Skrypt forum używa informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia Wam maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszej internetowej witryny. Dzięki ciasteczkom wiemy też co Wasze owczarki jadły na śniadanie. ;-) Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies kliknij "Akceptuję", w przeciwnym wypadku wyłącz ciasteczka dla tej witryny w ustawieniach swojej przeglądarki. Akceptuję.
Prezentujemy zdjęcia i filmy naszych krótkowłosych i długowłosych owczarków niemieckich.

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez vega_bw » 6 wrz 2013, o 09:25

Ada, padłam. Twoje opisy są genialne :)
Super i tak dalej :)
Wyobrażam sobie Wasz duecik dumnie paradujący uliczkami :)
Choćbyś powiedział o sobie i swoim psie wszystko, to i tak zawsze zostaje coś do powiedzenia...
vega_bw
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Falko zwany Rudym ;)
Imię: Beata
Lokalizacja: Nad Słoną Wodą
Pochwały: 22
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 09:06

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez dor_cia » 6 wrz 2013, o 18:01

vega_bw napisał(a):Ada, padłam. Twoje opisy są genialne :)

To racja :ok:
Czytając, czuję jakbym z Wami była. Ada gratuluję zdolności do obrazowego opisywania wydarzeń.
Od początku wiedziałam, że będziesz wspaniałym przewodnikiem dla swojego wyczekiwanego owczarka. Tak skrupulatnie się przygotowałaś na jego przybycie. Gratuluję Ci pomysłów i chęci do ich realizacji. ;-)
Czekam na kolejne relacje i oczywiście fotki przystojniaka :buziak:
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
dor_cia
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sułtan
Imię: Dorota
Lokalizacja: Warszawa/Żelechów
Pochwały: 16
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 18:46

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez anita » 6 wrz 2013, o 19:40

witamy przyrodniego braciszka :lool:
sliczniasta mordeczka :-)
anita
Avatar użytkownika
Początkujący owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Igma (Ava FideCanem)
Imię: Anita
Wiek: 33
Lokalizacja: pod lasem
Pochwały: 2
Dołączył(a): 31 lip 2012, o 17:48

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez 14ruda » 6 wrz 2013, o 20:09

Piękny kluseczek :-)
Szkolimy NIE tresujemy! http://www.karpeteam.eu
14ruda
Avatar użytkownika
Owczarkarz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Aicha,Zefir
Imię: Joanna
Wiek: 35
Lokalizacja: Zielona Góra
Pochwały: 14
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:57

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez Thrima » 7 wrz 2013, o 09:38

Zdjęcia z wczoraj.
Tak wyglądają nasze poranki ostatnio:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

A tak wygląda Zorion któremu demonstrowałam uroki bawienia się strumieniem wody z węża:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zorion mordujący swoją ulubioną ofiarę ogródkową czyli ogromny karton:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wieczorem natomiast bawimy się tak:
Obrazek

Uznałam, że okres aklimatyzacji w domu i okolicy się skończył. Zaraz pakujemy manatki i jedziemy z całym towarzystwem do zaprzyjaźnionego domu w Szklarskiej Porębie. Będą dwie sunie, jedna ogromna a druga malutka i cała rzesza kotów. Może załapiemy się też na socjal ze szczurem.

Trzymajcie kciuki :)
Blog o życiu i pracy z owczarkiem:
http://yaronwpracy.blogspot.com/
Thrima
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zorion, Yaron
Imię: Ada
Wiek: 26
Lokalizacja: Rębiszów
Pochwały: 4
Dołączył(a): 9 kwi 2013, o 16:11

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez baby245 » 7 wrz 2013, o 10:33

Super zdjęcia i śliczny mokry szczurek :roftl: Proszę wymiziać przystojaniaków :buziak:
baby245
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Devil z Grodu Smoka
Imię: Ewa
Wiek: 34
Lokalizacja: Wilkowice
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 14:11

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez minia » 7 wrz 2013, o 15:03

Kciuki trzymamy :)
minia
Losowy avatar

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez dor_cia » 7 wrz 2013, o 16:35

Ale macie radochę przebywając z takim słodkim malcem. Już nie mogę doczekać się fotorelacji w Waszej wyprawy.
Zazdroszczę Wam tych poranków. ;-) Też takie kiedyś miałam. Ada, chyba już trzeba rozglądać się za nowym, szerszym łóżkiem, bo jak Zorion urośnie to dla Was miejsca w obecnym łóżku nie będzie :roftl: :roftl: :roftl: Chyba, że psy dostaną eksmisję, wiem co mówię :lool:
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
dor_cia
Avatar użytkownika
Klubowicz
5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa5 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Sułtan
Imię: Dorota
Lokalizacja: Warszawa/Żelechów
Pochwały: 16
Dołączył(a): 19 mar 2012, o 18:46

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez Thrima » 10 wrz 2013, o 22:18

Witajcie ponownie,
sporo się u nas działo. Ale zaczniemy tradycyjnie - zdjęciami.

