza bezwzględne zatrzymanie się.
Nauczenie naszego przyjaciela właściwego reagowania na te polecenia ma kluczowe znaczenie dla zintegrowania zwierzęcia ze stadem ludzkim. Komendy te powinien opanować każdy właściciel i każdy pies, będą one im towarzyszyć do końca ich wspólnego życia.

"WEŹ","PUŚĆ", "DAJ", "ZOSTAW","STÓJ-ZOSTAŃ","SIAD-ZOSTAŃ", "WARUJ-ZOSTAŃ", "RÓWNAJ","HOP", "NAPRZÓD...STÓJ","NAPRZÓD...SIAD", "NAPRZÓD...WARUJ, "PRAWO", "LEWO", "GÓRA", "DÓŁ".
Odnośnie "prawo" i "lewo" teraz pajawił się problem innymi psami bo właściciele uczyli inaczej PRAWO to "DZI!!" a LEWO "HA!!" Jak jeździłem sam z Parysem nie było problemów. Jak do Parysa dopieliśmy jednego psa też nie było problemów. Problem pojawił się na pierwszym rozjeździe gdy pierwszy raz pojechałem z czterema psami a na przedzie były tylko hasiory ....
... i skończyło się szczęśliwie.
Zacząłem się uczyć kierunków "po nowemu" na dłoni miałem napisane odpowiednio "DŻI" na prawej "HA" na lewej.
jak opanowałem tak że się nie myliłem wprowadziłem na spacerach i Parys też opanował.
I tu mądrość ludowa(albo jangcego ;) wypłynie: Żeby nauczyć czegoś psa samemu najpierw trzeba się tego nauczyć.
:o

Psy są prawdziwymi geniuszami, jezeli chodzi o uczenie się i od nas samych zależy jakie komendy będzie wykonywał nasz pupil. Pod tym względem pies ma olbrzymie możliwości, co wykorzystywane jest w pracy codziennej przez przewodników psów.

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, ale są tacy ludziektórzy sądzą że najlepszym pozywieniem dla psa jest ciastko z bitą śmietana czy drożdżówka i to upoważnia ich do tego by nazywać siebie doskonałymi właścicielami psa. Nie niestety nie wystarczy tylko zapoznać się z samymi upodobaniami pupilka. Trzeba go jeszcze traktować i wychowywać tak by zachował oprócz zdrowia fizycznego odpowiednia formę psychiczną. Żadna książka nie da nam umiejętności praktycznych, może wprowadzić w zawiłości wychowywania psa.
KAŻDY PIES JEST INNY, KAŻDY PIES MA INNĄ OSOBOWOŚĆ, WŁASNY CHARAKTER
... i napewno jest inny od psa sąsiada, kolegi czy koleżanki którzy służą dobrymi radami.


.....tworzenie trwa
Obrazek
Zawsze Wierni
Jangcy
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Parys
Imię: Janek
Wiek: 59
Lokalizacja: Ruda Sląska
Pochwały: 11
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:58

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 6 mar 2011, o 22:07

bardzo fajny temat :)
to ja może się podepnę i napiszę w co się bawię ze swoim psem.
- uciekanie przed psem między choinkami :)
- poszukiwanie wyrzuconej zabawki podczas gdy pies siedzi tyłem i nic nie widzi ale nauczył się podpatrywać/wysłuchiwać gdzie spada :twisted: (gryzaka/piłki)
- przeciąganie się zabawkami (w/w)
- chowanie zabawki w domu od prostych zakamarków, po bunkrowanie w szafach :twisted:
- najfajniejsza zabawa która wkręca na maxa zarówno psa jak i mnie i jest kupę śmiechu: polowanie na piłeczkę, którą przekazuję sobie z ręki do ręki na około mnie i pod nogami będąc na kuckach lub siedząc na podłodze w domu :) pies wtedy śmiesznie poluję na zabawkę łapami... i to spojrzenie z uszami do przodu na piłeczkę :lol:
- zabawa w przyczajenie idąc po schodach na IV piętro... skradam się do psa i... szybko go gonię! (w 90% pies idzie przede mną do domu więc to on jest częściej goniony ;) ) a pies w podskokach zasuwa na kolejne pół piętro z zadowoloną miną i czeka aż znowu się przyczaję :lol: czasami bawię się też w to w domu (wtedy przyczajam się i uciekam psu) ale mam panele i się za mocno ślizga :P nie wiem czy jest to poprawna zabawa kiedy to ja psa gonię po schodach, w każdym razie zawsze mnie te jego podskoki rozweselają :P ostatnio tak mocno go "zahipnotyzowałam", że jak zaczął uciekać to się rąbnął w poręcz, zawsze mu się udawało, tym razem nie wycelował :lol:

dorzuci ktoś pomysł na jakąś zabawę? :)
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Hiku27 » 8 mar 2011, o 13:11

Aga i N napisał(a):bardzo fajny temat :)
to ja może się podepnę i napiszę w co się bawię ze swoim psem.
- uciekanie przed psem między choinkami :)
- poszukiwanie wyrzuconej zabawki podczas gdy pies siedzi tyłem i nic nie widzi ale nauczył się podpatrywać/wysłuchiwać gdzie spada :twisted: (gryzaka/piłki)
- przeciąganie się zabawkami (w/w)
- chowanie zabawki w domu od prostych zakamarków, po bunkrowanie w szafach :twisted:
- najfajniejsza zabawa która wkręca na maxa zarówno psa jak i mnie i jest kupę śmiechu: polowanie na piłeczkę, którą przekazuję sobie z ręki do ręki na około mnie i pod nogami będąc na kuckach lub siedząc na podłodze w domu :) pies wtedy śmiesznie poluję na zabawkę łapami... i to spojrzenie z uszami do przodu na piłeczkę :lol:
- zabawa w przyczajenie idąc po schodach na IV piętro... skradam się do psa i... szybko go gonię! (w 90% pies idzie przede mną do domu więc to on jest częściej goniony ;) ) a pies w podskokach zasuwa na kolejne pół piętro z zadowoloną miną i czeka aż znowu się przyczaję :lol: czasami bawię się też w to w domu (wtedy przyczajam się i uciekam psu) ale mam panele i się za mocno ślizga :P nie wiem czy jest to poprawna zabawa kiedy to ja psa gonię po schodach, w każdym razie zawsze mnie te jego podskoki rozweselają :P ostatnio tak mocno go "zahipnotyzowałam", że jak zaczął uciekać to się rąbnął w poręcz, zawsze mu się udawało, tym razem nie wycelował :lol:

dorzuci ktoś pomysł na jakąś zabawę? :)

szkola przetrwania :lol: :lol: :lol: ja jakbym tak pobiegal na 6 piętro to na ostanim czekalaby "erka"
Obrazek
Hiku27
Avatar użytkownika
Klubowicz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Hikari oraz Ira
Imię: Wojtek
Lokalizacja: GDAŃSK
Pochwały: 8
Dołączył(a): 21 lut 2011, o 00:23

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Adela555 » 8 mar 2011, o 18:43

hm... u mnie jest siad, leżeć, zostaw, zostań, "nie" i daj łapę.

Jeśli chodzi o zabawę to:
- gonimy się nawzajem
- rzucam mu piłkę
- przeciągamy między sobą starą szmatę albo linę.
Adela555
Losowy avatar

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Jangcy » 10 mar 2011, o 11:40

Adela555 napisał(a):hm... u mnie jest siad, leżeć, zostaw, zostań, "nie" i daj łapę.

Jeśli chodzi o zabawę to:
- gonimy się nawzajem
- rzucam mu piłkę
- przeciągamy między sobą starą szmatę albo linę.

A jaki cel mają te zabawy?
co pies się nauczył w trakcie tych zabaw?
co daje przeciaganie szmaty?
rzucanie piłki ma na celu naukę aportowania?
czy wypracowanie szybkości powracania z tą piłką?
a może tylko by się odczepił na jakiś czas? i pożuł piłkę.
Obrazek
Zawsze Wierni
Jangcy
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Parys
Imię: Janek
Wiek: 59
Lokalizacja: Ruda Sląska
Pochwały: 11
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:58

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Adela555 » 10 mar 2011, o 20:19

Zabawa to zabawa, relax, nie praca.
Adela555
Losowy avatar

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Jangcy » 11 mar 2011, o 17:09

Tu jest właśnie błąd pies uczy się przez zabawę. To trzeba zrozumieć by wychować psa.
Obrazek
Zawsze Wierni
Jangcy
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Parys
Imię: Janek
Wiek: 59
Lokalizacja: Ruda Sląska
Pochwały: 11
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:58

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Brawurka » 11 mar 2011, o 18:00

Jangcy napisał(a):Tu jest właśnie błąd pies uczy się przez zabawę. To trzeba zrozumieć by wychować psa.


Amen.
Nie traktuj psa jak człowieka, żeby on nie potraktował Cię jak psa
Dbajmy o kulturę języka polskiego na forum; używajmy wielkich liter, znaków przestankowych i programów "wyłapujących" błędy ortograficzne, jeżeli ktoś sam sobie z nimi nie radzi ...
Obrazek
Brawurka
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Amon, Pera
Imię: Aneta
Wiek: 46
Lokalizacja: Śląsk
Pochwały: 29
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 09:11

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Jangcy » 11 mar 2011, o 21:17

Obrazek
zabawa i relax w okresie kwarantanny
Obrazek
Już we wczesnej młodości Parys przejawiał zainteresowanie na wszelkiego rodzaju równoważniach
Obrazek
Zawsze Wierni
Jangcy
Avatar użytkownika
Zaawansowany owczarkarz
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Parys
Imię: Janek
Wiek: 59
Lokalizacja: Ruda Sląska
Pochwały: 11
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 11:58

Re: Zabawy z psem.

Nieprzeczytany postprzez Aga i N » 11 mar 2011, o 23:11

powalające zdjęcie :-)
aż mi się przypomniało jak Nazgul na placu wziął za moją aprobatą do dzioba pierwszy raz koziołek który ktoś wrzucił w trawę po skończonym ćwiczeniu, jak on pięknie z nim wyglądał :) chyba nas dwoje przepełniała wtedy duma :lol:
praca to musi być radocha pełną parą... nawet człowiek ma w nosie pracę jak go wiecznie mobbingują. nie mówię że mój pies merdoli jak szalony ogonem jak dostanie kiełbaskę... mimo że jest żarłokiem to go jakoś na żarełko nie potrafię za dużo "rozbawić" (nie merdoli ogonem na widok żarcia, nigdy, nawet na najlepsze frykasy w misce :lol: może dlatego że wie że żarcie jest moje i się z nim podzielę i nie ma co strugać wariata i się jarać ;) ), ale na piłeczkę... na piłeczkę to jest radocha aż ogon chodzi! ale za to na piłeczkę zapomina o precyzji :-P
"Około 1925 roku psy rasy ON, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał..." [źródło: wikipedia]

"Każdy pies jest tak dobry, jak jego Przewodnik."
Literatura godna polecenia: http://forum.owczarkopedia.pl/literatura-godna-polecenia-t542.html.
Aga i N
Avatar użytkownika
Owczarkowa wyga
8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa8 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Nazgul
Imię: Aga
Wiek: 33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 41
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 16:23

Następna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post