6 września, wypad do Szklarskiej Poręby, pierwsza wycieczka Zoriona:
Obrazek
Obrazek
Takie miejsce wybrał sobie klusek na drzemkę.
Obrazek
A potem takie.
Obrazek

Reszta zdjęć tutaj: https://plus.google.com/photos/10359776 ... erid=gplp0

W Szklarskiej poznalismy pierwsze koty, większość "obiektów" puszyła się i syczała złowieszczo na widok kluska. Na szczęście trafił się kot z gatunku "wisimito", położyłam Go na podłodze a młody chodził dookoła siadając, warując i zajadając się chrupkami. Zero reakcji ze strony kota, więc został przez Zoriona wrzucony do kategorii "nudne".
Potem klusek znalazł w krzakach skrzydełko ptaka i przydały się bardzo ciasteczka z wątróbki, wymiana została dokonana.
Widzieliśmy jeszcze jeżdżący traktorek-kosiarkę który był podejrzliwie obserwowany z pod ławki. Przewinęło się także mnóstwo ludzi, gdyż był to pensjonat.

8 września byliśmy w lesie, w poszukiwaniu grzybów. Zorion pokonawszy pierwszą nieśmiałość z wielkim zapałem biegał po lesie i obwąchiwał co się dało. Miał też poważny sprawdzian z umiejętności pokonywania przeszkód terenowych, najbardziej podstępne okazały się powalone pnie drzew. Przy próbie pokonania pierwszego młody zawisł na nim brzuchem tak, że łapki zwisały Mu z obu stron majdając się bezradnie. Przed następnym nauczony doświadczeniem rozpędził się porządnie i zawisł będąc przednią połową ciała nieco do przodu. Wystarczyło tylko pozwolić, by tyłek podążył za zsuwającym się przodem.
Gęste gałęzie i wysokie krzaki jagód także były wyzwaniem. Podobało mi się bardzo, jak napotkawszy przeszkodę klusek szacował wstępnie, gdzie jest najdogodniejsze miejsce do pokonania jej i dopiero potem zabierał się za przełażenie.
Wyprawa zakończyła się nad zbiornikiem wodnym gdzie Zorion nie do końca intencjonalnie nauczył się nie tylko pływać ale i nurkować głową w dół - postanowił wleźć na kamień zatopiony częściowo w wodzie. W pewnym momencie kamień pod łapkami skończył się i zobaczyłam tylko bury kuperek nurkującego psiaka. Za chwilę wynurzyła się głowa Zoriona który dopłynąwszy do brzegu zmierzył wodę zdziwionym spojrzeniem i udał się na moje kolana celem ogrzania się.
Dziesięć sekund po wejściu do samochodu miałam najgrzeczniejszego psa pod słońcem śpiącego smacznie w mojej bluzie.

9 września był czasem ćwiczeń domowych i odpoczynku po wrażeniach z dni poprzednich.

10 września czyli dziś znów byliśmy na grzybach. Zorion ładnie się pilnował i przybiegał zawołany ale z większą śmiałością eksplorował otoczenie, nie plącząc mi się cały czas pod nogami jak za pierwszym podejściem.
Udało się kluskowi kompletnie mnie zaskoczyć. Pod koniec łażenia leśnego kiedy powoli kierowaliśmy się w stronę samochodu zaczął się oddalać. Żwawym truchcikiem bez namysłu pobiegł przed siebie. Gdy okazało się, że nie reaguje na wołanie mocno zdziwiona pobiegłam za Nim. Okazało się, że moje maleństwo po przebiegnięciu ok. 400 metrów dotarło nad zbiornik wodny przy którym zaparkowany był samochód i z którego zaczęliśmy wyprawę. Sęk w tym, że chodząc zatoczyliśmy koło i wracając z innej strony zupełnie nie byłam świadoma, że jesteśmy tak blisko. Zorion po dobiegnięciu do wody pił, i pił, i pił... A ja stałam z lekka zdziwiona jego nosem lub orientacją w terenie lub jednym i drugim.

Poza tym kluskowe uszy chyba zaczynają szykować się do wstawania, bo zaczynają sterczeć na boki pod dziwnymi kątami. A także zaobserwowałam pierwsze sikanie z podniesioną nogą i przyłapałam młodego na kopulowaniu z kocykiem w chwili ekscytacji zabawą. Czyżby wyrastał mały mężczyzna?
Blog o życiu i pracy z owczarkiem:
http://yaronwpracy.blogspot.com/
Thrima
Avatar użytkownika
Owczarkarz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: Zorion, Yaron
Imię: Ada
Wiek: 26
Lokalizacja: Rębiszów
Pochwały: 4
Dołączył(a): 9 kwi 2013, o 16:11

Re: Zorion znaczy szczęście

Nieprzeczytany postprzez AnnaJagna » 11 wrz 2013, o 01:47

:-) Fantastycznie piszesz!
AnnaJagna
Avatar użytkownika
Klubowicz
4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa4 lata członkostwa
Owczarek niemiecki: jeszcze nie ma
Imię: Anna
Wiek: 34
Lokalizacja: Natal, Brazylia
Pochwały: 28
Dołączył(a): 19 lis 2012, o 16:12

Poprzednia stronaNastępna strona
Dział statystyki

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Opcje

Podobne tematy
  •  
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post